Jump to content
Dogomania

Ada_-_

Members
  • Posts

    246
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ada_-_

  1. Ale wkurza mnie, że ludzie tak rottki oczerniają... No bo w schronisku też stereotypowo było "proszę zachować ostrożność", a jak Chrupcio wyszedł sobie z izolatki to nic nie zrobił, dosłownie chodząca oaza spokoju, bo nieraz to jakiś mały ujadacz więcej szumu narobi. A on nic spokojnie sobie spacerował
  2. W schronisku w Busku jest przesłodka sunia podobna do shitz tzu ;D. Była strasszliwie zakudłacona, obcięłam ją troszkę, jeszcze troszkę i będzie jak talala.;D
  3. [quote name='vega17'] jeszcze wrące jedną smutną wiadomość, może ktoś ma możliwość pomocy [URL]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewtopic.php?t=3032[/URL][/QUOTE] Oj biedactwo. ! Jakie chude :shake:
  4. Dokładnie. Na tym zdjęciu na kanapie wygląda jak hrabina ;D. Coś tam w niej siedzi z terierów.:cool3:
  5. Dokładnie. Na tym zdjęciu na kanapie wygląda jak hrabina ;D. Coś tam w niej siedzi z terierów.
  6. Hehe to widzę, że ten pęd do łóżek jej nie minął. ;P
  7. Nawet swego czasu były razem w boksie i się nieźle dogadywały.
  8. No jeszcze, żeby była na smyczy... Po prostu brama na oścież, no a przecież wiadomo że psina żadna nie usiedzi na podwórku. Mieszkam na wsi koło Buska, a tam się kręcą różne psiurzyska, więc jak miała cieczkę, no to się stało. Zostawili ją w kartonie przed schroniskiem z trzema maluszkami. Cała rodzinka znalazła domki.[B] Kochające[/B] domki. *** Pamiętam, że jak była szczeniaczką, tzn. takim podrostkiem ze 4 miesiące miała może, to do mojego domu wpadła ( lato-drzwi otwarte były) i na łóżko wskoczyła. ;D Teraz to ma do dwóch lat nie więcej. Brodawkę też czułam jak ją głaskałam, ale zniknie na pewno.
  9. Czyli to co najważniejsze, a nawet więcej.
  10. A teraz czysta, wykąpana, własne legowisko i nawet adresówka. A jak tam skóra, lepiej już? *** Ona była psicą moich sąsiadów i nawet nie pamiętam ile razy ją do nich przyprowadzałam, kiedy brama otwarta była na oścież , a ona w samopas biegała... Niedawno ich przeklinałam, a teraz to nawet mogłabym im podziękować, no bo w końcu znalazła PRAWDZIWY dom i to poniekąd dzięki nim, chociaż zaczynało się jak to zwykle z psiakami schroniskowymi. Początki mega smutne, a potem zawsze kończy się wesoło.
  11. Ale się naszej Gai udało..., teraz dopiero widzę jaka jest piękna, w schronisku taka szara mycha była.
×
×
  • Create New...