Przypomniałam sobie jak w sobotę pan jeździł taczkami i w środku miał mięso! Paula cały czas mu się przyglądała, widać było, że miała ochotę, a jak pan na chwile odszedł Paula chciała skorzystać z okazji i zabrać największy kawałek niestety taczki się przewróciły i wszystko wyleciało robiąc przy tym duży huk.
Pan od razu przybiegł, a Paula spojrzała na mnie błagalną minka"nic nie widziałaś".