Jump to content
Dogomania

moruska22

Members
  • Posts

    64
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moruska22

  1. Zadałam sobie trud i prześledziłam kilka wątków tu na dogomanii,dotyczących schronisk. I właściwie różnica tylko dotyczy nazwy jak i może osób uczestniczących w dyskusjach. Więc po kolei: 1. Podobno wszystkim zależy na dobru zwierząt 2. Dłuższa lub krótsza dyskusja prowadzi do jednego, od Korabiewic do Swarzędza - zrobić największą aferę medialna, zadymę 3. Ostateczna konkluzja na wątku - ZAMKNĄĆ SCHRONISKO Proszę Państwa, nie jestem osobą, która nie wie o czym mówi. Widziałam , na własne oczy,nie w intenecie czy na zdjęciach ,schroniska na północy naszego kraju, na południu, na wschodzie i na zachodzie. W Polsce centralnej także. We Wrocławiu, w Bydgoszczy, w Wieluniu ( naprawdę tragedia była ), w starym w Piotrkowie Tryb (tragedia ), w Pabainicach,w Radomsku,w Zd. woli ( punkt przy Lecznicy -- gdzie psy bezdomne trafiały- takie niby przechowalnie- skąd wiadomo gdzie trafiały), bywałam w małych "przechowalniach" przy wodociągach, przy wysypisku smieci np w Zakopanem, gdzie kobieta pani Zosia załozyła sobie takie mini schronisko.Gdzie w nieogrzewanym baraku razem z tymi psami, spała, jadła koczowała na wysypisku smieci.Widziałam bunkry, gdzie psy leżały na betonie, bez dostępu do światła , w klateczkach , w brudzie,odchodach, czekały na wyrok.Bo tak naprawdę te małe punkty tzw doraźnych przetrzymywań, zakładano przy gmianch ( tragedia!!!)w celu przetrzymania psów, żeby jak mi tłumaczono zebrać więcej i dopiero potem jednym transportem dostarczyć do schroniska, z którym dana gmina miała podpisaną umowę. To były cele śmierci. Nigdy stamtąd te psy nie wyszły:(:( Do dzis dnia pamiętam te straszne miejsca. Oczywiście, one były w cichości MORDOWANE. A powód, no cóz, nadmierna agresja,skrócenie cierpienia...Wiecie sami , co się dzieje w takich małych gminach, gdzie złotówka wydana na psa, to w pojęciu wieli włodarzy- wyrzucona w błoto. Więc proszę, tu na tym wątku, wierzę, że nie będzie stereotypu , o czym powyżej 3 pkty.Wojtyszki to w porównaniu z tym co dzieje się w Polsce w schroniskach to miejsce przyjazne dla psów. Los psów jest tragiczny w Polsce, jest gehenną, jest wyrzutem dla naszego społeczeństwa.Nie mogę nawet o tym pisać, bo mi sie nasuwają te obrazki. Dlatego chętnie odwiedzam Wojtyszki, bo tam jest inaczej. W drodze do domu nie płaczę, zasypiam spokojnie , nie mając przed oczami kolejnych tragedii psów wiszących na łańcuchach, chudych, w brudnych klatkach,ze skołtuniona sierścią i znakami widocznych chorób. Bez nadzieji na przeżycie może tygodnia. Tak się dzieje u nas , obecnie , w Polsce. To nie obraz sprzed kilkunastu lat. W Wojtyszkach psy nie cierpią, nie głodują, mają czysto, .ludzie z nimi mają kontakt. Biegają po ogromnych boksach. Zakończę chyba na tym wpisie moje uczestnictwo na tym wątku. Nic innego poza tym co wniosłam, nie jestem więcej w stanie Państwu przekazać.Może tylko prośbę o chwilę refleksji i odpowiedzialnych decyzji. Dziekuję,za wspólnie spędzony czas. Ewa N.
  2. Firma Schronisko- Hotel dla Zwierząt w Wojtyszkach jest prywatną, której właścicielem jest Pan L.Siemiński. Prosze Państwa - to jest FIRMA prywatna.Nie jest to jednostka budżetowa,choć podlega z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności PLW.Zatem Państwa sugestie ,dotyczace " zamnknięcia " firmy w świetle obowiązującego prawa gospodarczego i całą konsekwencją wynikającą z " likwidacji" firmy, finansową i nie tylko , nie wydają się być mozliwe.Kto podejmie taką decyzję, jaki organ państwowy weźmie na siebie tę odpowiedzialność prawną jak i finansową. Jeśli idzie o dane dotyczące adopcji,padnieć, zagryzień,co miesiąc jest wysyłany do każdej gminy, z której bezdomne psy zostały ulokowane w Wojtyszkach, raport szczegółowy. A więc ilość odłapanch psów , adopcje itd i stan końcowy psów na koniec miesiąca, czyli aktualna ich ilość w Schronisku - Hotelu. Na koniec roku takie zestawienei otrzyma PLW,zbiorcze ze wszytskich gmin. Ja nie jestem osobą upowaznioną do przekazywania danych firmy. Możecie Państwo jak to już robiliście droga mejlową wysłac zapytanie do owych gmin, i ustalicie szybko te dane.
  3. To tekst ze strony Wojtyszek:[FONT=Calibri]"Wraz z goszcząca u nas w Wojtyszkach ekipą FaunaPlanet Tv przyjechali także eksperci w dziedzinie weterynarii i zoologii. Po całodniowym pobycie u nas, obserwacji zwierząt i opiekujących się nimi pracowników wypowiedzi dla tej telewizji udzielił Zbigniew Krzywicki autorytet w swej dziedzinie i ceniony konsultant weterynaryjny także dla kilku ogrodów zoologicznych. Jest on także założycielem i właścicielem szeroko znanej lecznicy dla zwierząt „Megawet” w Milanówku. Jego wypowiedź będzie można oglądać na stronie Fauna Planet TV. Na razie przedstawiamy u nas spisany skrót jego opinii i spostrzeżeń.[/FONT] [FONT=Calibri]„Jestem w tym schronisku po raz pierwszy. Mam wyjątkowo dobry odbiór zastanej tu sytuacji. Uważam, że dość unikalny sposób trzymania psów na dużych wybiegach gwarantujący im wielką przestrzeń do poruszania się jest odmienny od tego co widzi się gdzie indziej. Właściciele schroniska i personel opanowali tą sytuację do perfekcji. Także karmienie tych psów w tak dużej grupie i na tak dużym terenie jest czymś niespotykanym . Psy, które tu spotkałem robią wyjątkowo dobre wrażenie . Nie ma tu żadnych łzawych obrazków. Bardzo profesjonalnie jest przygotowana obsada boksów, w których są grupy wiekowe, płciowe i wielkościowe. Bardzo dobry pomysł daje rezultaty. "[/FONT] Pozwoliłam sobie skopiować ze strony Wojtyszek'
  4. Najbardziej mnie cieszy fakt, że coraz więcej ludzi odwiedza Wojtyszki, zwykłych ludzi jak i uznawanych autorytetów w dziedzinie utrzymywania zwierząt. Jest coraz więcej adopcji , ludzie dzwonią i przyjeżdząją po psy z całej Polski. I wierzę, że będzie ich coraz więcej.
  5. moruska22 nie podejmuje dyskusji nie związanych z wątkiem, czy tematyką zwierząt.Skoro pewna osoby przywołują tematy dość abstrakcyjne oczekiwać można od nich kontynuacji w tym temacie, z chęcią posłucham również.Jacht:)
  6. [quote name='Barry 7']Ewciu ewciu,nie strasz bo sie sproszkujesz.to ty masz sprawę z 212 i włąsnie nie skończy sie ona dla ciebie polubownie patrz własnie wszystkie wpisy na tym watku i nie tylko. ty wiesz co to jest 212 i powinnaś sie wreszcie uspokoic.Ewciu ty nie zostałas skazana za wzięcie sobie naleznej pensji tylko za sfałszowanie 5 ciu podpisów . Czyli za kazdy podpis 1 miesiaczek.Poza tym to ty dopisywałaś te jedynki do kwot na fakurach czy Spopielony??? A castorama ? to on sama czy wespół zespół ???? JEszcze jest to kochanie lekko kilka tysiączków.tak więc siedź cicho i czekaj na kolejne wezwanie ![/QUOTE] Czy sugestia " sproszkowanie" , "spopielenie" to nawiązanie do mojego pogrzebu,smierci? Czy to życzenie usera Barry7 czy może groźba? Czy przytoczony art 212 dotyczy Postanowienia Sądu z dnia 31 pażdziernika br , gdzie postępowanie wobec mojej osoby wniesione przez pewnego oskarżyciela prywatnego, zostało umorzone, bowiem Sąd nie dopatrzył się w moich wypowiedziach czynów bezprawnych, a konsekwencją takiej sentencji jest kosztami sądowymi obciażyć oskarżyciela (lkę ) prywatnego? Dlaczego zatem opinia publiczna wprowadzana jest w błąd , że ta sprawa IV K 524/11 zakończyła się sukcesem pewnej znanej osoby? Podaje sygn , aby każdy , a są tu ludzie żywo wypowiadający sie na ten temat siegneli do źródła. Co do twoich wypowiedzi spopielenie,sproszkowanie, przekroczone zostały granice, których Barry7 nie powinien przekraczać.
  7. Od kilkunastu lat walczymy z Urzędem Miasta , aby do zakresu Programu zwalczania bezdomności zwierząt w Łodzi, dodać darmową steylizację psów, nie tylko kotów. Na próżno. Propozycje promowania właścicieli psów wysteryllizowanych (Uchwała Rady Miejskiej zwalniająca te osoby z płacenia podatków ), na próżno,obowiązek czipowania, na próżno (podobno nie mozna tego wprowadzić -prawnik miasta się wypowiadział, ze to sprzeczne z Usatwą o Ochronie danych osobowych) itd itp. Kontaktuję się na codzień z zorganizowanymi grupami, które próbują coś zrobić w Sejmie, w lokalnych administarcjach państwowych. I nasuwa się jedno okreslenie.Donkiszoteria..Nic nie mozna zdziałać . Jedną z przyczyn są środowiskowe wojny, niszczące energię, zabierające czas. Cóż, już Gombrowicz pisał na temat polskiego piekiełka. Jego ocena polskich cech narodowych jakże dalej aktualna. Personale ataki,ten ogrom nienanwiści zaślepia,daje jakąś siłę, ludzie sie tym karmią.Myślę, że w wielu przypadkach bez tego zwyczajnie nie potrafiliby egzystować. cytat z powyższych postów" powinno się wysterylizowac twój zarodek". User Alison. Nic dodać...
  8. [quote name='azyllodz']Napiszę tylko raz, reszta w innym trybie. Zeby wziąc udział w merytorycznej dyskusji takowa musiałaby się toczyc a tu, poza kilkoma osobami, które faktycznie mają coś do powiedzenia, niestety nie znajduję zbyt wielu dyskutantów. O faktach juz zupełnie nie mówmy, bo wiekszośc z "dyskutujacych" ich nie zna, zatem ich wypowiedzi trudno traktowac poważnie.[/QUOTE] do dyskusji trzeba miec interlokutora, to oczywiste,pewnym osobom nalezy pozwolic na monologi.
  9. [quote name='azyllodz']Boyciu, bardzo dziekuję za te wszystkie miłe słowa. Dla nas najważniejsze jest, ze nasz psiak trafił do takiego domu, jak Wasz. Mam nadzieje, że inne nasze psiaki też będą miały tyle szczęścia. Jeśli chodzi o adopcję Kazia przez Kame202, to opiszę Ci całą historie dotyczącą tej nieszczęsnej adopcji i historii finansowej z tym związanej w wiadomości prywatnej, bo sprawa przeciw tej osobie nadal toczy sie w prokuraturze i nie chciałabym publicznie zdradzac zbyt wielu szczegółów. Niestety cała historia spowodowała, że po raz kolejny zrewidowałam moja ufnośc w dobre intencje ludzi i ich uczciwośc. Na nazywanie mnie "czymś" nie zamierzam reagowac, bo tego typu wypowiedzi świadczą chyba najlepiej o samym autorze. Szkoda mi na to czasu. W koło jest tyle do zrobienia. Uściski dla Boycia i całej rodzinki.[/QUOTE] Aniu Żle zrobiliscie , ze od razu nie odebraliście tego cudownego psiaka , mówię o Kaziu. Nie wiem doprawdy czy kierowanie sie myślami, a może faktycznie ta osoba pomimo, że (.....) zaopiekuje sie jednak w sposób odpowiedzialny tym psem, jest słuszne.Tak to w życiu nie działa. W życiu ,albo prezentuje się pewien poziom odpowiedzialności we wszystkich dziedzinach, albo w żadnej.
  10. To jest wątek Wojtyszek, tylko , że pewne osoby tak mają, że gdziekolwiek pojawią sie na wątkach,zaczynają od wylania wiadra pomyj na wspaniałych ludzi. Jeszcze raz. To jest wątek Wojtyszek, tutaj osoby, które są zainteresowane tym tematem mogą uzyskać pewne informacje o tym schronisku. Radzę nie dawać się sprowokować wpisami na poziomie magla, ignorować te wpisy.
  11. Wszyscy, którzy znają A.i P.J. czują się zaszczyceni tą znajomością.Należą oni do nielicznej juz dziś grupy wspaniałych, bezinteresownych działaczy.Chyba pokuszę się o założenie wątku, aby przyblizyć to wspaniałe małżenstwo.Ich ciężka prace, oddanie bezdomnym pieskom. c
  12. [quote name='Lilek']Na ile to psów ta "budowla"? Rany Boskie! No, zatkało mnie po prostu. Ja nie twierdzę, że moje psy na puchach są chowane, ale coś takiego???!!! Moje piorunki mają ciepło w domu, mają posłania. Boże jedyny.[/QUOTE] Nie popadaj w desperację nad losem okazanych piesków, wybiegły one na teren pohasac na sniegu. Z tyłu buda, którą o ile pamiętam wywalono właśnie z boksów,miała byc rozebrana, bo psy ja pogryzły. Psy pozostające pod opieką Azylu ,równiez nie śpia na "puchach" ale maja przyzwoite budy,wymoszczone i suche.Sa sterylizowane,leczone, a przede wszytskim kochane a domy adopcyjne wyjątkowo starannie dobierane.No wyjątek się zdarzył, niechlubny, temat bliżej znany Pani Kamie 202.
  13. [quote name='xxxx52']Czy moge sie dowiedziec ile jest psow ,i ilu jest pracownikow? W poznanskim schronisku jest 600 psow i 21 pracownikow (suczki sa kastrowane) w innym 150 i 2 pracownikow (bardzo sporadycznie) ,jeszcze innym 200 i 2 pracownikow (suczki )Wszyscy pracownicy pracuja na jedna zmiane Czy wszystkie psy sa kastrowane (suczki i psy)? Szczepione p/wirusowkom/?[/QUOTE] Witaj Z tego co się orientuję pracowników jest około 80 - ciu, może ciut więcej. Ale z pewnością jeszcze więcej osob sie opiekuje tymi psami w praktyce.. Bo na przykład zona własciciela i sam Pan Sieminski ciągle wchodzą do boksów, oglądaja psy,oni nie sa urzednikami ani włascicelami typu co to telewizor itd. Z tego co zaobserwowałam psy znaja ich doskonale jak tylko się zblizamy czy oni do wchodza do boksów psy szaleja z radości.
  14. [quote name='xxxx52']moruska-HP oznacza strone schroniska[/QUOTE] [URL]http://hotelzwierzat.com/[/URL]
  15. [URL]http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/382522,lodz-obronczynie-zwierzat-spieraja-sie-w-sadzie,id,t.html[/URL] Ot i cała historia...Tylko, że to nie dotyczy tego wątku, Wojtyszek, ale skoro Państwo tak żywo sie interesujecie sprawami Łódzkiego Towarzystwa - to do Pani Kamy proszę sobie poczytać. Apologeta- tak, myślę, że tak mnie można nazwać- obrońca jakiejs ,idei, sprawy , osoby - tak z pewnością to prawdziwe okreslenie mojej działalnosci. Nawet ,jesli w trakcie tej obrony ponoszę dotkliwe ofiary, walczę do końca, az prawda zatryumfuje. Nie idę na żadne układy,nie można mnie zastraszyć ani przekupić.
  16. Witam Panią Kamę 202 Owszem po wyrzuceniu pewnych ludzi wpis KRS przedstawia sie doskonale - pozbylismy sie "pseudomiłosników" - w rubryce Zarząd.Nie jest to tajemnicą , ale z pewnościa Pani nie wie o tym:)Prosze popytac, kto został wyrzucony , jesli faktycznie Panią tak obchodzą losy naszej organizacji. Cóz wystarczy sięgnąć do dokumnetów źródłowych.Co do Azylu, prowadzą go wspaniali ludzie, zresztą równiez czlonkowie naszej organizacji. Są ludźmi znanymi i cenionymi za oddanie i poświęcenie swojego calego życia dla psów. I Pani Kamo202 cokolwiek Pani tu nie napisze na forum na Państwa z Azylu, nikt z prawdziwych miłosników zwierząt ,nie może tego brać powaznie, bez obrazy dla Pani poglądów . PP.A.J. i jej wspaniały mąż od lat niosą pomoc,od wielu lat bezdomnym zwierzętom.Taka jest prawda. Wrócmy jednak do Wojtyszek. Przepraszam ale ja nie iem co oznacza HP,więc nie moge odpowiedzieć
  17. [quote name='xxxx52']Czyli rozumiem ,ze psy spia w budach ,albo na podestach w zamknietych pomieszczeniach? Czy schronisko ma swoja HP?[/QUOTE] Tak, dokładnie tak.W wielu boksach są budy,lub pobudowane z drewna schronienia o kubaturze większej jak jedna buda, w wielkich boksach, są pomieszczenie zadaszone, zabezpieczone płytami, i nie są one waskie. Mnie się wydaje ,iz na ocenę szerokości tych aneksów przez panią redaktor miała wielkosc tych ogromnych przestrzeni w boksach.W tym porównaniu, może te podesty wyglądały na wąskie,moge się dopytac jaka jest ich szerokośc. Pewnie w małych boksach, wyglądałyby na szerokie.Dziekuję za uwagę, muszę na dzis rozstać sie z komputerem.
  18. http://www.dogomania.pl/threads/144555-%C5%81%C3%B3dzkie-schronisko-skandaliczna-wypowiedz-dyrektorki-kradn%C4%85-psy-pod-okiem-personelu Króciutka migawka z pracy schronsika....Zerknijcie proszę. Nic dodac nic ująć.
  19. [quote name='tibby']To może ja odpowiem, Dlaczego psy nie mają bud, o to należałoby zapytać Pana S. i jego opłaconych zwolenników. Co do bicia to jak nie wiesz na środku boksów znajduje się Pan z batem. Nie stoi tam dla ozdoby tylko w określonym celu. Zarys odpowiedzi na te pytania znajdziesz w Polityce: ,,Pada deszcz, psy miotają się w żółtawym błocie. Niektóre chowają się na zadaszonym wąskim drewnianym podeście, biegnącym wzdłuż jednego boku wybiegu.Na zimę podesty zabudowuje się drewnianymi panelami. Powstaje nieocieplane schronienie szerokości 2 m przez całą długość wybiegu. Trudno sobie wyobrazić, że zmieszczą się tam wszystkie. I trudno uwierzyć, że nie marzną na mrozie. – Miejsca jest akurat – twierdzi Longin Siemiński. – A ocieplenie ścian nie jest potrzebne, psa grzeje wątroba. Trzeba mu tylko dobrze dać jeść." całość: http://www.polityka.pl/spoleczenstwo...w-europie.read Tu nie chodzi o 85 tyś. tylko o Pani przekręty. A co do skazania byłej Pani Prezes to podrobiła 5 podpisów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Jest to wyrok prawomocny 5 miesięcy na 2 lata w zawiasach. A prokuratura już bada następne sprawy, co ciekawe wychodzą nowe fakty. A tu troszkę z prasy zanim była prezes była ,,była": W Łodzi trwa zbieranie podpisów o odwołanie Ewy N. ze stanowiska: http://netzwierzaki.bloog.pl/id,3290...ana,index.html http://expressilustrowany.pl/prezes-...00000-strona=1 A jeśli Pani Pan L.S nie płaci, bo pieniądze to chociaż jakiś motyw to tym bardziej świadczy to o tym jakim jesteś potworem że popierasz taką kaźnie dla zwierząt. Otóż krótko .Informacje przytoczone o mojej osobie nieaktualne w świetle Apelacji. Jak czytamy w sentencji Sąd I instancji nie miał racji, nie ma mowy o korzyściach materialnych jako że akurat te wypłaty wynagrodzen miesięcznych Sąd Apelacyjny słusznie zauwazył sie nalezały, choc mój pracodawca kłamiąc z zemsty w SAdzie wymyslał niewiarygodne historie. I to była ( pracodawca) osoba oskarżona przeze mnie o owe bezprawnie podjęte ( przelew in blanco) 85.000. Tak , mój pracodawca został przez mnie oskarżony o działanie na szkodę organizacji .Proszę zauważyc jaka miałam niewdzięczną rolę.Dwie drogi do wyboru, albo cicho siedzieć albo wystapic przeciw swemu Pracodawcy z całą tego trudną do ocenienia konsekencją. Wybrałam walkę o srodki, które bezprawnie znikneły z rachunku organizacji, wystapiłam przeciw Pracodawcy, który wierzył, ze majac mnie za pracownika może dokonywac rzeczy niebywałych i bezkarnie. I to wszytsko wyjasnia,prawda? I jeszcze jedno, nie naduzywałabym tego banerku "psy głodują w Radomsku" bo to nie bardzo aktualne? Jesli więcej niuansów Pańie interesuje dotyczących moeje osoby i sytuacji w naszym Stowarzyszeniu, zapraszam na PW. Wracając do Wojtyszek. Psy mają budy lub piękne, drewnane podesty, nie wąskie! (Ciekawe czy pani redaktor weszła do boksów i sama oceniła ich szerokośc czy ta ocena była dokonana z odleglosci spoza boksu).Zabezpiaczone na zimę grubymi zasłonami. Psy nie sa bite, psy w sytuacji gdy zaczynaja sie gryźć, a są pilnowane 24h na dobę , są rozdielane, trudno to czynić gołymi rekoma, prawda? Wojtyszki o tyle nie są normalnym miejscem tak jak nienormalny jest nasz stosunek do zwierząt. Jak nienormalne jest prawo ,jak nienormalni sa urzędnicy, jak nienormalny jest kraj gdzie są produkowane setki zwierząt.
  20. [quote name='xxxx52']Alison-jezeli psy nie maja bud to gdzie sie chronia przed zimnem ,deszczem? Bicie psow to jest tabu? ,a bija? Dlaczego p:Prezes byla skazana?[/QUOTE] Chętnie poopowiadam o karze którą poniosłam i za co, jaką ofiarę my wszyscy działacze zapłaciliśmy i płacimy, że nie daliśmy sie zastraszyć i walczymy o odzyskanie pieniędzy, które zamaist na leczenie, sterylizacje poszły.......85.000,- To miało miejsce w 2008 roku w Łódzkim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami . Jesteśmy wszyscy przesladowani, " stara gwardia" wieloletni członkowie ,od momentu złożenia przeze mnie do Prokuratury doniesienia o oszukanie naszej księgowej i wypełnienei czeku in blanco zamaist na 4 tys na 85.tys przez osobę bardzo publiczną, która wówczas była u nas prezesem i która tu ;pod róznymi nikami atakuje,atakuje, atakuje...Tylko, że to nijak się ma do temtu tego wątku. Pan Siemiński jest dla mnie osobą zupełnie obcą, nie "opłaca" mnie jak tu są czynione sugestie. Widać pewne osoby mają takie własne doświadczenia . To co napisane powyżej można samemu zweryfikować.Piszę to do osób, które nie mogą same podjechać, i chca się czegos więcej dowiedziec o Wojtyszkach, nie piszę do tych co mogą zobaczyć , ale nie chcą.
  21. [quote name='xxxx52']moruska22-nie znam schroniska ,wiec sie nie wypowiem.Czytam tylko to co jest napisane na watkch. Wszystko co piszesz o ile jest prawda jest okey,ale mam kilka pytan ,po ile psow jest w kojcach ,czy sa one podzielone suczki osobno ,psy osobno,czy sa kastrowane?Tak mnie trudno jest sobie wyobrazic po obejrzeniu krociutkiego filmiki nakreconego podczas karmienia ,ze nie dochodzi do zagryzien,skaleczen ,gdyz nawet jak w kojcu sa 2 psy ,a przyjdzie nowy moze dojsc do zagryzien.[/QUOTE] Tak, w boksach trzymane są oddzielnie psy i oddzielnie suczki, to oczywiste. Sterylizacja, kastracja robiona ciągle i ciągle...Codziennie i nieustająco.Karmienie psów oglądałam nie na filmie,nie wiem o jakim filmie mówisz, tylko stojąc przy boksie. Karmienie zresztą obserwował przedstawiciel PLW. To nie jest tak, że psy dosłwonie rzucaja sie na jedzenie, walcząc o dostęp, o kazdy kęs.Te psy nigdy nie są głodne, więc nie wykazuja az takiej determinacji i walki o karmę jak to czynią psy naprawde głodne. Nie robią jakiejś strasznej awantury przy spożywaniu. Poza tym są pod opieka pracowników wzmożonej w tym akcie żarełka.Co do wprowadzaniu nowych psów do stałych grup, czyni sie to dopiero po obserwacji zachowań pieska, jego poziomu agresji itd wtedy dopiero jest przydzielany do odpowiedniej grupy lub dostaje nowy boks z kilkoma tylko towarzyszami w nim, lub jesli jest na razie b.agresywny, ma swój boks dla siebie.Czy nie dochodzi do skaleczeń, pogryzień? Wszędzie gdzie sa psy dochodzi do tego, i nie jest to zasadą , że tam gdzie jest więcej psów ale monitoring stały i 24 godzinny nadzór fizyczny pracowników jest więcej niz na przykład gdzie mamy 5 piesków i niestety idziemy do pracy czy na zajecia, a psy sie same "rządzą".Nawet w boksach gdzie jest kilkanaście psów,po nocy w schronisku gdzie takowego nadzoru 24h nie ma, niestety zbiera się smutne żniwo pokaleczonych, zagryzionych psów. Ilości w boksach psów są rózne od " pojedynek" po kilka,kilkanaście, po trzydzieści, czterdzieści.Na tym filmie, który posłużył jako wizerunek "getta" były psy z dwóch boksów,z uwagi na pracę w jednym z nich. A i tak nie widac było , ze te psy gryza sie między sobą , czy sa nadmiernie stłoczone.One po prostu biegną wtedy do osób odwiedzajacych, do krat i to normalne w każdym schronsiku.I widok własnie tych mord psich zza krat jest najtragiczniejszy, ale takie kraty są wszędzie tam gdzie są schroniska. Kraty Wojtyszkowe nie sa bardziej winne tragedii zwierząt bezdomnych niż kraty w łódzkich,warszawskich czy innych schroniskach.
  22. Boycio Z wielką uwaga przeczytałam Twój post . Z pewnością wyróznia się on i nie tylko , że jest napisany ładną polszczyzną, a mieszkasz przecież w Niemczech od wileu lat:) ale również dlatego, że obrazuje Twoją metamorfozę. Cieszę się niezmiernie, że jednak osoby, które być może na początku były wstrzaśnięte "obozem " , "gettem" dzis nabierają dystansu do tej nagonki, agrsywnej i z pewnością majacej jakieś wytłumaczenie.Pana Siemińskiego znam od kilkunastu lat, kiedy na polach Wojtyszek rosło jeszcze zboże a na Kosodrzewiny było parę psów,oddanych z interwencji pod opiekę tych Państwa ( darmową ) jeszcze nie na Hotel.Pan Siemiński ,jego rodzina dawała sie poznać, nam członkom łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami jak wspaniali,oddani bez reszty ludzie, którzy dla dobra zwierząt poświecą sie bez reszty. I tacy byli, i taki jest i był Pan Siemiński.W owym czasie, przed kilkunastoma latami żadnym Gminom nawet sie nie śniło, aby wydać choć przysłowiowy grosz na bezdomne psy. Wiedzielismy o tym najlepiej my działający w Stowarzyszeniu. Dziesiątki zgłoszeń z terenu woj. łódzkiego...O suni co to na polu ze szczeniaczkami, przeraźlwiei chuda, odganiania od zagród,gdy poszukuje jedzenia, o kilku psach- żywych szkieletach, które wspólnie próbują znaleźć cos do jedzenia, o potrąconych przy szosach... Mając ograniczone mozliwości, dokonywalismy wyborów wiekszej tragedii , aby nieść pomoc. Gdy zgłaszalismy to do Gmin, urzędnicy, wójtowie, burmistrzowie nie kryli swej uciechy, że z czymś tak idiotycznie kuriozalnym jacyś nawiedzeni z Łodzi się zgłaszają.Pamiętam, był to koniec roku postanowilismy, iz koniec z gremialnym wyręczaniem gmin.KONIEC. Dokonalismy spisów większych gmin w naszym województwie, ksero Ustawy o Ochronie Zwierząt i stworzyłam pismo, które panom włodarzom owych Gmin przypominało jakie obowiązku usankcjonowane prawem na nich ciążą. Rozesłałam te pisma .To był pierwszy krok w walce z bezdusznością urzędnicza 11 lat temu.Tak, pamiętam te początki..Zmusilismy wręcz Pana Siemińskiego, aby zaczął tworzyć jakiś ośrodek Hotel,Schronisko na swym terenie. Ne mieliśmy gdzie umieszczać zwierząt z interwencji a i gminy tym sie radośnie tłumaczyły. I dziś jak czytam ,iz fakt, ze psy tafiały do hotelu a nie do Schroniska jest powodem żeby nękac ludzi, to nie wiem czy to żart czy wyrafinowana podłość. Ta idea , żeby nareszcie bezdomne psy gminne ,gdzie mogłyby trafiac psy z interwenccji oraz te w imieniu których nikt nie zadzwonił do nas, powodowała, żeby podtrzymywać na duchu Pastwa Siemińskich, gdy pietrzące się trudności kazały im czasem wątpic czy sie powiedzie.Nie było wtedy tak jak obecnie tylu fundacji, no bo wtedy nie opłacało się działąć, bez dzis istniejącego 1%. Wiedzieliśmy kogo prosimy, aby ta osoba zaczęła pracowac dla dobra zwierząt, aby porzucone psy , głodne, ranne znajdowały opiekę. P Siemiński bez niczyjej pomocy, zaczął tworzyc od zera. Kredyty, sprzedaz mieszkania...Kochał psy i rozumiał ich tragedie, poza tym uważam , że to była jego misja.On tym żył.Dzis w Wojtyszkach PSOM NIE DZIEJE SIĘ KRZYWDA. To, ze dopiero od niedawna zalozył internet i zaczęto korzystać z tej możliowści, aby zwiększyc adopcję, to konsekwencja pewnych ograniczen np. dziś powszechniejszego dostępu ( bezprzewodowe ) do internetu.W Wojtyszkach ludzie, którzy na prawde chcą pomóc bezdomnym psom, bywali i bywa bardzo często. Widzą jak bytują tam psy, co jedzą, jak opiekuja sie nimi pracownicy- lekarze i opiekunowie.I Pani Kamo202, odpowiem na Pani pytanie: "budy" ma setki psów, które tej budy potrzebują. Psy zgromadzone w większych boksach ( a sa to ogromne boksy ) nmaja wspaniale zapewnione warunki przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Weszłam do tego aneksu, gdzie już jak co roku przed zimą sa montowane szczelne zasłony i choc tam jeszcze wówczas nie zakończono montazu juz czuc było jak robi sie tam zacisznie i ciepło.Cóz więcej, ogromna ilosc tych psów jest dla niektórych powalająca, ale ja powiem jedno na koniec.Jest drugie tyle psów, które nie otrzymują pomocy, zostają na ulicach, polach, umierają potrącone w rowach. Żeby gminy rzetelnie chciały sie wywiązac ze swego zadania, drugie tyle powinno zostac odłapanych. Ale gminy choc im się zgłasza, zwyczajnie to lekceważa, bo żal im pieniędzy na te zwierzęta. Państwa dzis " petycje" i inne wrogie działania przeciwko bezdomnym zwierzetom,no bo nie przeciwko P.Siemińskiemu zawracją gminy w czasy, kiedy to od podstaw próbowalismy powoli na nich wymuszać obowiązek wobec tych najsłabszych. To co zostało stworzone w Wojtyszkach i co ciągle jest doskonalone z mysla o polepszeniu warunków psom, to miejsce gdzie psy maja dobra opiekę, nie cierpią. Są zżte z ludzmi,nie sa izlolowane ,często opiekunowie boksów wchodzą do nich. Nie ranią sobie łap na szorstkich betonach, ani nie ślizagaja sie na wykafelkowanych podłogach. Maja piach pod łapami..Nikt ich nie polewa wodą, zeby usunąc nieczystości,nie wiszą na łańcuchach, nie gnieżdzą sie w ciasnych klatkach , choc Pani KAmo202 - w tych ciasniutkich boksikach schronsikowych są budy. Tylko, że pies z nich nie wyjdzie ze strachu załatwia się w nich i na tym bytuje, bo ciasnota pwoduje większą agresję nich w tych ogromnych w Wojtyszkach. Z pewnościa Pani Kama znawca psiej natury wie o tym najlepiej.Psy w Wojtyszkach nie są chude ani zastraszone. Psy potrzebuja domów tak jak każdy bezdomny pies.Dołóżcie Państwo ze swojej strony troszkę autentycznego zainteresowania losem tych psów, macie ich zdjęcia- wyadoptujcie choc jednego Pani Kamo202, Pani Ade i inni tu aktywni forumowicze i pochwalcie się tym. Choć jednego...
  23. Właściwie to nawet śmieszna taka obsesja widząca w każdym wpisie moją osobę. Śmieszna byłaby , gdyby w konsekwencji nie powodowała tragiczne w skutkach reakcje zdarzeń. A o co właściwie od początku idzie, ano o te nieszczęsne 85.000 zł , które od 3 lat Stowarzyszenie pragnie odzyskać od osoby . Sprawa w IV Karnym Sąd Rejonowy Łódź -Śródmieście. A poza tym : kompleksy,kompleksy,kompleksy...Jesli idzie o tzw "papiery" otóż osoba się pomyliła przestając ze swoją oddaną przyjaciółką, ona właśnie takowe posiada.I to jest fakt. Może osoba- Barry7 przyjrzałaby się otoczeniu, kto może tak osobę "uwielbiać",że wyciąga tu na forum z nią nie związanym, jej w sumie powszechnie znane grzeszki. Lista spora z pewnością, bo osoba jest znana z tego, że wszyscy ją " kochają i szanują". Więc dobra rada, w osoby przypadku nie zkończy się sprawa polubownie " przepraszam", i umorzeniem w całości, bowiem zebrany materiał będacy w posiadaniu mojego pełnomocnika,uzupełniany na bieżąco (patrz wpisy powyżej)spowoduje z pewnością inne zakończenie z art 212.
  24. Czy to wątek Medoru? Ale odpowiem bo to równiez dotyczy psów z Wojtyszek.Informacje są zaczerpnięte u źródła - ze Zgierza PLW.I posiadam informację, że miasto Zgierz również ma dość tego nielegalnie dzialającego obiektu, konfliktów, to poważna sprawa. To ostatni post skierowany do ciebie,jakby powiedzieć, żeby zachować swój poziom - nie jesteś dla mnie interlokutorem. Człowiek z natury rzeczy jest istotą społeczną , ale nie każdy człowiek posiada tę naturę rzeczy. " Prawda nigdy nie wzbudzi obrzydzenia, tylko fałsz. " (Seneka )
  25. [quote name='SALUX']Salux - nie jesteś wiarygodnym partnerem w rozmowie, tak jak i mac_lodz. Otóż jestem a to że nie obrażam innych i nie włączam się pieniacko do wszelkich wątków nie znaczy że jestem niewiarygodna. Jestem na tym forum nieco dłużej od Ciebie i pomagam zwierzakom po cichu bo pomocy udziela się bezinteresownie a nie promując się przy ich pomocy. Bywam często w tym miejscu i interesuję się psami tam przebywającymi. A stało się tak dzięki Waszej nagonce na Wojtyszki i mam nadzieję że będzie więcej takich co pojadą i odkryją to miejsce, zobaczą je z zupełnie innej perspektywy aniżeli tej którą Wy tu nakreślacie. Co do Twojego zapytania: PS. Czy ktoś wie, czy już odnalazły się psy z Aleksandrowa ? ktoś to weryfikował ?[/QUOTE] Tak, psy z Aleksandrowa znalazły się, co do jednego, w Wojtyszkach. Kto to zweryfikował -policja! Policja wystawiła już urzędowi Miasta i Gminy rachunek na kwotę 4 tysięcy złotych za wyręczenie ich w szukaniu psów. Psy nakazem prokuratora mają pozostać w schronisku w Wojtyszkach.[/QUOTE] Byłam również w Wojtyszkach 9 listopada .Widziałam protest, widziałam P. prezes Medoru, która skandowała publicznie poważne oskarżenia na lekarza powiatowego i na właściciela Wojtyszek: parafrazując, : że mordują psy i się dzielą kasą.No cóż, z tego co mi jest wiadome, poszły juz akty oskarżenia.Zapalczywośc i brak umiaru jest przerażająca. Powtórzę: swoboda wypowiedzi i głupota musi mieć swoje granice. Fakt,że psy zostają we Wojtyszkach był oczywisty od samego początku. A gdzie miano je zabrac? Przeciez Powiatowy LW ze Zgierza nie wydał i nie nada Medorowi klauzuli schroniska. To co przeczytałam powyżej nawet mnie nie zdziwiło specjalnie. Przepełnione arogancją, brakiem kultury, niebywałą agresją posty, publiczne osmieszanie ludzi, pomawianie, zastraszanie,groźby,to wszystko charakteryzowało dawnych działaczy partyjnych. Cóż, moja rodzina ma równiez b.przykre doświadczenia z tamtego okresu.Mój wujek,brat ojca został skazany na kare śmierci..Należał do AK.
×
×
  • Create New...