[quote name='Reno2001']Wczoraj bezproblemowo poradzilismy sobie z antybiotykiem w zastrzyku. Udało mi się też ściagnąc grubą skorupę ropy, która utworzyła się pod chorym okiem. Łatwo nie było, ale sie udało. Farcik chyba wiedział, że robimy to dla jego dobra, bo trzymany przez TZ nie wyrywał się, nie piszczał, pomimo, że pewnie nie raz go nieco pociagnęłam, ściągając te pokłady ropska.
Pokonaliśmy niechęc do wchodzenia/schodzenia po schodach na smyczy. Mały śmiga już aż miło.
Jestem też pewna, że kiedy tylko przyzwyczai sie do nowego opiekuna, będzie posuwał przy nodze bez smyczy. To będzie super wierny pies. Wpatrzony jest w człowieka jak w obrazek.
Dzis po południu mały test-Fart zostanie sam w domu. My jedziemy do rodziny i niestety nie możemy go zabrac ze sobą. Labek mojej siostry nie zdzierży go u siebie.[/QUOTE]
Farcik jest okropnie dzielny :D mam nadzieję na dobre wieści jutro od okulisty.