Jump to content
Dogomania

gawronka

Members
  • Posts

    1398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gawronka

  1. Normalnie jak szczeniak :crazyeye: Może i ja się u Uli ogolę i odmłodnieję :lol:
  2. Same suczki? :crazyeye: Oj to niedobrze, szczególnie na wsi :shake: Potrzebny transport Można zgłosić na wątek transportowy.
  3. [quote name='lolka']:))) jutro tymczas Beaty jedzie do DS.....zwolni się miejsce dla kudłaczka :) :)[/QUOTE] :multi: Dziewczyny jesteście super!:loveu:
  4. Właśnie gdzieś czytałam,że między4 a 6 tyg. życia psa trzeba podać surowicę bo zaczyna tracić odporność przekazywaną przez matkę. Coś takiego...:roll:
  5. A rozwalić te budy w diabły jakimiś siekierami :diabloti: i zostawić kartkę,że "osoba która zostawi psa w taki sam sposób zostanie zgłoszona do prokuratury".
  6. [quote name='evita.'] A tak w ogóle sunia bernardynka to moje niespełnione (póki co ;)) marzenie. [/QUOTE] Evita, Twoje marzenie może bardzo łatwo się spełnić :diabloti: Witam z rana stadko człowieczo-psio-kocie . :loveu:
  7. :thumbs:Będzie dobrze. Musi być!
  8. Byłam dziś w Consusie zrobić rozeznanie :p buda stoi zaraz przy wjeździe po prawej stronie. taka sobie ta buda ale jest. Innego psa przy budzie nie widziałam także jest to buda ch6yba suczki. przez budę był przewieszony łańcuch ale żaden pies nie był do niego przywiązany. Suczka biegała luzem i obszczekiwała ludzi w tym mnie :diabloti: Z nią biegał JEDEN szczeniak. Rudawy. Więcej szczeniaków i psów tam nie widziałam. rudzik bardzo się matki pilnował ; dzięki Bogu bo samochody i wózki widłowe jeżdżą jak szalone :mad: . Podejść do mnie nie chciał tylko rozglądał się za matką . Wygląda mi ,że robi się trochę dzikusek.
  9. Już sobie wyobrażam po co Pani była potrzebna kami (szczególnie nie wysterylizowana):mad: A malutka śliczna i jakby trochę ciałka nabrała :loveu:
  10. Witajcie dziewczyny. podczytuję ukradkiem Wasz temat i w końcu postanowiłam napisać. Jestem pełna uznania dla Waszych poczynań i odwagi. :klacz: Też mi pomysł. stawiać psy w szczerym polu ,żeby bronić ziemniaków (na jesieni po 40 gr za kg !) :angryy: trzymam kciuki za Was i pozdrawiam. P.S. No i poryczałam się czytając jeszcze raz "akcję uwalniania psiuńków " :oops: teraz czeka ich tylko lepsze życie. jestem tego pewna.:loveu:
  11. Mi osobiście to jest w ogóle niezrozumiałe. Skoro sami nie bardzo się angażują w poszukiwania psów(chociaż, oprócz suni i szczeniaków, wcale nie trzeba ich szukać- leżą koło kortu) to co Dowódcy szkodzi Was wpuścić?
  12. Na razie piesek jest wykluczony (ogrodzenie nie skończone) :shake: Nie chcę by się mu coś stało. Tak się cieszę ,że Kami wraca do równowagi i fizycznie i psychicznie . czekam na zdjęcia.
  13. Aniu, psy na pewno są. Ilekroć tamtędy przejeżdżałam , większość czasu spędzały na trawie koło kortu(od strony ulicy Kawaleryjskiej). Schronisko też nic nie zrobi bez zgody Dowódcy. Może jakieś pismo skrobnąć(TOZ)?:roll:
  14. no to jeżeli strażnik powiedział,że wpuszczą tylko dziewczyny z TOZ to chyba sprawa jest prosta jak drut. Chociaż suczki żeby odłowili to już zawsze coś.
  15. ja osobiście w Coffi jestem zakochana :loveu:
  16. :multi: Super. Bardzo się cieszę. A jak leży...taka ładna duża. Lubię duże psy . Niestety sama mam yorka (z braku miejsca ale pies musi być :p ). W tym roku przeprowadzam się do nowego domu to kto wie,kto wie...:cool3: . Jak zaczęła szczekać to poczuła się pewniej. Dobra robota. :loveu:
  17. No pat, Panie,pat :shake: ochroniarz na pewno nikogo bez zgody Dowódcy by nie wpuścił. Ta babka z ochrony środowiska jakaś dziwna.W końcu jest od tego jak doopa od już nie powiem czego :mad: Z drugiej strony rozumiem też Dowódcę,że nie zawraca sobie tym głowy skoro ma osobę od tego typu spraw . Dzwoń do niej i daj znać co i jak. priva do Moni skrobnęłam. Ty wyślij jej nr prywatny do tej babki z ochrony śr.:roll: O tym psie/psach pisałam,że miały dobrze kilkanaście lat temu:razz: Najlepiej by było,żeby Dowódca zlecił wyłapanie psów Schronisku ale to pewnie "koszty" :angryy:
  18. Wydaje mi się,że najlepiej by było skontaktować się z dowódcą i pomimo naszego uroku, szybciej przyjąłby i rozmawiał z jakąś instytucja niż z nami. Żeby te psy wyszły za ogrodzenie to wtedy można byłoby wezwać Schronisko tylko,że te psy wcale tam źle nie mają(znaczy nie miały teraz to nie wiem). najgorzej z tymi cieczkami. A ten dowódca to też @@#%$&*(^%. Wiedzieć ,że są psy i nic nie robić:angryy:
  19. Żeby schronisko mogło pojechać po psy musi to zgłosić dowódca jednostki i zezwolić na wejście na teren jednostki. tak jak pisałam tam kiedyś był pies/psy i miały się świetnie(nakarmione,nikt ich nie ganiał). Ale to było prawie 20 lat temu. Kurcze, nie mam nikogo znajomego w wojsku :/
  20. Niestety nie żartuję. na teren jednostki nie wejdziesz bez przepustki . przepustkę może wystawić dowódca , zastępca lub ich zwierzchnik. Można też odwiedzić kogoś i z nim wejść (chyba w niedzielę?). Może poprosić dziewczyny z TOZ ,żeby zadzwoniły? Zawsze to Instytucja :p Nawet robienie zdjęć(na których widać jednostkę) nie wiem czy jest legalne...:roll: Koleżanka kiedyś wlazła przez płot ( a nie przez biuro przepustek) to ją zatrzymali i przekazali Policji. Biedy miała co niemiara
  21. Dziewczyny, jeżeli psy są na terenie jednostki to bez zgody komendanta(?) i tak nic się nie da zrobić. :shake:
  22. Te maluchy też takie bojaźliwe? I które to chłopcy a które to dziewczynki? :razz:
×
×
  • Create New...