Jump to content
Dogomania

dodi

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dodi

  1. http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/ To jest wpis o stanie zdrowia Okruszka. Smutny niestety...
  2. Na jutro umówiony jest lekarz, Renata na pewno zeskanuje opinię, zobaczymy. Póki co jest bardzo spokojny i przede wszystkim śpi. Nadrabia zaległości, ma apetyt. Czekamy co powie lekarz.
  3. Nie widziałam jeszcze pieska, znam jedynie relacje opiekunek. Z Renatą współpracuję i przyjaźnię się od lat, w hotelu w Żyrardowie był nie jeden pies, który super dochodził do siebie i szybko znajdował nowy dom. To jeden z lepszych hoteli, z którymi współpracuje Renata, ubłagała o miejsce w tym najlepszym. Szkoda, że w takim stanie tak późno dostał pomoc...Ani Renata, ani ja nie jesteśmy dogomaniaczkami i nasze wizyty są bardzo sporadyczne, bardziej zeby poczytać, niż pisać. Jakoś zawsze działamy na własną rękę, a tylko w zeszłym roku Renata uratowała 50 psich istnień :-) Imponujący wynik. Jeśli coś się będzie działo, jeśli nastapią jakieś zmiany w stanie zdrowia staruszka, to postaram się dać znać.
  4. Fundacja faktycznie nazywa się Jak pies z kotem :-) Dziadek-Puszek jest bezpieczny! To najważniejsze, druga sprawa, ze jest w krytycznym stanie, po tych miesiącach nic nierobienia z jego stanem zdrowia. Aż dziw, że pies, który pomieszkiwał w lecznicy nie dastawał chociażby przeciwzapalnych czy przeciwbólowych zastrzyków...Hotelik, w którym przebywa prowadzą porządne kobiety, które bardzo dbają o zwierzęta i chyba psy lubią bardziej niż ludzi. Będzie dobrze, ma do niego przyjechać weterynarz, bo dodatkowa wyprawa do lecznicy, to kolejny, ogromny stres. On musi poczuć się w nowym miejscu bezpiecznie, wyciszyć się trochę. Znam Renatę, która postanowiła powalczyć o staruszka, nie da mu zginąć, zrobi co będzie mogła, oby tylko pomoc nie była zbyt późna...Może osoba, która odezwała się do terry zapragnie mieć go w domu, moze jeszcze nie wszystko stracone, zobaczymy. Ważne, ze juz nikt nie wrzuci go związanego do kontenera na śmieci. link do bloga Renaty dla zainteresowanych http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/
  5. Hej, znam dom, do którego pojechały dziewczynki. Karinka wczoraj zdradziła Tarę i cały wieczór szalała z pięknym Liskiem. Padły podobno bardzo późno. Karinka boi się jeszcze ludzkiej ręki, ale jej nowy człowiek wczoraj dostąpił zaszczytu polizania, merdania ogonem na widok i na pewno będzie ok. Nie mówimy tu o kimś przypadkowym, tylko o tej kobiecie [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL] na pewno lada dzień pojawi się wpis, jak już panienki się oswoją bardziej. Karinka ma chore oczka, ale wczoraj to nie był dobry moment na dodatkowe stresowanie zakraplaniem oczu. Dobiły sunie do przystani :-)
  6. Pieseczki są piękne, jak dobrze, że już bezpieczne! Mam nadzieję, że znajdą szybko domki.
  7. [quote name='figa33']dla mikropieska Brahmsa , z Fundacji Maja , a także ze strony Domu Tymianka allegro http://allegro.pl/item1092953973_mikropiesek_3_kg_nieszczescia_w_schronisku.html a także w cafeanimal http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Brahms,17077 jeszcze proszę o podanie kontaktu mailowego Bardzo wielkie dzięki! Super zrobiłaś te stronki, podaję mail bezpośrednio do domu Tymianka sekredkraj@gmail.com
  8. Nikt nie chce Brahmsa z Fundacji Maja.... :-((( Maleństwo podobno coraz gorzej, ciągle płacze.
  9. Ta kruszyna z Fundacji Maja musi znaleźć domek, to malutkie serduszko pęknie z rozpaczy:-( Jest też tutaj [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL]
  10. [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/[/URL]
  11. Wczoraj już dowiedziałam się o Mysi... Nie chcę nawet mówić, a nie mowiłam, bo to jest tragedia. Rozmawiałam wczoraj z Ori (to ona adoptowała Sabę). Mysia jak najszybciej musi stamtąd wyjechać. Nie ma czasu na szukanie domu, zastanawianie sie i ubolewanie. Weźmiemy ją do tymczasowego domu, potem bedziemy szukać stałego. Oczywiście jeśli deklarujecie wpłaty to super, ale i bez nich zabieramy ją. Skontaktuję się z mamanabank telefonicznie, ustalimy wszystko. Ori prowadzi bloga, tam jest ewentualnie numer konta i więcej informacji, zresztą na pewno dziewczyny będą was informowały na bieżąco, bo ja to jestem dogomaniaczka tylko "na wielkie potrzeby" :-)
  12. Na zdjęciu widać, że to bardzo sympatyczny, kochany psiak. Trzymam za niego kciuki!!!
  13. A może byłyście, tylko zapomniałyście napisać?:-(
  14. Słuchajcie, może dałoby radę postawić temu psiakowi bez dachu nad głową jakąś prowizoryczną budę. Śnieg, deszcz pada.... Ja wiem, ze normalna buda to jest koszt, ale jakbyście oparły chociaż o ścianę jakąś dużą płytę, cokolwiek. Tyle czasu wiemy o tych psach, a nic się nie zmieniło. Pozostałe dwa, owszem głodne, ale nie pada na nos. Pomyślcie o czymś prowizorycznym, lepsze to niż nic.
  15. Mam nadzieję, że mimo wszystko udało się dziewczynom coś zrobić. Napiszcie proszę chociaż kilka słów, martwimy się. Faktycznie, chociaż jeden pies mógł być już w domu....
  16. Dziewczyny, spokojnie. Wszystkie robimy dla zwierząt co w naszej mocy. Jedne na dogo, inne nie. Nie jest to przecież ważne, ważne by każdego dnia móc chociażby jednemu z potrzebujących zwierząt. I wszystkie to robimy!!! Czekałyśmy na wieści, bo martwimy się, ta sprawa na prawdę wygląda żle. Napiszcie dokładnie na czym stoimy jak już będziecie znały konkrety. Jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna i czy wszystkie psy planujecie odebrać? Nie denerwujcie się tak. Trzymam kciuki;)
  17. [quote name='ewab']Sprawa psów nie jest bezpośrednio przeze mnie pilotowana. Piszę więc to co udało mi się ustalić. Kolejna interwencja ma być w piątek. Wtedy też będzie próba zabrania psów. Prawdopodobnie (tego nie udało mi się potwierdzić) jest wstępna deklaracja DT dla dwóch psów.[/QUOTE] To byłoby seper, dwa psy w DT i jeśli jest sunia to u Jaagi. Idealnie, tylko czy to faktycznie tak będzie... Mam nadzieję, deklaracje pewnie już by były...czekamy na konkrety!
  18. Dziewczyny, czekamy na wieści!!! Dajcie znać co się dzieje. Przecież nie można tak zostawić tej sprawy.
  19. Deklaruję 20 zł co miesiąc.
  20. Tylko z tego co wiem, to Jaaga zaoferowała pomoc przy piesku z lasu, towarzyszu Mitzi. Tyle tylko, że to sprawa nie jest na już teraz, bo pies strasznie dziki. Własnie, ciekawe co u niego. Odzywała się divia?
  21. [quote name='monika083']A mniej wiecej jaka kwota wchodzilaby wtedy w gre? mysle nad jakimis hotelikamy ,platnymi dt...tylko wszedzie miejsc brak ,albo te ceny...[/QUOTE] Właśnie Jaaga, jaka kwota wchodzi w grę? To chyba będzie jedyne rozwiązanie. Trzeba zacząć zbierać kasę.
  22. [quote name='monika083']ale psiaki i tak jakims sposobem trzeba stamtad zabrac...ten w piwnicy jest chyba dosyc mlody .moze on mialby chociaz szanse na dom ?? najgorsze ,ze nawet jesli uda sie te psiaki wyciagnac ,baba wezmie pewnie kolejne...[/QUOTE] Trzeba działać teraz z tymi, ale fakt pewnie będzie chciała kolejne. Może odpuści, pewnie pierwszy raz w ciągu swojej "kariery" ma taką sytuację, że ktoś się zainteresował. Kto wie, moze odpuści, jak będzie czula bacik nad głową. Trzeba jej po wszystkim zapowiedzieć odwiedziny.:mad:
  23. Czyli ten za domem ciągle nie ma dachu nad głową? Ciekawe czy wszystkie psy dostały jedzenie... Wiesz, niby coś ruszyło, wystraszyła się może trochę ta "właścicielka". I tak zrobiłaś już wiele, przynajmniej wie, ze ktoś się interesuje i nie zostawi tak sprawy.
  24. [URL]http://www.torun.schronisko.net/strona-1-O_schronisku.html[/URL] albo ta strona. Takie psy jak te trzy, na wieści o których czekamy miałaby cudne życie.
×
×
  • Create New...