Jump to content
Dogomania

UMilki

Members
  • Posts

    1410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by UMilki

  1. Kora bezsprzecznie pasuje na salony. Żebyście widziały jak łapkę podnosi, żeby o coś poprosić. Słodka, kochana i oddana. Jakby mogła to przykleiłaby się do mojej nogi.
  2. Laska weszła do kojca i padła... Była dziś z nami z wizytą u Arktika :) Akurat tak się złożyło, że i oni mięli zamiar się gdzieś przejść. Tak więc wszyscy razem poszliśmy na długaśny spacer po okolicy. Laska biegała z Milką i Arktikiem jak młódka - do czasu. Potem stała się psem przynożnym :diabloti: Śmiesznie wyglądała, gdy wszystkie wskoczyły do rowu się ochłodzić - najpierw wyskoczyła Milka, za nią śmignął Arktik i potem długo, długo nic i w końcu pojawiła się Laseczka. Chyba nie mogła nóg pozbierać. Odpoczęła chwilę w obejściu Arktika i grzeczniuteńko wróciła do swojej posiadłości. Wobec dorosłych, dzieci, psów bardzo grzeczna.
  3. Nie wiedziałam, że Korunia potrafi być zazdrosna lub podnosić głos :D Na spacerkach wspólnych z Laską, nie pozwala na zbytnie czułości, zaraz nadstawia swoją głowę do głaskania i zastępuje drogę Lasce. A wczoraj obszczekała na całego naszego gościa - Bazikę (malamutkę), która zbyt nerwowo zareagowała, gdy przechodziłyśmy koło niej. Taka malutka, delikatna, a tyle w sobie ma odwagi i siły. Zuch dziewczyna.
  4. To ja też podnoszę chłopaczka :)
  5. Myślę, że Antek też trzyma kciuki za Kubusia. U Milki wszystko po staremu. Wspólne szalone spacery, ganianie po łące i lesie. Tylko rzeki brak ... ale mamy staw :D
  6. Laseczka dziś puściła się w długą. Już myślałam, że czeka mnie rundka po okolicy. Odprowadziłam inne psiaki, które były ze mną. Lece do roweru, a tu podchodzi do mnie złachane, uśmiechnięte pycho. Jaka ona była szczęśliwa. Myślę, że będziemy mogły sobie pozwolić na luźne eskapady w teren.
  7. Jestem załamana tym co czytam. Nie umiem tego objąć ani słowami ani rozumem. Jest mi niewymownie przykro.
  8. Kora w górę, galopem, tak jak na dzisiejszym spacerze.
  9. Tak, Olinek miał i nadal się objawia ta głupowata szczekanka na pobratymca. Kuba go olewa, Kora stara się nie rzucać mu w oczy, a Milka po prostu kłapie mu przed pyskiem zębami i ma spokój.
  10. Za karmę dziękujemy. A Kubusiek uśmiechnięty pozdrawia wszystkich.
  11. Ihabe, Antoś od początku był u mnie w hoteliku. Niestety mam tylko miejscówki zewnętrzne. Ale chyba nie jest mu u mnie źle.
  12. Uaktualniłam post rozliczeniowy na str 60. Bardzo dziękuję za wpłaty na Antosia.
  13. [quote name='Zofija']No własnie jak Olinek????????//[/QUOTE] Waszo-mój Olinek ma się doskonale. Olinek każdego ranka wybiega na przegląd hotelowych mieszkańców. Każdego musi powitać po swojemu, ale z nikim się nie konfliktuje. Potem idziemy na spacer - niezliczona ilość miejsc zostaje oznaczona bytnością Olina. Teraz chodzi z jedną z moich podopiecznych - Korą (mała, delikatna suczka) i nic jej nie robi. Na początku (rok temu) to zaganiał ją do budy, a teraz nawet pozwala jej na mizianki ze mną. Tylko jak to trwa zbyt długo to na rozdziela i sam ładuje się do głasków. Na smyczy to zupełnie inny pies. Słodziak i grzeczniś. Z nikim się nie kłóci. Fajny jest Olin.Gdyby jeszcze nie chciał zjadać kotów...
  14. No, najwyższa pora, żeby coś o Laseczce opowiedzieć. W końcu jest u mnie prawie tydzień. Pierwsze dwa-trzy dni nie były dla niej łatwe. Nowe miejsce, obok wkurzający się amstaff, nowe osoby krzątające się koło niej. Dobrze, że od razu poznała Kubę i chyba wyczuła, że Antek i Kora siedzieli w tym samym miejscu co ona. Do kojca wracała bardzo niechętnie, wręcz musiałyśmy się troszkę siłować. Na szczęście to już za nami. Skończyło się utyskiwanie. Teraz popiskuje na spacerach jakby nie mogła uwierzyć, że znów gdzieś idziemy i pogania - szybciej, szybciej, no chodź, bo tyle ciekawego do wąchania i oglądania (zwłaszcza oglądania). Na spacerach ciągnie, ale to właściwie zrozumiałe. Chodzimy w czwórkę - całą łowicką ekipą i nie ma najmniejszych problemów. Laseczka już grzecznie wraca do siebie, wywala się na trawce i chłonie. Z miski wszystko zmiata, a ma pyszną karmę :) Bardzo lubi mizianie. Przy szczotkowaniu nadstawia się, żeby jeszcze tu i tu ją szczotką podrapać :razz: Bardzo fajna, stateczna, trochę przy kości pani. Zrobimy z niej modelkę. I mam nadzieję, że tak jak Kuba czy Antoś się wybłyszczy swym wewnętrznym blaskiem. Zapraszam do Laski :D
  15. Kuba, Antek, Kora i Laska - moi podopieczni zapraszają na swoje wątki.
  16. Kochane Łowickie Anioły... Proszę, przestańcie się dąsać, kłócić, zaczepiać, wypominać, przypominać, wytykać, przytykać, złościć, gniewać. Jak dojrzali faceci może powinniście usiąść przy wódce, dać sobie po razie i koniecznie przypomnieć po co tu jesteście. Wolontariusze, poczciwe dusze, dobre serducha, wszyscy ci, którzy tu piszą, którzy to czytają. WASZE ŁOWICKIE PSIAKI WAAAAAASSSSS potrzebują. Nie zapominajcie, że tu jesteście dla nich, a nie dla kreowania czyjegokolwiek wizerunku czy to pozytywnego czy negatywnego. Staram się stać obok tego wszystkiego, bo wiem, psy nie umieją czytać, nie interesuje ich kto, po co i dlaczego. Każdy z Was jest ważny i potrzebny, zwłaszcza w schronisku. Wasze waśnie nikomu nie pomogą, a na pewno mogą zaszkodzić, bo któregoś dnia się okaże, że nikt nie przyszedł do schroniska, żeby zrobić nowej bidzie zdjęcie, ogłosić, opisać, wyprowadzić na spacer, dowiedzieć się jaki jest, bo...ktoś coś... szkoda by było prawda? Dla psów nie ma znaczenia kim jesteście, czym się zajmujecie, ważne co dla nich możecie zrobić.
  17. Ja wierzę, że się znajdzie, że Olin zazna prawdziwego domu. Trzymam kciuki, mocno.
  18. Tak, to fakt, Kubuś zmienił się i to na plus. Błyszczy się swym zewnętrznym i wewnętrznym blaskiem. Już nie jest tak nieśmiały. Łatwiej nawiązuje kontakt z człowiekiem. Potrafi wyrazić swoje zdanie. I uśmiecha się, ciągle się uśmiecha. Młody, piękny, zdrowy i silny.
  19. Szkoda, że do Kuby nikt nie zagląda.
  20. Diabeł tkwi w szczegółach... Olinku tak mi Cię szkoda. Nie to żeby miał u nas źle, ale on chyba by wolał być jeszcze bliżej...
  21. Ale super wieści. No to teraz czekamy na telefony...eh
  22. Aż dziwne, bo psiak jest niezwykły. I naprawdę kochany.
  23. Antek, podskakujemy na pierwszą.
  24. Bidulka moja. Jakoś los się do niej nie uśmiecha.
  25. Podnoszę mojego kochanego chłopaka.
×
×
  • Create New...