Jump to content
Dogomania

martini77

Members
  • Posts

    304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martini77

  1. A mocz psi sie zanosi do analizy tam gdzie ludzki? Tez na czczo???
  2. Witamy. Na razie obchodzimy sie bez zwaczy i innych pomocy. Kuweta jest niedostepna dla Miszki i to zdaje egzamin. Misza dalej bardzo grzeczna, choc zdarzylo jej sie wczoraj zsiusiac w domu. Nie wiem czemu, bo byla godzine wczesniej. Ona w ogole czesto siusia, na spacerze co pol godziny. Tak jakby za krotko na raz. No ale ok. U nas juz zaawansowane przedwiosnie, wiec spacerujemy ile sie da. Nawet biega za rowerem! Na razie tylko po parku, bo na ulicy to juz wyzsza szkola jazdy. Po pierwsze pies wtedy powinien byc prowadzony od strony chodnika, a ja za chiny nie umiem pewnie prowadzic roweru lewa reka. Szczegolnie jak mnie mijaja auta. No zobaczymy. Na plazy Misza oszlalala z radosci! Ze tyle miejsca (po odplywie), piasku, tyle psow. I sie od razu wykapala w jeziorku pozostalym na plazy po odplywie. Nawet nie zdazylam jej przywolac, jak wskoczyla za innym psem sie przeplynac. Zapalenia pluc nie zlapala, wiec jest dobrze. Wiem, wiec ze lubi wode i to tez dobra wiadomosc. Z kotkiem coraz lepiej oswojeni - beda sie jeszce razem przytulac i bawic, bo juz Kofik podrzuca w jej strone swoje myszki. Postaram sie na dniach dodac nowe zdjecia. Pozdrawiamy ciocie Agusie - machamy ogonem na druga strone morza!:)
  3. Ten film dodany do allegro Olka! Bosko. Trzeba bylo ta zjedzona kanape zwalic jednak na Gutka, hi hi.
  4. A ja wlasnie mam nadzieje, ze ta baba czyta watek i bardzo sie wstydzi. Narobila nadziei i zamieszania, a teraz zachowuje jak gowniarz nie odbierajac telefonu. I po co to bylo tak pochopnie sie deklarowac?! No chyba, ze faktycznie cos sie wydarzylo i nie moze wziac Olka, albo sie rozmyslila. Ale zwykla przyzwoitosc wymaga by to Oli powiedziec, a nie my wszystkie tkwimy w niepewnosci. Howgh powiedzialam.
  5. U Miszy wszystko ok. Podtrzymuje - pies aniol. Ale przyznaje, ze jest jeden minus. Miszka wielbia zawartosc kuwety mojego kotka:( Wiem wiem: zwacze wolowe! Ale jak to brzmi po niderlandzku?? Albo choc po angielsku?? Poki co, ma utrudniony dostep do kociej toalety i tak z tym walcze. Te ciotki, ktore znaly Mone wiedza o co chodzi: Mona uwielbia calowac w usta, wylizac twarz, dlonie i w ogole tulic sie do czlowieka. Wiec ten wyziew (i ta swiadomosc!) jest nie do zniesienia! Usmialam do lez na dogo forum: "Ratunku!Gownojad." Groetjes uit Nederland, blaf blaf.
  6. No to same dobre wiesci! Zeby tylko z tym domkiem sie udalo! Ola, a zapadla juz decyzja w sprawie wolontariatu w schronisku? Pytam, bo szepnelam slowko (mailem) szanownemu koledze z klasy i podworka:)
  7. No to same dobre wiesci. Zeby tylko udalo z tym domkiem! Ola, a zapadla juz decyzja co do wolontariatu w schronisku? Pytam, bo szepnelam slowko (mailem) szanownemu koledze z klasy i sasiedztwa:)
  8. No to same dobre wiesci. Zeby tylko udalo z tym domkiem! Ola, a zapadla juz decyzja co do wolontariatu w schronisku? Pytam, bo szepnelam slowko (mailem) szanownemu koledze z klasy i sasiedztwa:)
  9. [quote name='kaskadaffik']Hej Dziewczyny :) Prosze bardzo [url]http://www.youtube.com/watch?v=wnd8cJIy5XA[/url] QUOTE] Po pierwsze nie wierze wlasnym oczom, to nie ten pies! A po drugie usmialam sie do lez z tego ataku milosci. Jezu jak fajnie. Jest i kanapa! Ola chyba jeszcze tego nie widziala.
  10. I jak tam w stolycy, Kapselku?? Czy nowa pani zachowa imie Kapselkowi?
  11. Pozdrowienia z domu! [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/30b426408b3afa5c.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4e699aa60ca3f34d.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6e3272cbbd4aaf47.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3b0c2a4db67021da.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e7e789e4a335d0e.html[/URL]
  12. Dobre wiesci o Olku! Widzisz Ola, a Ty tak martwilas. Jesli dzieci pani Joasi beda mialy taki wplyw na Olka jak na moja Misze/Mone to wspaniale! A teraz link z fotka specjalnie dla Czestochowianek;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172371-Mona-doczekaA-a-siAE-swojego-domu-pokochaA-a-jAE-martini77/page40[/URL] Z awatarem sobie poradzilam. Pracuje nieudolnie nad wklejaniem zdjec do postow i planuje pomeczyc z banerkami.Uff
  13. Dorzuce cos na transport - dajcie znac.
  14. Tez sie zmartwilam. To moj ulubieniec. Zagladalam do niego i bardzo cieszylam, ze znalazl swoj domek. Ale jak to w koncu bylo? Wszystko ok, tylko ganianie kota i szkody wyrzadzone tym ganianiem zdecydowaly o oddaniu psa? Wierze, ze konflikt miedzy psem a kotem w domu moze byc uciazliwy, a nie kazdy ma cierplwosc i moze poswiecic tyle uwagi, zeby nad tym popracowac. Przyznaje, ze ja tez obawialam sie tego, ze to moze trwac i trwac i w dodatku bez gwarancji powodzenia. Przynajmniej juz wiadomo cos konkretnego o Kapselku, co zapewne ulatwi dobor nastepnego domu. Czego mu bardzo bardzo zycze.
  15. [URL]http://images48.fotosik.pl/267/5348f42132c95508med.jpg[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/de83921afd7af922.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdc9c462ff4a2d92.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/71d5b145bf062293.html"]www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/71d5b145bf062293.html[/URL] tylko tyle moge..
  16. Mecze sie z tymi foto. Utknelam. Umiescilam w fotosiku i za chiny nie moge wkleic w post. Ten glowny link jest html, a jak juz wynalazlam jakies kody do umieszczenia na forum z jpg to tez sie nie wkleja:( Przez "dodaj grafike" w pasku postu, przez URL i likwidacje ptaszka. 0 efektu.
  17. Wszystko jest w porzadku. Jutro zostanie sama na 2h, a w piatek na kilka, bo juz dziemy oboje do pracy. Oprocz wylegiwania sie na kanapie i rozniesionych po domu skarpet (porzuconych byle gdzie przez "meza") nie bylo problemu z zostaniem samej w domu. Nie wyla, nie sikala, nie niszczyla. Kochana sunia. Dzis oszalala na spacerniaku, bo zlazlo sie kilka psow na raz i nie wiedziala z ktorym bawic. Wybiegala sie, bo w naszym miniogrodku nie ma takiej mozliwosci. Wszyscy wlasciciele sie nia zachwycaja jaka piekna, mila i oryginalna. Aha, a ta rasa dopasowana do niej to:sredni portugalski pies gonczy padengo:) Ale spotkalam sie tez z porownaniem do wilka, husky i kozy! Zaraz robie probe wgrania zdjec, a jak mi sie nie uda moze podesle komus do opublkowania. W ostatecznosci zapraszam za kilka dni na nasza klase. Bo na razie wrzucilam tam fragment jej ucha (z kolczykiem - pedzelkiem) zeby, rozbudzic ciekawosc znajomych, hi hi.
  18. No i moglabym ja tylko chwalic, bo spodziewalismy sie przeciez problemow. Nie w glowie jej przeskakiwanie plotu w ogrodku, bo przeciez za plotem mnie nie ma:) Problemu z czystoscia w zasadzie tez nie ma, bo czesto wychodzimy. Wczoraj byl incydent siuskowo-kupkowy u kolezanki w domu, ale tam godzine wczesniej nasikal pies i moze dla niej to byl sygnal: tu mozna. A poza tym nie miala jak sygnalizowac, bo tam jest bramka przed schodami dla dzieci, a nie typowe drzwi. Zreszta ja nawet nie wiem, czy ona wie jak sygnalizowac, bo do tej pory nie musiala.
  19. Wczoraj spuscilam ja pierwszy raz na ogrodzonym spacerniaku dla psow i miala wreszcie okazje poszalec. Pilnuje sie ladnie i slucha, ale nie spuszczam jej gdziekolwiek, bo z przywolaniem jej, gdy widzi psa moze nie byc tak prosto. No i dobra wiadomosc: we wlasciwym domu chrupki je bez gadania, nawet dorwala sie do kocich (a kot do tych duzych psich w rewanzu) ale i tak jej szykuje rozne mixy. Opanowujemy skakanie: na nas, na lozko, na male dzieci, stoly i parapety. Uczy sie blyskawicznie! W ogole jest bardzo karna. Jest wyrazny dystans do mezczyzn, za to wrodzona milosc do kobiet - okazywana naturalnie radosnym skakaniem:) Zakupione legowisko okazalo sie ogromne, ale znosi tam nieustannie rozne roznosci, wiec miejsca ubywa. 3 razy dziennie ide tam po swoje chapcie. Rozczulajace.
  20. Dojechalismy szybko i bez problemow, chociaz mijalismy sie w drodze z tym orkanem francusko - niemieckim i warunki byly fatalne. Misza lezala caly czas spokojnie i grzecznie, a tabletka zadzialala na cala droge:) (12h) W domu nie moze usiedziec na miejscu i nie opuszcza mnie na krok. Za kotkiem wodzi wzrokiem, jest zainteresowana, chce jesc z jego miski ( a kot z psiej), ale nei bylo zadnej akcji, bo poki co czuwamy. Kot prycha, fuka, warczy, ale mysle ze akceptacja to kwestia czasu. Wiecej za chwile, bo wolaja na obiad:)
  21. Dzieki za info o chrupkach. Nastepne wiadomosci juz z Domu Wlasciwego, bo dzis wyruszamy. Trzymajcie kciuki za pomyslna podroz, bo tabletka na chorobe lokomocyjna nie dziala az tak dlugo.
  22. Sama oplace te paczke. Przeciez przewiozlam sie czesciowo na koszt Olka do hoteliku, to jestem mu jeszcze cos winna. Paczka zostanie wyslana w poniedzialek przez moich rodzicow. Za te kilkanascie zlotych mozna mu zakupic fajniste swinskie uszy i inne "smakolyki".
  23. Dziewczyny, a jakie to konkretnie byly chrupki? Kupilabym jej na zapas.
×
×
  • Create New...