pamietam jak dzis dzien kiedy go znalazlysmy pod przychodnia, oj bieda straszna juz dawno nie widzialam tak wystraszonego, trzesacego i wychudzonego psiaka ;( ale RINO to twardy chlop z dnia na dzien ma sie lepiej,nie lubi samotnosci i z kazdej okazji korzysta by pobawic sie z kachy Kora albo chocby tylko troszke przytulic sie do kachy :-) jest przeslodki .....