Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Naszej Isi humor dopisuje cały czas,jest wesoła,rozbawiona,żądna zabawy.Potrafi zabawki podrzucać sama do góry i je łapać,jednym słowem niesamowity ma potencjał energii.Rano tylko była kałuża sio,pomimo tego,że była ostatni raz na ogrodzie o 23,a dzisiaj o 6 rano piesie poszły na ogród ale ja nie wychodziłam,ponieważ było bardzo zimno no i za chwilę była kałuża w przedpokoju ale już przynajmniej bliżej drzwi wyjściowych.Isia nie załatwia się na podłogę ani na dywany,jedynie na kafelki to chociaż taki plus ale damy radę,nie ma takiej opcji aby tak pozostało.Będzie dobrze Isia nauczy się czystości.Na brodzie jest strup około 1cm ale suchy,czysty,bez zaognienia,tak samo na szyi,a więc jest okey.Isia raczej ma włos,gruby,piękny,lśniący,jedynie może z tyłu ma minimalną ilość podszerstka.Zaraz idę na pocztę i wyślę paczkę listem poleconym.Muszę jej obciąć pazurki górne,które są za długie,reszta jest okej no ale czynię przygotowania do tego,ponieważ Isia nie lubi łapania za łapki,w tej chwili jestem na etapie międolenia łapek aby Isia pozwoliła bez problemu obciąć pazurki.Nic na siłę nie robię,ponieważ to może odnieść odwrotny skutek. Trochę fotek Isi jak obgryza sobie smacznie kosteczkę. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46717195_img_0069.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46717279_img_0079.jpg[/IMG]
  2. Ja też zaglądam do Perełki z rana.Szkoda mi jej bardzo,że tak potoczyło się jej życie.
  3. Roszponka przykro mi bardzo,pomimo,że jakoś nie miałam szczurka w domu natomiast inne zwierzątka ale też zawsze było mi smutno i bardzo źle jak jakiegoś straciłam. A Benek jak się czuje,rozwolnienie przeszło? Dobrze by było podać mu nifuroksazid.
  4. Dzięki za wzruszające wiadomości.Ale się cieszę.Dziękuję za pomoc Fionie wszystkim,którzy uczestniczyli w niej.Fiona-szczęśliwych dni w nowym domku a nowej Pańci też życzę szczęśliwych dni z Fioną.
  5. Dzisiaj za bardzo nie miałam możliwości przyjrzeć się Isi dokładnie,ponieważ miałam gości w postaci wnucząt i syna z synową.Jutro Isia na spokojnie będzie oglądnięta i wymierzona.Jeszcze zapomniałam napisać,że w kąpieli zachowywała się super.Została wymasowana ręcznikami dwoma i sądziłam,że będę musiała podsuszyć ją suszarką ale o dziwo sierść była prawie sucha.Może ona ma faktycznie włos i nie widzę za bardzo podszerstka ale jutro dokładnie ją oglądnę.Dzisiaj i tak za dużo chyba było wrażeń chociaż jestem przekonana,że ona w ogóle nie odczuwa zmian jakie nastąpiły w jej życiu.Dzisiaj zachowywała się tak jakby była z nami od lat.Z TZ leżakuje na kanapie oparta prawie całym ciałem o nogi,bawi się pluszakami,piłeczkami,podrzuca kosteczki i obgryza je ze smakiem,apetyt ma wzorowy,w ogrodzie już czuje się świetnie i zaczęła obszczekiwać przechodniów.Trochę zdziwił mnie wpis w karcie,że oceniono jej wiek na 5 lat.Ząbki ma w bardzo dobrym stanie a jej żywiołowość zachowania jakoś nie przekonuje mnie o jej wieku.No ale jak jest taki wpis to chyba należało by to uszanować. Beatko nie wygłupiaj się musimy sobie nawzajem pomagać bo byśmy zginęli w osamotnieniu - nie trzeba mi nic zwracać tylko proszę o adres,ponieważ jutro rano chcę wyskoczyć do sklepu i przy okazji zahaczę pocztę.
  6. Ale się cieszę po tylu latach nasz Mauryś w prawdziwym domku u boku u cudownych ludzi,którzy zechcieli go przygarnąć.Mauruniu tylko najwspanialszych dni tobie życzę a Państwu wielkie podziękowania i szczęśliwych dni z Maurycym.
  7. [quote name='farmerka63']Anula - a mogę Cię prosić o odesłanie tych szelek w takim razie ( jeśli Ci nie będą oczywiście potrzebne) ? To są nówki - zawsze wolę transportować tymczasy w szelkach. Przedostatni mój podopieczny ( niejaki Bolek vel Ami ) odjechał do nowego domku w szelkach indiańskich , i niestety nie wróciły do mnie . Nie nadążam z kupowaniem :([/QUOTE] Farmerko oczywiście odeślę szelki i smycz a także obróżkę jutro rano.Podaj mi na pw adres.Wcześniej prosiłam o adres ale może umknęło.Isia te szeleczki co widać na fotkach ma nowe,zawsze mam zapas szelek bo różnie to bywa i przeważnie idą do nowego domku za zwrotem pieniążków.
  8. Dzisiaj kąpałam Isieńkę a więc zmieniłam szeleczki bo tamte miały nieprzyjemny zapach,już są uprane.Szyjka moim zdaniem bardzo ładnie wygląda,dzisiaj jeszcze przemyłam rivanolem,jeszcze coś ma na brodzie ale na razie nie da sobie oglądnąć,muszę trochę poczekać.Isia z zachowywaniem czystości coraz lepiej nawet bardzo dobrze,zobaczymy po nocy i jutro.Już reaguje minimalnie na imię Isia i załapała słowo zejdź,hop.Bystra nasza dziewczynka tylko nie miał ją kto nauczyć a to przecież podstawowy kontakt pies-człowiek. Jeszcze trochę fotek z ogrodu i na dowód zachowania czystości jedna fotka. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697944_img_0064.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697942_img_0063.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697945_img_0066.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697947_img_0067.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697950_img_0068.jpg[/IMG]
  9. Dzisiaj były wnuczęta z odwiedzinami w wieku 4 i 7lat - Isia super do dzieci się zachowuje,prosi o głaski jest prawie przy nich,do dorosłych obcych też idealnie. Trochę fotek. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697923_img_0046.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697934_img_0047.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697935_img_0052.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697938_img_0055.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697940_img_0061.jpg[/IMG]
  10. Ano jesteśmy!Wyjechaliśmy z domu trochę wcześniej,ponieważ u nas była fatalna pogoda,przed Wschową się polepszyła i byliśmy godzinę przed przyjazdem pociągu w Lesznie.Pociąg przyjechał planowo.Wiedzieliśmy w którym wagonie jedzie Martyna a Martyna wiedziała,że punktem rozpoznawczym w razie czego będzie nasz rezydent Miki.Warto było nawet jechać do Leszna bez odbioru psa i spotkać się z Martyną w ciągu jednej minuty,ponieważ zrobiła na nas ogromne wrażenie osoby,uśmiechniętej,pogodnej o fajnej osobowości.Wraz z nią wysiadło to coś.W blasku latarń dworcowych a raczej nikłych peronowych zobaczyliśmy to coś o przepięknej,gęstej,średnio-długiej,twardej sierści w kolorze głębokiej czerni,o krótkich masywnych nóżkach,długości większej jak typowy jamnik i o pyszczku pinczerka małpiego z przodozgryzem.To coś machało ogonem jak wirówka,pychol miało roześmiany od ucha do ucha i domagało się głasków na które nie bardzo było czasu.Pożegnaliśmy Martynę i powędrowaliśmy na parking,trochę to trwało,ponieważ było zapoznanie mojego rezydenta z koleżanką,załatwienie swoich spraw-wszystko odbyło się okey.Postanowiliśmy umieścić swojego rezydenta na przednim siedzeniu a ja z tym coś rozlokowaliśmy się na tylnym siedzeniu.To coś nie reaguje na żadne z imion Tobisia,Isia.Podróż przebiegła okej.Isia nie ma choroby lokomocyjnej,leżała bardzo spokojnie przytulona do mojego boku.I tak dojechaliśmy do Polkowic po godz.pierwszej.Na dzień dobry zaliczyliśmy skwer przydomowy a następnie ogród i dom.Isia migiem zwiedziła chałupę,nachłeptała się wody i jeszcze nie zdążyłam zagrzać ryziku to już była kałuża w kuchni na kafelkach.Micha maszerowała po całej kuchni wraz z Isią i jeszcze została opędzlowana miska rezydenta zaskoczonego taką sytuacją i niedowierzającego,że coś takiego może zaistnieć.Rezydent skończył kolację w łazience a Isia niestety musiała pozostać przed drzwiami łazienki.Jeszcze raz poszliśmy na ogród ale zamiast załatwiania rozpoczęło się szaleństwo ganianie się w koło samochodu,które by chyba trwało do rana.Pogoniłam towarzystwo do domu i poszliśmy wreszcie spać.W sypialni ulokowane jest legowisko rezydenta i też oczywiście było przyszykowane dla Isi ale Isia ani myślała spać w swoim legowisku tylko z nami w łóżku,a więc zaczęła się intensywna nauka na dzień dobry spania w swoim legowisku co po godzinnej nauce zostało uwieńczone sukcesem.Isia nie zna podstawowych komend a więc to było trochę trudne.Rano o szóstej zaliczyliśmy ogród ale Isia uważa ogród za dom i zaraz po pobycie na ogrodzie załatwiła się w domu.Wychodzę z Isią co jakiś czas i mam nadzieję,że zrozumie o co w tym wszystkim chodzi.Po prostu trzeba trochę czasu aby to ogarnąć.Wykąpałam jeszcze raz Isię,ponieważ jeszcze został zapaszek.Teraz leży za moimi plecami a ja piszę relacje z pierwszych chwil Isi u mnie.Też już zaaplikowałam jej tabletkę na robale,ponieważ w dokumentach jest wpis odrobaczanie w maju.To tak na szybko trochę informacji o pierwszych godzinach pobytu Isi w DT. Przepraszam Marta komórka została w torebce w przedpokoju a więć nie słyszałam jej. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697871_img_0040.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697880_img_0041.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697892_img_0042.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697901_img_0044.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy31/341951/1404786/46697910_img_0045.jpg[/IMG]
  11. Okey zajączek,będzie miała coś swojego.Polkowice totalnie zasypało śniegiem musimy wyjechać wcześniej do Leszna,mamy 65km w jedną stronę.Wyjedziemy 21:00 aby na spokojnie zajechać.Beatko nie zapomnij przekazać Martynie dokumentów Isi.
  12. [quote name='Sabina02']No to juz wszytko wiem... A w jakiej miejscowosci Tobisia przebywa w DT, bo gdzie mi to umknelo, a chce uzupelnic info w jej ogloszeniu na tablica.pl?[/QUOTE] Tobisia będzie w DT w Polkowicach woj.dolnośląskie
  13. To ja się też cieszę ogromnie bo nie dawała mi spokoju.Fajnie!
  14. [quote name='anetek100']Aniu Fazi ma zapewniony bezpieczny kącik, jest w lecznicy, są osoby, które się zjamuja grupka piesków i go wyprowadzają, my takż ebędziemy wyprowadzac, bo nie w każdy weekend te osoby mogą...Aniu naprawde Fazi jest w dobrych rekach, Ania pisze na bieżaco co robią z nim, wyniki sa wyżej, wpisane dwa dni temu:):):)Ania nie zawsze może zrobić zdjęcia pieskowi, my zrobimy jak sie uda....jak będziemy wyprowadzac, za każdym razem cykne fotke..Fazi ma codziennie spacery, opiekę itp[/QUOTE] Cieszę się Anetko na takie wiadomości bo wiesz odkąd go zobaczyłam na tym pierwszym jedynym zdjęciu to nie przestawałam o nim myśleć i na wątku wydawała mi się taka cisza no ale jest okey.Też jestem ciekawa jak wygląda po kąpanku i obstrzyżeniu.
  15. A Fazi ma jakieś spacerki,coś cicho na wątku.Fazi ma zapewniony DT czy nie?
  16. No wątek bardzo spada,nie ma żadnych wieści o suni i nie wiadomo co myśleć.
  17. [quote name='Sabina02']Dlaczego sie rozmyslil? Ta babka mnie obsypywala e-mailami, myslalam ze naprawde chce Tobisie! :angryy:[/QUOTE] Wejdź na wątek Tobisi-Isi i poczytaj. [url]http://www.dogomania.pl/threads/221376-Ma%C5%82a-sympatyczna-Tobisia-jedzie-do-BDT-u-Anuli[/url]
  18. Zawsze mam rivanol to taki lek dyżurny w razie czego stoi na posterunku.Z brudzeniem nie ma się czym przejmować,wszystkie psy,które miałam do tej pory załapały w mig,że od tego jest ogród a później spacerki.Pierwsze dwa dni większego zaangażowania i to wszystko.Jeżeli ranka do poniedziałku się będzie paprała to pójdę do weta rano z Isiunią.Jeżeli to jest pogryzienie to zazwyczaj się paprze i trzeba przepłukiwać antybiotykiem no ale zobaczymy.Już nagotowałam moim urwisom ryziku z kurczakiem bo to w pierwszych dniach najpewniejsze jedzonko.Zobaczymy jak Isia będzie sobie radzić z suchą karmą bo mam RC Junior-drobną.Na dworzec jedziemy z naszym rezydentem aby w samochodzie już piesie się zapoznały tj.na wolnym terenie.TZ Isiunię określił "no fajna to jadę"
  19. [quote name='lika1771']Kiedys zadalam Pani dzwoniacej po moja Koke dlaczego nie pojdzie do schronu,a ona ze ja przeraza taka ilosc biedakow potrzebujacych domu nie potrafilaby wybrac jednego patrzac w oczy innym z ogloszenia latwiej nie widze tego nieszczescia.....[/QUOTE] No tak,różne są sytuacje i fakt przerastają niekiedy ludzi.
  20. Marto ale myślę,że jednak warto zrobić wizytę,tylko czy Pani się w tej sytuacji zgodzi.Jeżeli chodzi o bliskość zamieszkania Pani w rejonie schroniska to też jestem trochę zaskoczona,ponieważ Isia by pojechała prosto ze schroniska a nie z DT.Tak jak wcześniej pisałam ludzie wolą psa z DT,ponieważ z moimi adoptującymi ode mnie psy rozmawiałam na ten temat i każdy potwierdzał,że woli z DT psa.
  21. Może.rzeczywiście prawda,nieszczęścia chodzą po ludziach.Isia jedzie w takim razie do mnie.Marto masz wiele odkręcania,chyba tak-współczuję.A może Pani po trzech tygodniach zdejmą gips i Pani nadal będzie Isię chciała,w każdym razie nic straconego,najważniejsze,że Isia jest już wyciągnięta ze schronu i będzie czekać w normalnych warunkach na domek.Zawsze mówię,że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Postaramy się szukać też domku w woj.dolnośląskim i ościennych.
  22. No to też trzymam mocno kciuki i czekam na konkrety.
  23. [quote name='farmerka63']Kurczę... Bo jeśli nie masz możliwości dowiezienia Tobisi do Leszna za tydzień, to oznacza, że może u Ciebie utknąć na dłużej ...a domek w Warszawie czeka już. Najfajniej jest wieźć psa wprost do DS. I taka jest możliwość w ten weekend. U nas to praktycznie króciutki przystanek na kąpiel, czesanie i nocleg ;)[/QUOTE] No właśnie też nad tym zastanawiałam się tylko co z tą wizytą,jeżeli Marta była w kontakcie z Panią to chyba wie najlepiej czy bez wizyty można zaufać Pani,może przeprowadziła jakiś wywiad telefoniczny.Ja oczywiście nie wycofuję się absolutnie z dania Tobisi BDT tylko nie wiem jak będzie wyglądała sprawa transportu tak jak pisałam wcześniej w następną sobotę TZ gra na imprezie a więc nie będę miała jak dowieźć małą na pociąg gdyby to było wieczorem,rano jest taka możliwość a wieczorem nie.Też nie wiem jak syn do tego podejdzie,dopiero bym z nim rozmawiała w poniedziałek bo będzie u mnie.A więc wielka niewiadoma.Nie wiem czy Pani będzie chciała czekać na Tobisię dłuższy czas z braku transportu.Na dobrą sprawę wizyta będzie i tak przeprowadzona na bank tylko czy można zaufać Pani to już naprawdę nie wiem.Następna sprawa zależnie od decyzji to transport jest opłacony do Leszna,Pani by musiała zapłacić Martynie od Leszna do Warszawy.Myślcie Ciotki jest jeszcze trochę czasu aby to wszystko przeanalizować i podjąć odpowiednią dla tego tematu decyzję. Wiem też,że stosuje się takie formy na dogo tj robi się wizytę poadopcyjną jak tego wymaga sytuacja np.transport bo wiadomo najgorzej jest z transportem.
  24. Martyny nie zapytam w trakcie odbioru Tobisi,ponieważ pociąg stoi tylko minutę wg rozkładu przyjeżdża 23:28 a odjeżdża 23:29 a więc nie będzie mowy raczej o rozmowie ale na pw mogę napisać do Martyny nie ma problemu w tygodniu.Oczywiście mogę podrzucić gdzieś Tobisię,ale najpierw trzeba sprawdzić domek i porozmawiać z Panią o transporcie jeżeli Pani dalej na nią będzie zdecydowana.Bardzo szkoda,że nie ma wizyty bo by transport był dzisiaj i to do samej Warszawy.Jeżeli by Martyna jechała za tydzień takim samym tokiem podróży to raczej nie będę mogła zawieść Tobisi do Leszna,ponieważ mój TZ potrzebuje samochód no chyba,że poproszę syna ale to jest jeszcze do uzgodnienia.Wiesz Marta też zastanawiam się czy jest sens przetrzymywać przez tydzień Tobisię,robić jej mętlik w głowie i szukać później transportu jeżeli Pani jest zdecydowana na bank,może zrobić wizytę poadopcyjną już sama nie wiem.Biję się z tymi myślami.Jak nie ma pies propozycji domku to by była inna sprawa a tu?
×
×
  • Create New...