Jump to content
Dogomania

zuanna

Members
  • Posts

    919
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuanna

  1. Ściągać się nie ściąga, ale ja swojemu futrzakowi muszę co jakiś czas sprawdzać czy przypadkiem za luźna nie jest. Ale to pewnie u długowłosych norma i każdą obrożę trzeba regulować.
  2. A do tego gotowanego dajesz mu jakiś olej/oliwę?
  3. To chyba Wasze okolice [url]http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140207/REGION06/140209830[/url]
  4. Mi mała, to na łapę ewentualnie :evil_lol:
  5. [quote name='dreag']...Kupiłam dziewczynce już obróżkę Foresto na wiosnę:).[/QUOTE] A o mnie w tym roku zapomniałaś :mad: Edit: do bazarku możesz dorzucić płytą Seala - może ją w końcu ktoś wypatrzy. Wieczorem podeślę Ci też zdjecie nieużywanej smyczy od taks. Oczywiście jesli chcesz.
  6. wygooglałam ciekawe rzeczy- w życiu bym nie przypuszczała, że takie picie wody może być nawykiem, do którego przyczynił się stres: [URL]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Polidypsja-czyli-nadmierne-pragnienie,1859[/URL]
  7. Moja Tina ma 5 lat, waży ok.40 kg i była wysterylizowana 3,5 roku temu. Pije jak smoczyca - a może więcej wylatuje jej faflami ;) Nie zdarza jej się popuszczać - ale za to jak wyjdzie na dwór, to po większym piciu siada na pierwszą trawę i widać wielką ulgę na pycholu :)
  8. Nie wiem czy Tinie przeszkadzała, ale mnie taka dyndająca adresówka drażniła. Od ponad roku nosi adresówki robione przez taks - takie zapinane na rzep wokół obroży, z miejscem na kartkę z nr telefonu. Kąpie się z nimi latem i woda nie niszczy kartki :)
  9. To faktycznie. Ludzie biorą haszczaki, bo to takie ładne puchate kuleczki. A potem wyprowadzają na 5 minut na siku pod blok - ech, życie...
  10. [quote name='zachary']A ja codziennie widuję haszczaka biegnącego przy rowerze właściciela i haszczaka idącego ze zwieszoną głową, powoli, jak na ścięcie za starszą kobietą...Ten drugi widok okropny i dlatego napisałam, że czasem fundujemy psom...depresję...Haszczak na łańcuchu całe życie...też popadnie w ....jak to nazwiesz?...[/QUOTE] Hmm - ciekawe gdzie widujesz tego haszczaka? Bo jak w okolicach Zwierzyńca, to nie do końca tak jest jak piszesz. Ja też pare razy spotkałam baaaardzo starszą panią ze smutnym haszczakiem. Okazuje się, że raz - haszczak ma już swoje lata. Dwa - jakiś czas temu stracił przyjaciela, z którym razem się wychowywali. Pani mówiła, że od tego czasu to już nie jest ten sam pies :shake:. A wybiegać się ma jak - pani zapewnia mu ruch.
  11. [quote name='mestudio']Tak mało ciekawskich u Sańki? No cóż. ...[/QUOTE] Ciekawskich więcej, tylko się ukrywają i udają cierpliwych ;) To z psów babci, to tylko Rudy zostaje ... (tfu, tfu ;) )
  12. Ja właśnie zaczęłam drugi worek Australian Lamb. Tina jest alergikiem, ale ta karma jej służy (no i smakuje). Jedyne, do czego mogę się "przyczepić", to duże qpska (mniejsze niż po acanie, porównywalne z joserą, a dużo większe niż po hillsie).
  13. U mnie w deklaracji też był Misiek - oczywiście przerzucam na Rudego.
  14. Nawet jeśli,to daleko jestem od obruszania się :) Co do karmy- po RC moje "maleństwo" miało potworne rozwolnienie :shake: Josera moim zdaniem jest OK, również Hill's u mnie się sprawdził. Tutaj niestety musisz sama przetestować, co suni najbardziej będzie pasowało. No i Tobie oczywiście - czy decydujesz się na suchą karmę, czy zamierzasz gotować. Obserwuj małą - nie tylko biegunki mówią o tym czy karma jest dobra. Patrz, czy się nadmiernie nie drapie, czy sierść nie jest matowa lub za dużo jej wypada, czy nie łzawią mocno oczy i czy w uszach nie zbiera się duża ilość wydzieliny. Te wszystkie objawy mogą świadczyć o alergii na pożywienie.
  15. Sama więc wiesz, że zależy od egzemplarza - moje jedne patroszyły, inne nie. I nie demonizuję - widać, że dziewczyna nigdy psa nie miała. Życzę jej spokojnego maleństwa, ale chyba lepiej jak będzie przygotowana na to, co ew. może ją czekać, niz by miało przytrafić się nieszczęście? Edit: Poza tym - kłakami lub watą się nie udusi. Za to zatka się "tylko" światło jelita lub ujście żołądka
  16. Założyłam, że autorka wątku nie planuje zabawek na pierwsze kilka dni. O ile 6 tygodniowy maluch nie rozpruje pluszaka, to 10 tyg. już tak :) Nie potrzebny do tego rozbuchany kilkumiesięczniak ;) Co do zabawek gumowych, szkoły są różne - jak w każdym temacie zresztą. O związku z podgryzaniem ręki słyszę pierwszy raz. Wszystkie moje szczeniaki bawiły się piszczącymi zabawkami i żaden nie wykazuje/wykazywał odchyłek od normy ;). Ponownie będę zdaniem niektórych uprawiać czarnowidztwo, ale z tych piszczących lubią wypadać te małe piszczące elementy... Niby nic strasznego, ale ja jakoś nie lubię jak moje psy zjadają coś, co im nie służy ;)
  17. Pod telewizorem, to nie jest najlepszy pomysł. Legowisko powinno stać w miejscu, gdzie pies będzie miał zapewnioną względną ciszę i spokój. Jeśli będziesz miała taką możliwość, obserwuj psa gdzie lubi leżeć i tam postaw mu później legowisko. W temacie pluszaków - uważaj również na to, czym zabawka jest wypchana. Nie dawaj takich z groszkami w środku, a i w przypadku tych wypchanych czymś innym, natychmiast zaszywaj lub wyrzucaj, żeby maluch nie najadł się tych "wnętrzności".
  18. Grunt to dokładnie czytać- napisałam, że owszem, ale ze sprawdzonymi psami :) Podobnie z wychodzeniem. Cóż - trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy moja wygoda, czy zdrowie, a nawet życie psiaka. To jest loteria niestety :shake:
  19. Dopiero ok. 2-ch tygodni po trzecim. Chyba, że masz własny, ogrodzony ogród i pewność, że żadne zakażone psy po nim nie biegają. W tym czasie malucha możesz zapoznawać powoli ze znajomymi, "pewnymi" psami - szczepionymi, odrobaczanymi.
  20. Maluch będzie ew.dopiero po pierwszych szczepieniach,więc czekają Cię jeszcze dwie serie. Do tego czasu ma kwarantannę - zaopatrz się w związku z tym w podkłady dla szczeniąt. W ostateczności gazety, ale uważaj, bo farba drukarska może uczulać.
  21. Przede wszystkim 6 tygodni to za wcześnie na odseparowanie od matki :shake: Nie ma możliwości odebrania przynajmniej 2 tygodnie później?
  22. Popytaj bianki1 - ma doświadczenie z takimi maliznami :)
  23. Może tej drugiej pani zaproponować [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244685-oddam-nowofundlanda-w-dobre-r%C4%99ce?p=21003815#post21003815"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244685-oddam-nowofundlanda-w-dobre-r%C4%99ce?p=21003815#post21003815[/URL] ?
  24. A nic jej nie dziabnęło przypadkiem? Ja u Tiny też przetrzepywałam ostatnio futro, bo nic jeść nie chciała :shake: Po tygodniu wszystko wróciło do normy :)
  25. U mnie poza tym jednym kleszczem, tfu tfu nic się nie dzieje. I w tym, i w ubiegłym roku moczone jest intensywnie ;) Krople odpadają niestety, bo strasznie ją wszystkie uczulają - eksperymenty końcżą się sterydami :( Ostatnio na wyjeździe dodatkowo pryskałam ją trochę takim środkiem dla dzieci z wyciągiem cytronelli - nie wiem jak kleszcze, ale komary tak bardzo nie atakowały.
×
×
  • Create New...