Ja podczytuję po ciuchu, tak samo w wątku o Lice :(
Dobrze i szybko :) Miałyśmy chwilowy kryzys, bo Dora zaczęła się czegoś strasznie bać (chodziła z nosem do góry) i panicznie chciała uciekać..:( na szczeście po 1,5-2 tyg minęło wszystko. Troszkę zwiedziłyśmy i spacerowałyśmy w okolicy :) Jesteśmy w Polsce ponad 2 tyg już :D droga powrotna na szczęście minęła bardzo szybko, ale też krócej jechaliśmy, bo może z 22 h, a nie 28h :) Dziękujemy za smaczki, Dorcia była zachwycona!