Jump to content
Dogomania

Paula03

Members
  • Posts

    8568
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paula03

  1. Niestety Romko spacerku z Reksiem nie było, ale za to wyszło 6 innych pisaków. :)
  2. Widzisz Kaja dopełniamy się :p
  3. Wiem, że Śnieżek mnie lubi i ja go też dlatego tak bardzo mi zależy żeby znalazł dobry dom, a najlepiej taki żebym mogła go czasami odwiedzać :)
  4. jaka słodziutka :loveu: zaznaczam wątek
  5. Właśnie chciałam to napisać :)
  6. Historia Śnieżka z punktu widzenia Pauli : Spacerowałam z Kają i Sopelkiem, gdy nagle podbiegł do nas jakiś mały piesek. Sopel spojrzał na kolegę z miną mówiąca odejdź… Jednak Śnieżkowi (choć wtedy nie miał jeszcze imienia) to nie przeszkodziło. Podbiegł do mnie i się przywitał w zamian został wygłaskany. Szliśmy sobie dalej, gdy nagle okazało się, że psiak szedł ciągle za nami. Kaja ukucnęła z aparatem i zaczęła robić zdjęcia różnych kwiatków itd. Przypatrzyłam się psiakowi i znalazłam podobieństwo do innego psiaka, niestety nie wiedziałam do kogo. Moja genialna Kaja podpowiedziała, że jest on podobny do naszej schroniskowej Śnieżki. Ponownie spojrzałam na malucha i zawołałam Śnieżek. Zamerdał ogonkiem. Kaja odwróciła się do mnie przodem i zaczęła się śmiać. Pies Śnieżek?!? Jednak po paru chwilach zostało już Śnieżek. A my z Kają biegałyśmy razem z naszymi śnieżnymi psami Soplem i Śnieżkiem. Nagle nim zdążyłyśmy zauważyć Śnieżek się oddalił i biegł w stronę jezdni. Krzyczałyśmy. Jednak to nic nie dawało. Śnieżek prawie wpadł pod samochód. W ostatniej chwili Śnieżek zszedł z jezdni i przybiegł do nas. Sytuacje z samochodem powtarzały się dość często, jako że Śnieżek chodził bez smyczy, a u nas jest mnóstwo jedni. Co prawda nie są one ruchliwe jednak to tez nie jest jakaś bezludna wyspa. Na szczęście Śnieżek zaczął odróżniać mój miły głos od wściekłego i jak tylko krzyknęłam Śnieżek chodź tu zaraz przychodził, ale moje grzeczne proszę olewał. Po spacerku podreptałyśmy zadowolone do domku. Jednak widok smutnego Śnieżka, który odprowadził nas pod blok psuł humor. Po paru godzinach usłyszałam domofon to były moje koleżanki szukały domku dla Śnieżka, którego nazwały Miki. Podobno nikt go nie chciał. Prosiły mnie o pomoc, ale ja wiedziałam, że raczej nic same nie zdziałamy. Pogadałam z nimi chwilkę i z powrotem poszłam do domku. Wieczorem, gdy szłam z Kają na spacer poruszyłam ten temat. Obie zdecydowałyśmy, że Śnieżek pójdzie do schroniska. Kolejnego dnia w pod szkołą siedział Śnieżek, przywitał się i dalej siedział. Na którejś z przerw zeszłam na dół i zauważyłam Śnieżka w szkole. Nauczyciele spanikowani wygonili każdego z holu, bo pies może być agresywny, a on maluszek siedział sobie w ciepłym kącie. Poszłam na lekcje, a na kolejnej przerwie dowiedziałam się co było zupełną plotką, że Śnieżek jest w drodze do schroniska. Choć wtedy w to wierzyłam, jednak szybko zorientowałam się, że to nieprawda, gdy Śnieżek biegał pod blokiem. Wieczorem okazało się, że moja koleżanka bierze Śnieżka do domku na zawsze. Radość niesłychana, że Śnieżek ma wreszcie dom. Ale rano Śnieżek znów pod szkołą. Gadałam z „właścicielką” Śnieżka, który zyskał imię Blondyn i o dziwo, Śnieżek już tam nie mieszka, bo pierwszy pies dostał pierwszą cieczkę, więc Śnieżek znów trafił na ulicę. Wieczorem siedziałam ze Śnieżkiem na klatce[COLOR=black] nakarmiłam go [/COLOR]a w nocy spał na mojej wycieraczce. Z racji, [COLOR=black]że nie mogłam go wziąć na noc, a nie umiałam go zostawić na dworze zamknęłam go w klatce. Rano go nakarmiłam i poszłam do szkoły. Po szkole zdecydowane z Kają chciałyśmy zabrać go do schroniska. Jednak jakie zdziwienie było, gdy nasi młodsi koledzy nieśli rannego [/COLOR]Śnieżka. Gdy podbiegam zapytać co się stało, otrzymałam w zamian odpowiedz, że nie umiem opiekować się własnym psem (a tak w ogóle to nie mam psa) i że to oni zabiorą go do schroniska, bo byli pierwsi. Doszłam do wniosku, że to dobrze, powiedziałam jeszcze, żeby do weterynarza pojechali. Po jakiejś godzinie zadzwoniłam do nich, a Śnieżek ciągle siedział w domu, zaproponowałam, ze my go zawieziemy i będzie szybciej, ale on się rozłączył. Przecież mi chodziło o dobro psa. Po tym wszystkim późnym wieczorem dowiedziałam się, że Śnieżek został przez dzieci obrzucany kamieniami. Czy to prawda nie wiem. Jedno jest pewne Śnieżek zasługuje na dom!!!
  7. W takim razie Blance trzeba szybko znaleźć domek!
  8. Czyli Dusia zostaje z wami na zawsze no to świetnie :)
  9. Dusia- cudowne maleństwo Dusia to prześliczna, bezstresowa 5-miesięczna sunia. Urodziła się najmniejsza z rodzeństwa, ma jamnicze krzywe łapki i długie ciałko. Pomimo "zakłócenia" proporcji w budowie jest bardzo skoczna. Przebywa w domku tymczasowym. PILNIE POTRZEBUJE DOMKU STAŁEGO Coś zmienić czy może być?
  10. Niestety... Ale jak ja zobaczę Norberta pod blokiem to nie ręczę za siebie!
  11. Wiesz Kaju Śnieżek na pewno nie ucieszyłby się na widok swojego oprawcy...
  12. Pewnie, że mogę :) Zaraz biorę się do roboty [FONT=Wingdings][/FONT]
  13. Czekamy, czekamy ;)
  14. Borysku do domku!
  15. Bo ona jest taka sunia do przytulania :p
  16. Śnieżek jest cudowny, jutro z rana postaram się mu zrobić ogłoszenia :)
  17. To ja wiem już, która to sunia :)
  18. Ja też się cieszę, że jest bezpieczny :)
  19. Ja mam zawsze racje :p A tak naprawdę to przeczytałam to na lowicz.eu Laska robi cudowne miny :loveu:
  20. Chyba nas polubiły :) Leon do domciu!
  21. Odyn jest ogromny, a jaki śliczny :loveu: Do domciu!!
×
×
  • Create New...