Jump to content
Dogomania

Marta222

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta222

  1. Javena, poprostu juz mam serdecznie dosyć tego,że ktoś nie znając sytuacji mnie ocenia :( Bardzo kochamy tego psa. to,ze jest jeszcze z nami, jest naszym dużym poświęceniem dla dobra psa. jeżeli mogłoby pomóc sprzatanie, nie mieszkałabym u teściów, moje małżenstwo by się nie waliło, a mój synek pamietałby jak wygląda Jego dom. W małym mieszkaniu w bloku, przy owczarku podhalańskim, nie da się odizolować dziecka od alergenu. Kto ma takiego psa, wie o czym mówie. mogę się urobic po pachy, a pies zamacha ogonem i znowu fruwają kudły. mój synek juz raczkuje, ząbkuje, wkłada rączki do buzi, a potem zabiera się za zwiedzanie mieszkania. Gdyby był zdrowy- ok. ale ma silną alergie.... wystarczy 10 minut w domu, a mały tak kaszle,że zaczyna wymiotować. wyobrażasz sobie do czego to by prowadziło, jakby miał stycznośc z psem przez cały czas? Mam nadzieje,że ta alergia Mu z czasem ustąpi. ale na dzień dzisiejszy jest tak jak jest, a nikt mi nie zagwarantuje,że np minie za miesiąc, czy dwa. może to trwać rok, dwa, trzy.. a co w tym czasie ze zdrowiem mojego dziecka?
  2. Szarotka,nic się nie dzieje. telefony milczą :( Javena, ja nic nie robiłam.... nie sprzatałam, nie latałam, nie odkurzałam i czekałam aż moje dziecko sie udusi.... Ninti, dzięki za sugestie. oczywiście juz tego próbowaliśmy. koszt wizyty-50 zł to na pozbycie się nałogu tytoniowego. na alergie i astmy, 200 zł jedna wizyta, a potrzebne sa trzy. Przestałam w to wierzyć, dowiadywałam się i wielu osobom nie pomogło. to tak jak z bioenergoterapeutami.. znajdą się tacy którym pomoże, a innym nie. osobiście uważam ,że spora role gra tu autosugestia. Ja sama mam egzeme. straszną.nabyta w pracy. 1,5 roku temu także poszłam na biorezonans. dostałam zalecenie, aby w trakcie terapi nie używać innych leków ani maści. po 2 miesiącach byłam jedną żywą raną. do tej pory mam blizny.
  3. Już nic nie wiem :) może czymś Ją zniechęciłam? ale powiedziałam tylko,że może przyjechać kiedy chce i ze najlepiej z synkiem aby się ze soba zapoznali. :( już jestem wykonczona psychicznie. już chcę do domu. Do normalności. Karo chyba rzucił jakiś urok- nie oddacie mnie i koniec..... żeby ta alergia nie była taka silna, żeby dało się ją leczyć. żeby nie groziło to astmą, to może dałoby się to pogodzić. JUz nie wiem co robić :( :( :(
  4. Nie dzwoni :( I pewnie już nie zadzwoni. Jakby traktowała to poważnie, to pewnie juz bym coś wiedziała ? jedno dobre,że w koncu z męzem spedziłam troche czasu.
  5. nie dzwoni :( chociaż nadal mam nadzieje, ponieważ mówiłam Jej ,że jestem do syspozycji cały dzień. A ,że Ona także mieszka w Gdyni, to może zadzwonić nawet pół godziny przed przyjazdem. wzięła już odemnie adres, więc może? ....
  6. Karo nigdy nie był zostawiany u kogoś obcego. nawet , wtedy kiedy musielismy wyjechać na dzień lub dwa, sciagalismy kogoś do nas,żeby czuł się pewniej i robił głupot ;) Wiem,że wtedy był bardzo grzeczny. Narazie sprzątam mieszkanie i czekam na telefon od tej kobiety. Prosze powiedzcie ,że zadzwoni!
  7. Elinka, oczywiście masz racje. Co prawda mój synek ma dopiero 7 miesięcy, ale miałam do czynienia także z czterolatkami :) Z tym ,że różne są dzieci i różni są rodzice. Pewnie znasz pojęcie- dzieci wychowywane bezstresowe? ;) I tylko dlatego wolę nawet przez tydzien umawiać się z tymi ludzmi,aby wybadać sytuacje i sprawdzić, czy nie dojdzie do tragedi. Np. czy matka dziecka zdaje sobie sprawe,że musi wytłumaczyć dziecku, że np kości psu z pyska się nie zabiera. W moim domu także zawsze były psy. same znajdy i psy wziete ze schroniska.A nas w domu było pięcioro. do tego małe mieszkanie, koty, żółw, papuszki, chomiczki itd ;) I mojej mamie udało sie wszystko pogodzić. Dla mnie pies+ dziecko to idealne rozwiązanie i bardzo ubolewam nad tym ,że mój synek może nie mieć takiej szansy :( widze też jak Karo pozytywnie reaguje na mojego synka. dokładnie tak- traktuje go jak takie ludzkie szczenie. Jutro zobaczymy. Nie moge się doczekać.
  8. dzięki :) Ja też trzymam kciuki. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. a teraz papa domku i do teściów :( Miłego wieczoru dziewczyny.
  9. Szarotka, właśnie mi o to chodzi. Jeżeli ludzie chcą aby pies był żywą zabawką dla dziecka, to ten pies powinien się wychowywać razem z tym dzieckiem. wtedy i jedno i drugie wie na co może sobie pozwolić. Kobieta ta przeczytała,że Karo lubi dzieci... lubi, ale trzeba jeszcze wziąc pod uwage,że to jest dorosły, bardzo duży pies, który na dodatek znajdzie się w nowym miejscu, co będzie dla niego dużym stresem. Ale zobaczymy.Jestem zdesperowana, ale nie az tak, żeby dać psa w nieodpowiednie miejsce.
  10. [quote name='anawa']Dobrze byłoby [B]cokolwiek [/B]wiedzieć...........[/QUOTE] To ja jestem włascicielką Karo :) Z Szarotka nie zawsze mi sie udaje zgrać czasowo, aby odpowiedzieć mailem, więc się zalogowałam. Pan Łukasz z ogłoszenia okazał się 13 letnim chłopcem. co prawda dzwoniłam do Jego mamy, ale Ona akurat była na porodówce. rozmawiałam z tym chłopcem. niby rodzice wiedzą i są zdecydowani, to jednak nie moge się doprosić telefonu i rozmowy z osobną dorosłą. A Łukasz najwyraźniej mnie zwodzi. Jest jeszcze jedna rodzina , która się interesowała Karuchą. Mają przyjechać w sobote z czteroletnim synkiem. co będzie zobaczymy. jestem już sceptycznie nastawiona. dużo razy się zawiodłam. No i teraz Anawa mogę Ci osobiście podziękować za to co dla nas robisz. tak więc bardzo Ci dziękuje. i pozdrawiam ciepło.
  11. [quote name='anawa']Dobrze byłoby [B]cokolwiek [/B]wiedzieć...........[/QUOTE] To ja jestem włascicielką Karo :) Z Szarotka nie zawsze mi sie udaje zgrać czasowo, aby odpowiedzieć mailem, więc się zalogowałam. Pan Łukasz z ogłoszenia okazał się 13 letnim chłopcem. co prawda dzwoniłam do Jego mamy, ale Ona akurat była na porodówce. rozmawiałam z tym chłopcem. niby rodzice wiedzą i są zdecydowani, to jednak nie moge się doprosić telefonu i rozmowy z osobną dorosłą. A Łukasz najwyraźniej mnie zwodzi. Jest jeszcze jedna rodzina , która się interesowała Karuchą. Mają przyjechać w sobote z czteroletnim synkiem. co będzie zobaczymy. jestem już sceptycznie nastawiona. dużo razy się zawiodłam. No i teraz Anawa mogę Ci osobiście podziękować za to co dla nas robisz. tak więc bardzo Ci dziękuje. i pozdrawiam ciepło.
×
×
  • Create New...