Bjutko przepraszam że się wtedy nie odezwałam, ale miałam koszmar tego dnia. Rano jak szłam do sklepu, znalazłam ledwo żywego Szynszylka i cały dzień spędziłam u weta:(
Przecież na poprzedniej stronie ktoś wkleił jej ogłoszenia, jeśli ktoś szuka to na pewno przejrzy te najpopularniejsze strony.
Bożenko, po niedzieli na 80% będę mogła wziąść ją do siebie na DT, sprawdź tylko proszę to o co prosiłam.
ł