-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gawronka
-
[quote name='kaszanka']A z drugiej strony albo powód przeprowadzki do córki z palca wyssany albo - trzeba zapytać - jak córkę wychowali - skoro przyjmuje do siebie rodziców a psa (moim zdaniem członka rodziny pełną gębą ) juz NIE??[/QUOTE] Podobnie jak kaszanka, tego tez nie rozumiem. Dla mnie pies to jak członek rodziny.
-
Darian i Nellie - psiaki z nuzycą poszukują ciepłych, kochających domów.
gawronka replied to Kuna's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jako znawczynie, zapytam z ciekawości . Czy to prawda,że każdy pies ma w sobie nużeńce tylko one sie "ujawniają" jak pies ma obniżoną odporność, choruje, i.t.p.? -
kaszanka, z całym szacunkiem, ale nie wiem na jakim świecie Ty żyjesz? :crazyeye: Pojedź na pierwszą , lepszą wioskę i zobacz jakie "warunki" mają psy. Oczywiście , trzeba dążyć do poprawy warunków :roll:ale piesek pulchniutki, w mróz zabierany do stróżówki, nic nie napisałaś czy zaszczepiony . mój dziadek też miał psa i mimo mego napominania to i tak w dzień stał na łańcuchu. Ale wolałam tak niż psy biegające watahą, głodne, nieposzczepione, niektóre stojące na metrowych łańcuchach bez budy. :shake: Jednemu sąsiadowi zwróciłam uwagę ,że pójdę na Policje i doniosę do TOZ :diabloti: to na drugi dzień psa nie było(niby uciekł). Facet pozytywnie nastawiony i trzeba to wykorzystać .:cool3:
-
Spokojny Amstaffek RASTI zaczął dziś nowe życie :)))
gawronka replied to George Carlin's topic in Już w nowym domu
Serce rośnie, dusza śpiewa :) -
ZAGINIONA DŁUGOWŁOSA ON -ka!!! Prosze pomóżcie!
gawronka replied to blanka xd's topic in Już w nowym domu
[quote name='blanka xd']Niestety to nie moja sunia. :([/QUOTE] A już myślałam...tak mi przykro:-( Ale trzymam kciuki:roll: -
[quote name='dreag']A więc było tak... Wczoraj wracałam w tamto miejsce kilkakrotnie, cały czas ktoś z nas się tam kręcił i do 23.00 z minutami nic:shake:. Oczywiście noc nieprzespana, czarne wizje, modlitwy, wszystko. Całe szczęście, że miałam dziś wolne. Podrukowałam ogłoszenia z końcówką tuszu, resztę poprosiłam tatę, do którego miałam zajechać po poszukiwaniach leśnych. A w międzyczasie mama dzwoniła Radia Białystok, udało jej się dopiero po półtorej godziny ciągłego wykręcania numeru!!!:cool1: Okazało się, że teraz ogłoszenie o zaginięciu/znalezieniu psa jest płatne, w zależności od słów i ilości czytań. Załatwia się to w dziale marketingu, pani miała wyliczyć sumę, którą miałam zapłacić (chyba ok. 100 zł), ale w międzyczasie Mini się znalazła. To tak na przyszłość info, gdyby ktoś potrzebował. Pojechałam do lasu, postawiłam auto tam gdzie wczoraj, zajrzałam do budki, którą wieczorem postawiłam. Okazało się, że chrupki zostały zjedzone, przy budce było wygniecione, ale jakoś nie widać było śladów kto to zrobił, po wczorajszym i ja i psy zostawiliśmy ich mnóstwo. Doszłam do wniosku, że to jakiś inny zwierzak. Poszłam przez środek lasu po śniegu, widząc mnóstwo śladów, ale czy Mini:roll:??? Czasem miałam wrażenie, że tak. Psy dzielnie szukały tropu, mam nadzieję, że koleżanki, a nie zwierzaków leśnych:razz:, ja cały czas wołałam małą po imieniu. Dwie godziny tak brodziłam - i nic. Najbiedniejsza Nikunia, nadwyrężyła nóżki, teraz mam wyrzuty sumienia, muszą ją bardzo boleć, ale ona ma dobry nosek, była szansą na znalzienie tego szataniuka. Zaszłam do "Rabetu" i jeszcze jednej firmy, która tam jest koło wysypiska, pogadałam z pracownikami, rozwiesiłam ogłoszenia i poszłam do samochodu, miałam jechać do Sowlan popytać ludzi. Idę sobie i myślę, żeby na tej białej drodze pojawił się czarny kształt... Dostrzegłam już auto, za chwilę patrzę:crazyeye:, a zza samochodu wychodzi na środek drogi - MINI!!!!!:multi::multi: Zaczęłam ją wołać, ale stała niepewnie, potem psy zaczęły do niej biec z wrzaskiem, to zaczęła uciekać, po chwili jednak gdyy ją dognały już była pewna, że to my. Przybiegła, a ja wrzeszczałam z radości i płakałam na zmianę. Malutka była zmarznięta, od razu wskoczyła do samochodu. CUD, po prostu cud. Nie wierzyłam, że się znajdzie. Była głodna, jak wilk, jedzenie łykala w powietrzu. No, teraz to na leśne spacerki tylko na smyczy:diabloti:, nie ma włóczęgostwa. Mam dość takiej wątpliwej rozrywki. I oczywiście obroża z adresatką. Zawsze się wściekałam, jak jakiś pies się zgubił, że nie miał adresatki, a sam taka durna!!!:mad: Nauczka. Apropo, w środku lasu widziałam z daleka jakiegoś bardzo dzikiego psa, od razu dał nogę jak opętany. Poza tym panowie mówili, że od kilku dni przy "Rabecie" kręci się jakaś suczka amstaf, po szczeniakach, chuda:shake:, podobno trochę ją dokarmiają, "bo szkoda psa", ale jej nie widziałam...[/QUOTE] :-( :multi:
-
ZAGINIONA DŁUGOWŁOSA ON -ka!!! Prosze pomóżcie!
gawronka replied to blanka xd's topic in Już w nowym domu
[B]joanna83[/B] napisała :" Po Pogodnej biega suka onka (podobna do Heksy) w ciemnej obroży. Utyka na łapę i wybiega na ulicę. Może komuś zaginęła? ". Blanka, może to ta Twoja? -
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
gawronka replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Proszę o zgłoszenie suni tu : [url]http://www.sosbokserom.com.pl/[/url] -
ZAGINIONA DŁUGOWŁOSA ON -ka!!! Prosze pomóżcie!
gawronka replied to blanka xd's topic in Już w nowym domu
O, Nowe miasto/bażantarnia. Niestety jedyne ON jakie widziałam to pieski :shake: i niepodobne. Ale się rozglądam :roll: -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Wiecie co? A ja myślę,że lepiej że dziewczyna uczciwie się przyznała ,że to ją przerosło. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem , jak było z Sonią bo ani nie byłam przy rozmowie ani przy adopcji ale jak ja wzięłam swego psa ze Schroniska to tydzień nikt w domu nie spał tak psiuńko wył :evil_lol: -
ZAGINIONA DŁUGOWŁOSA ON -ka!!! Prosze pomóżcie!
gawronka replied to blanka xd's topic in Już w nowym domu
Ojej, szkoda suni;pamiętam,że szukałaś jej domu :) A miała adresatkę? I jak się nazywa? Trochę długo, od tego czasu to może być na każdym osiedlu. -
Znaleziono brązowego labradora - Białystok - odnalazł się właściciel
gawronka replied to ula_cz's topic in Już w nowym domu
Powiedz, zeby koniecznie kupili adresatke, albo chociaz na obroży napisali markerem nr telefonu -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']:multi:Właśnie wróciłam z Sonią ze spacerku "przednocnego" i w końcu zrobiła siusiu na śniegu:multi: Mam nadzieję, że po nocy nie będzie żadnej innej niespodzianki[/QUOTE] kaszanko, normalnie jak "psi psycholog" :) jestem z Ciebie dumna. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
dreag, podalaś zły nr konta(za mało numerków :) ). Prześlij mi jeszcze raz -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
gawronka replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Moje 50 zł aktualne, stety-niestety jednorazowo. Może w przyszłym miesiącu coś dorzucę ale nie chcę się deklarować by nie wyjść na kłamcę ;) Na Miśka (chorego) -
[quote name='Drama']Na łańcuch nie trafi na pewno :) jutro będę wiedziała więcej.[/QUOTE] Drama, czekam na wieści (zresztą nie tylko ja :) )Bardzo mi ten psiaczek leżał na sercu. Może jakieś zdjęcia uda Ci się zrobić? Byłoby suuuuper :) Moje 50 zł proszę przeznaczyć na Miśka . Sama nie tryskam zdrowiem to niech chociaż on będzie zdrowy ;) Tak jak deklarowałam , jednorazowa wpłata po 10 stycznia. Tylko proszę o dane do wpłaty bo nie wiem gdzie wpłacić :/
-
ja dalej podtrzymuje 50 zl po 10 stycznia. moze nie majatek ale zawsze cos :) moge wplacic dla jaanna013 lub dla kogo tam zdecydujecie. potzrebny nr konta i dane do wplaty. .
-
Ja mogę jednorazowo dorzucić 50 zł (koło 10 stycznia). Jeżeli spraawa nadal jest aktualna prosze o dane do przelewu na priv.
-
[quote name='blanka xd']Psy są przygraniane ze schroniska i wyadoptowywane. Tyle z mojej strony. No tak nowy użytkownik i już fałszem zalatuje. Zenada.[/QUOTE] Blanka, nikt tu Ciebie o żaden fałsz nie posądza. Jeżeli pomagasz psom to super,jeżeli adoptowałaś psa to dziewczyny chcą wiedzieć co się stało ,że go oddajesz(jeżeli jest agresywny to nie nadaje się do dzieci, jeżeli gryzie się z innymi psami to rodzina adpotująca nie może takowych posiadac). I tyle. nie bierz tak wszystkiego do siebie. kaażdy tu chce pomóc w miarę możliwości . :)