Jump to content
Dogomania

goosya

Members
  • Posts

    63
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by goosya

  1. :( :( :( ma ktoś jakiś pomysł jak mu pomóc? może uda się zanleść jakiś dt? ds? grunt to reklamowanie psiaka wszedzie gdzie sie da... bez tego, jeggo szanse są jeszcze mniejsze...:(
  2. Wiadomo już coś konkrtentego w sprawie adopcji trzyłapka?
  3. Przekochany piesek. :( Zal mi tych wszystkich małych bidulek :( Tak jak tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/183046-Behemot-Motek-z-domu-weselnego-trafiA-do-schroniska-Pilnie-dom-potrzebny[/url] Zajrzyjcie prosze do Motka z Domu Weselnego, tam tez pilnie potrzebna pomoc!
  4. i co z ogłaszaniem psiaka? :( mało osób tu zagląda - kto tylko może, niech pomoże z podlinkowaniem. :)
  5. i włąsnie z tego linku skorzystalam piszac to co powyzej. Widzialam tam tekst, wiec skad moje zapytanie czy potrzebny wciaz jakikolwiek nowy?
  6. [COLOR=Black][B]Ups, obawiam się, że pomyliłam się z tymi 4 miesiącami. Ile on ma?[/B][/COLOR]
  7. [I]„Mówią, że jestem śliczny i kochany. Młody i do ułożenia. Przytulają i głaskają ….Mówią, że uroczy, że ma piękne oczy…[/I] [I]…więc dlaczego nikt mnie NIE CHCE? Dlaczego jestem sam? Dlaczego, skoro jest tak jak mówią?[/I] [I]Na początku wszyscy mnie przeganiali. Nikt nawet nie chciał na mnie spojrzeć. Nie interesowałem nikogo. A przecież ja nie chciałem nic złego. Byłem tylko bardzo głodny. I zimno mi było…”[/I] Motek to zdrowy, roczny, mały piesek. Waży około 6 kg, nie zajmuję wiele miejsca. Jest zaszczepiony i zaczipowany. Z oddaniem ufa człowiekowi, stanowi niezwykle posłusznego kompana domu rodzinnego. Jest czysty i niekłopotliwy. Bez problemu wytrzymuje do wyjścia na dwór. Radośnie merda ogonkiem na widok człowieka. Co więcej, ten młody piesek jest niezwykle zdolny. W kilka minut nauczył się podstawowych komend. Chętnie bawi się z psami i kotami. Motek będzie najukochańszym kudłatym członkiem rodziny! [I]„Chcę Ci dać całą moją miłość, jaką mam w mym psim serduszku. Długo się błąkałem. Byłem bity i poniewierany. Płakałem w samotność, ale starałem się być dzielny..i radosny. Wiadomo, smutasków nikt nie chce. Zaopiekowały się mną panie kucharki z Domu Weselnego. Nie mogły jednak tak długo, jak chciały. Zostałem skazany na poszukiwanie schronienia, na poszukiwanie miejsca w sercu Mojego Człowieka. I znów pojawiła się iskierka nadziei. Dostałem domek. Dostałem Swojego Pana. Jednak równie szybko zgasła. Nie chcieli mnie. Znów jestem sam… tym razem czekam właśnie na Ciebie…”[/I] [B]Pomóż temu młodemu pieskowi znaleźć upragniony dom. [/B] [B]Zrób najpiękniejszy prezent – PRZYGARNIJ MOTKA.[/B] ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Chciałam pomóc, pisząc tekst. Niestety nie znam dobrze tego pieska, więc mogły wkraść się chochliki. Jeśli, się przyda, będzie ok. Jeśli nie, to też :)
  8. Słuchajcie, Motek miał juz temat (włąsnie go przeczytałam) tam było o jego adopcji, ogłoszeniach.... i jakoś się urwało...zapanowała cisza... i rozumiem, ze ten wątek jest kontynuacją tamtego? tak?
  9. [quote name='pinkmoon'] Pamiętam że od podobnej sytuacji zaczęła się moja "przygoda" z bezdomnymi psami [/QUOTE] A u mnie z tym forum... Jednak tutaj dołączył się także wątek Agnieszki, Fiodora i Sary...
  10. Doskonale rozumiem co czujesz. W Boże Narodzenie po moim osiedlu błąkał się pies. Bardzo głodny, łagodny i duży. Nie mogłam go zabrać, nie wiedziałam co robić. Nakarmiłam...były mrozy, wieć był w klatce schodowej w przedsionku. Dalej bał się wejść. Było ok 2 w nocy. (Błąkał się od dni już - tak mi dzieciaki mówiły) Wiedziałąm, że jak rano ktoś wyjdzie i otworzy drzwi pies ucieknie. I dalej będzie się błakał. Nigdy wcześniej ąz tak bardzo nie pękało mi serce z powodu żadnego zwierzaka - ale zadzwoniłąm do schronu na całodobowy. Czekałam do ok 4. Psa zabrał jakiś chłopak. Później zadzwoniłam zaraz po świętach. Okazało, się, że po pa zgłosił się właściciel, który nie potrafił wcześniej znaleźć psa - bo nie wiadomo jak, piesek znalazł się w zupełnie innej części miasta, u mnie na prawobrzeżu... Schronisko to najgorsze miejsce dla psa...ale jeszcze gorsza jest ulica bez jedzenia i z duzym ryzykiem śmierci. W schronie pies też jest samotny, ale ma jakiekolwiek jedzenie i schronienie, lepsze niz na ulicy. Smutne to nieamowicie, ale to najlepsze wyjscie, poza zabraniem go do domu. A to ostatnie bolało mnie najbardziej. Ze to powinnam zrobić. :( Ale piesek może ma właścicieli, którym pomożesz go znaleźć!
  11. Jak tylko ktoś będzie wiedział cokolwiek w tej sprawie, prosze piszcie tu...
  12. na stronie schroniska jest informacja ze szukaja biszkoptowego psa. Agnieszko, zobacz czy to nie ten? Szukaj w zaginione zwierzeta.
  13. Kurcze, to mamy dobre wieści czy złe? Nastraszyłyście mnie z tymi szczeniaczkami na sprzedaż?! Ale wiem tez ze niemcy maja hopla na punkcie psów. Bardzo o nie dbają. Przynajmniej większość.
  14. Rozumiem. A co trzeba, by takie ogłoszenie powstało? może ktoś tutaj podrzucić jakis przykład np od innego psiaka? Nie umiem robić ogłoszeń - ale taki szybki look może coś pomoże.
  15. Przeczytałąm wszystko, już wiem, ze akcja zakończona. Hmm..teoretycznie powinnysmy się cieszyć. ma główną ideą pobytu psa w schronisku jest ddanie go w jak najkrótszym czasie do adopcji. TEORETYCZNIE. Dlatego, trzeba mieć na oku stronę i psy, które tam lądują, by sytuacja się nie powtórzyła po raz 3. A to co się tutaj stało jest cudownym dowodem na to, ze jak się chcę to szybko i sprawnie można pomóc. Jesteście wspaniałe za tą chęć działania. WSZYSTKIE!
  16. Przepraszam, że tak późno tu zaglądam, ale odzyskałam już swój sprawnie działający komputer z netem. Czu potrzebny jest jest jeszcze tekst do ogłoszeń? Czy potrzebne są pieniązki? Zaraz przeczytam cały wątek. To może sama będę umiałą odpowiedzieć na to pytanie.
  17. Czyli reasumując: tak długo jak zwierzak jest w schronie -nie można mu robić żadnych płatnych ogłoszeń. Tylko droga szeptana... Ale mimo to, czy nie można zrobić ogłoszenia i rozesłać go drogą mailową do znajomych (a oni dalej), podając tam telefon nie ze schroniska, a osoby poinformowanej o losach Trzyłapka. Dziś np koleżanka na gg spytała się mnie czy to ja jej podesłałam jakiegoś czarnego psiaka na maila. Nie ja. Ale sam fakt, że ktoś pyta o jakiegokolwiek psiaka może świadczyć, że jest zainteresowany adopcją. Dobra reklama to ogromna szansa dla zwierzaka. Psiak jest młody, do ułożenia - myślę,że to może być jego duży atut. Jedna łapka, że tak powiem, może szpecić wizualnie, ale znam przypadki, że psiaki radą sobie doskonale, mając po prostu normalnych i odpowiedzialnych opiekunów. Także, chce napisać, że pies jak najbardziej ma szanse - trzeba tylko pomyśleć co dalej. A wychodzi na to, że: 1. pilnie potrzebny tymczas i zabranie go ze schronu 2. Ogłoszenia płatne i kasa na nie. 3. Zaangażowanie w 'rozreklamowaniu go'. Finansowo, bardzo niewiele, ale mogę pomóc. Także w robieniu jakiejkolwiek grafiki (jestem architektem z wykształcenia). A i mam na imię Gosia - tak chyba łatwiej będzie wam pisać tutaj :)
  18. To co jest na pierwszej stronie bardzo mi się podobało. Na czerwono dopisałam coś od siebie. Może sie przyda, może juz nie. Czy psiak potrzebuje jakiś graficznych ogłoszeń? jeśli tak proszę info na gg. strony chodzą mi tragicznie ;/
  19. [COLOR=red]„Wiecie jakie jest marzenie każdego psa?[/COLOR] [COLOR=red]To jedno najważniejsze…? Powiem Wam w sekrecie: MIEĆ SWOJEGO CZŁOWIEKA. Takiego, którego kocha się bezgranicznie. Na którego, macha się radośnie ogonkiem, gdy stanie w drzwiach. Człowieka, który pójdzie ze mna na spacer, który zawoła…[/COLOR] [COLOR=red] [/COLOR] [COLOR=red]…TYLKO JAK? :-( Bo ja nie mam nawet imienia. [/COLOR]Mam tylko numer: 209 / 10. [COLOR=red]Nie jestem tu sam. W tym miejscu, gdzie jestem, jest dużo takich jak ja. Mimo, to jestem bardzo samotny…Od 11 lutego mój dom to mała klatka. Ciasna, metalowa i zimna. Może dlatego nie mam tu żadnych przyjaciół. [/COLOR] Moja historia to wypadek, złamanie, gips, zakażenie i w końcu amputacja. [COLOR=red]Bolało i troszkę się nacierpiałem. Teraz mam tylko trzy łapki. I choć pierwsze kroki były bardzo trudne, [/COLOR]jestem najdzielniejszym psem na świecie. Mimo bólu, nigdy nie byłem agresywny, lgnąłem do człowieka. Nadal bardzo pragnę, by mi poświęcił nieco uczucia, podarował dom. [COLOR=red]Obiecuje, ze odwdzięczę się jak żaden inny piesek. W końcu jestem wyjątkowy…mam tylko trzy łapki.” [/COLOR]-------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Młody piesek świetnie radzący sobie po niedawnej amputacji kończyny. Wierzycie, że do schroniska przyjdzie ktoś, kto się w nim zakocha ? DO ZAKOCHANIA JEDEN KROK...lecz nikt nie podejdzie do pieska z kołnierzem ochronnym (aby nie rozlizał szwów)… [FONT=&quot] Ludzie szukają zdrowych psów.[/FONT]
  20. Przepraszam, ale mam kłopoty z internetem. W końcu udało mi się dorwać inny omputer. Ale do rzeczy. Może moje pytanie ejst banalne -ale to dlatego, że jestem tu odniedawna i sie uczę. Więc prosze wybaczcie. Miałam napisać tekst dla psiaka, jednak widzę, że w pierwszym poście widnieje TEKST? Czy to aktualne? Jeśli dalej tak, to czy nowy ma być dłuższy...bardziej wzruszający? Proszę podpowiedzcie: czy ten opis na początku jest tylko do informacji w ramach tego postu, czy widnieje we wszystkich ogłoszeniach psiaka? Aaa...i może nadamy mu imię? ps. nie korzystam ze swojego komputera. dlatego też jeśli ktokolwiek umie odpowiedzieć na moje pytanie, prosze o szybka odpowiedz.
  21. Biedactwo, jak dlugo jest w schronie? Jutro wieczorem moge pomoc z tekstem? Moze kazdemu pieskowi, potrzebujacemu domu - zrobic plakaty - ogloszenia, ktore droga pantoflowa krazyly by po znajmych w internecie -gg,nk,facebook,linki... bo do tego wystarczy zdjecie, tekst i troszke dobrej woli. oczywiscie moge to wykonac. tyle ze jutro wieczorem dopiero.
  22. ojj. trzymam kciuki! aby tym razem się udało!
  23. czy wiadomo co z tym psiakiem?
  24. cudny piesek :* mogę pomóc z pisaniem tekstów, robieniem plakatów. ale jak coś to prosze info też na priv.
×
×
  • Create New...