-
Posts
150 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agamer
-
[quote name='Maalwi']Witamy się! Chocuś jest piękny, widziałam ostatnio niuffa na wystawie i szczerze mówiąc byłam przerażona...ale pozytywnie :) Kurcze małe psy sa poręczne jednak te duże wyglądają tak pięknie, dak silnie, ehhh...[/QUOTE] Dziekuje bardzo :) Ja od zawsze kochałam psy a w szczególności własnie te duze ;) czasami chciałoby się chwycic do torebki albo móc normalnie utrzymac na zimowym spacerze, ale za to jest sie do czego tuuuulićć :*:) :)
-
To daj znac jak juz bedzie po zamontowaniu i "wybróbowaniu" bo jestem ciekawa czy sunia da sobie spokoj po kilku razach ;)
-
[quote name='Misia&Ruby']No w końcu się odezwał założyciel galerii :D Szkoda tylko, że jedna fotka Chocusia. Super, że może robić to, do czego została stworzona ta rasa :) To czekam z niecierpliwością na fotki z obozu :][/QUOTE] Prawdopodobnie dzisiaj dostane fotki Choco'a z zajęć wodnych z jego "tymaczasowymi" opiekunami wiec jutro albo jeszcze dzis sie pojawią ;)
-
Strasznie dawno nic nie pisalam, ale niestety nie mam ani aktualnych zdjęc ani za duzo do opowiadania, Choco wygrzewa się na wsi a ja siedze w zimnej Wielkiej Brytanii :/ Na szczęście juz za dwa tygodnie go wysciskam, az bedzie mial mnie dosc :P Jestem w kontakcie z ludzmi u ktorych Choco spędza wakacje i jakis taki dziwnie grzeczny jest :P Nawet holuje łódz i wchodzi normalnie do wody :P Mam nadzieje,że na obozie na ktory jedziemy 12 sierpnia tez bedzie taki chetny do pracy :) Nie mam zadnych aktualnych fotek ale znalazlam na komorce, zdjecie z kąpieli przed wyjazdem ;) [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/9958/20110517711.jpg[/IMG] Tutaj gdzie teraz jestem na wyjeździe, przychodzi do nas biedny kotek, boi się ludzi bo syczy kiedy daje mu jesc, ale calymi dniami przesiaduje w ogrodku. Na dodatek ma straszna rane przy oku ktora mu sie nie chce zagoic, potrzebuje ingerencji weterynarza. Ostatnio dzwonilismy na tutejsze pogotowie dla zwierzat, ale jesli wezma kota i nikt sie po niego nie zglosi poprostu go uspia, trzeba bedzie cos z tym zrobic bo biedaczek pewnie sie meczy :( A taki piekny jest.. [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/3919/20110723807.jpg[/IMG] Mam nadzieje,że nastepne fotki jakie wstawie bedą juz z obozu :D ah nie mogę sie doczekac :)
-
O widze,że Ruby bawiła się z imiennikiem mojego psiaka ;) drugi Choco;)
-
Haha ale masz "malego" włóczykija :D Słyszalam,że jak pies nagminnie przeskakuje i nawet wysoka siatka nie pomaga, to mocuje sie to elektryczne ogrodzenie, no i wcale ono nie jest takie szkodliwe dla psa, bo Bahia sprobuje raz czy dwa i zorientuje sie,że to przeskakiwanie nie wiąże sie z niczym przyjemnym, wtedy powinna skonczyc z wędrowkami ;) Sama nie uzywam, ale ta porada wydaje mi się logiczna :)
-
Na tych schodach na bulwarze probowałam Choco przekonac do plywania, kurde skubany nawet za ukochana butelka nie chcial wskoczyc, a ja sie poświeciłam i po smietnikach zuzytych butelek szukalam :/ A twoja normalnie sobie tam skacze :) zazdroszcze :D
-
Kurcze ale fajna akcja w naszym gdynskim ciapkowie :) szkoda ze mnie nie ma :(
-
Super zdjecia :) widac ze niezla zabawa byla ;P a jaki smieszny maly straznik :D
-
A ja jak chipowałam Choco to nic takiego nie dostalam :( musze sama cos takiego wykombinowac :)
-
Na szczescie po kąpieli problem zniknął :-)
-
Ja tez na razie mam zawieszoną galerie, niestety :( Za to ciagle sobie podglądam co tam u Was slychac:) Jak wroce musimy znowu rozpoczac "gdyńskie" spacery :) Wyściskaj Lastiego odemnie i mojego Misia :P
-
Też bym nie mogła patrzeć jak moj niuf się tak tarza, tymbardziej, że mam tylko prysznic , do ktorego Choco się nie mieści :D:D
-
[quote name='vege*']I najgorsze jest to, że w Polsce nie potrafią dawać kar :-( ja bym chciała wymierzać kary, ZERO litości dla tych co znęcają się nad zwierzętami![/QUOTE] Dokładnie, juz podpisalam tyle petycji w internecie, ale czy to coś daje to nie wiem :(
-
[quote name='Talucha']Też oglądam ten program i normalnie aż się wierzyć nie chce, że ludzie mogli tak skrzywdzić zwierze :shake:[/QUOTE] Zawsze jak oglądam to taka mnie złość bierze,że nie mogę wytrzymać, normalnie bym tych ludzi pozabijała :(
-
[quote name='vege*']Dla mnie to i tak minęło jak jedna chwila :-( Jak jeździłam (tzn rodzice mnie zawozili do warszawy, a mam do niej ok 70 km) do lecznicy małych zwierząt to przychodziła tam taka pani ze swoim królikiem, który miał już 13 lat i nadal świetnie się trzymał, tylko już ząbków nie miał. Stefan ogólnie w życiu miał trzy razy ropnie na żuchwie, każde leczenie trwało min 5 mies, a jeździliśmy z nim 3 razy w tygodniu do warszawy, pieniędzy na leczenie spokojnie poszło kilkanaście tysięcy, ludzie uważali moją rodzinę za idiotów, że jak można takie pieniądze wydać na królika. :-( Po prostu nie rozumieli tego, że akie małe kochane zwierzątko jak królik, też ma swój rozum, uczucia i tak samo potrzebuje pomocy w razie czego i miłości :-( Było mi z tego powodu bardzo przykro, że tak mało osób z moich znajomych nie rozumiało tego i się ze mnie wyśmiewali :-( No cóż ważne, że jeszcze na tym świecie są miłośnicy zwierząt ;)[/QUOTE] No niestety, są ludzie, którzy robią takie okropne rzeczy :( Jak słyszę czasami w telewizji np. w programie UWAGA! mają akcje poświęconą złemu traktowaniu zwierząt, to aż mi serce pęka, ja nie potrafię przejść obojętnie koło zwierzęcej krzywdy... :( Gdybym mogła pomogłabym każdemu i wydała każde pieniądze, bo są tego warte :)
-
Już wyobrażam sobie pozniejszą kąpiel :P Haha, ale bosko wygląda w tym błotku ;) do twarzy mu :D
-
Jaki poważny na tym ostatnim zdjęciu :P
-
[url]http://imageshack.us/photo/my-images/21/zdjcie0001z.jpg/[/url] rzeczywiście strasznie podobny do mojego Gustawa :D :)
-
[quote name='vege*']Stefan był ze mną 7 lat, nie raz otarł się o śmierć, ale nie chcę o tym pisać, bo znowu się popłaczę :placz: Stefuś był ogólnie bardzo kochany, w klatce przebywał tylko i wyłącznie w nocy (w nocy jest po prostu ciemno i dla bezpieczeństwa siedział w klatce, żeby ktoś z domowników, który szedł do łazienki np., żeby na niego nie nadepnął), a tak to biegał sobie cały dzień po mieszkaniu, albo najczęściej leżał sobie na kocyku i się wygrzewał na słonku :loveu: Poza klatką miał swoje oddzielne miseczki i kuwetę i tam się właśnie załatwiał, nigdy indziej nigdzie nie siusiał (chyba, że czasem jak biegł to bobka gdzieś zgubił :evil_lol: ) tylko na starość wiadomo, nie trzymał już tak moczu jak powinien i czasami narobił na swoje posłanko bo chyba pod koniec swojego życia już po prostu nie czuł tego :-( Wiem, że teraz jest w lepszym miejscu i cieszę się, że chociaż te 7 lat miał kochających właścicieli, pełną miseczkę, miłość i wszystko co było mu potrzebne i nic mu nie brakowało :-([/QUOTE] Zazdroszczę Ci,że mogłaś tak długo się nim cieszyć, Gustaw miał ponad 3 lata- i wiele mu zawdzieczam- chwile radosci no i to,że z wielkiego pragnienia posiadania go zwalczyłam alergie :) (chowałam się przed rodzicami, byle tylko nie oddali go) :)
-
Na razie powstawiam trochę zdjęć, które nie są robione na bieżąco, ale w miarę aktualne :) Jakiś miesiąc temu tata (który uprawia motocross) zaproponował mi żebym wzięła Choco i pojedziemy na tor ( u nas w Gdyni Chwarznie). Był ładny słoneczny dzień, więc wzięłam misia i trochę pobiegał,popsocił i mnie trochę podenerwował (bo jakby inaczej :) ). Dostał nawet od "babci" taką kość (coś w stylu wędzonej,ale biała- wypadło mi z głowy jak się nazywa :P ), jako szczeniak zawsze po nich wymiotował i przestałam mu je dawać, no ale skoro dostał w prezencie no to musiał skosztować ;) Na początku myślałam,że może już z tego wyrósł, ale oczywiście po zjedzeniu całej, zwrócił mi ją z powrotem :( ciekawe jak to się dzieje... czego to on już nie zjadł, po czekoladki z alkoholem,pudełko merci- a zawsze szkodzi mu taka kość,którą wszyscy mi polecali dla szczeniąt ;) No to teraz fotki, bo już się rozgadałam tzn. rozpisałam :P [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/2662/dsc05275q.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9905/dsc05385ai.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5862/dsc05419ny.jpg[/IMG] [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/4199/dsc05430k.jpg[/IMG]
-
[quote name='vege*']Mój Stefan (królik) był identyczny kolorystycznie do twojego tlyko mój to był pseudobaranek :loveu: i nic nie gryzł w domu, ponieważ biedaczek miał krzywy zgryz i trzeba było mu co 3 tyg obcinać ząbki :-([/QUOTE] Ojej, to rzeczywiście strasznie, mój nie gryzł dużo, wiec zawsze miał klatkę otwarta ;) A w nocy sam próbował sobie otwierać ;) Kiedyś mama obudziala sie z nim przed nosem ;D Ogólnie nie był szkodliwy tylko lubił ściany sobie pogryźć...a i oczywiście, moje ładowarki do telefonów ;) Jak tylko słyszałam -Agata, krolik biegnie do twojego pokoju!- to wiedziałam,że nie zdążę już jej uratować ;)
-
[quote name='Misia&Ruby']Śliczny króliś :)[/QUOTE] Dziękuje:)
-
[quote name='dagaa111']piękny królik :) z główki wyglądem przypomina mi trochę jednego z królików które mieliśmy w szkole, tylko tamten miał oklapnięte uszy, bardzo go lubiłam, ale niestety zmiana szkoły i królika już nie zobaczę[/QUOTE] Dziekuje ;)
-
Szkoda,że tak daleko od siebie mieszkamy ;) W Gdyni czesto staramy się spotykac na dogomaniackie spacery ;) No ale mam nadzieje,że kiedyś spotka podobnego psa i się przełamie :)