Czyli podsumowując potrzebny dożywotni dt który ma doświadczenie z przewlekle chorym psem czyli nikt z poza dogo.Boje się tylko żeby nikt z litości jej nie adoptował a potem smarowania kąpiele wizyty u wetw go nie przerosły bidulka a urody jej nie przybędzie my patrzymy na psa sercem inni oczami.Dobrze że nie zaraża
rozumiem cię w pełni jeżeli masz wątpliwosci co do ludzi to szukamy innego domku ja mogę wydać opinie na temat tego co czytam tych ich spotkałaś jeżeli tak bardzo chcą małą to poczekają aż będzie po sterylce można jeszcze porozmawiac a jeżeli faktycznie mieli chorego jamnika to mieli weta można zapytac kto to i zadzwonić do doktora albo dać sobie spokój i szukać innego domku.
opowiem ci jak to było z moim Pikiem szukałam 2 jamnika i trafiłam na ogłoszenie zadzwoniłam pies był w Milanówku a ja mieszkam 70km od Gorzowa wiec widziałam tylko zdjecia psa znałam z rozmów 6.02 przyjechał do mnie był chudy jak szkielet i jak się okazało bardzo dziki miał zaropiałe oczy i żle zrosnietą noge po złamaniu.Psa kochamy ale przeszliśmy swoje pik nas gryzł i mojego drugiego jamnika on nie ostrzegał tytlko się rzucał.Długo trwało zeby go udomowić.dotego operacje oczu już 2 grozi ślepota gdybym go poznała nie wiem czy bym go adoptowała ale mam doświadczenie i to pomogło.
za-poznaja sie wrazie czego beda znali charakter przeciw-mogą niechcie oddać,powiedzą że zrobią sterylke a nie wykonają no i najgorsze jak się coś nie spodoba i zrezygnują to mała przeżyje szok.Nie wiem sama
Lepiej że wiesz teraz niż za trzy miesiące a jak chcą super ładnego psa to niech kupi od prawdziwego hodowcy za kilka tysięcy:angryy: ludzie są porąbani a za 3 lata jak będzie stara i brzydka tą ją wyrzucą co za potwory niech się przyznają że chcieli rozmnażać:mad:
Prawdziwy ja też mam 2 przygarniete jeden znaleziony na ulicy 6lat temu drugi od straży dla zwierząt pierwszy 0 4 w nocy wył do księżyca przez tydzień potem mineło a drugi adoptowany 5 miesięcy temu śpiewa i szkacze jak kot po meblach poprostu trzeba złapać dystans kochać