Mój brat się nigdy niczego nie nauczył ode mnie! On mnie tylko akceptuje, ale ja wiem, że on to robi z przymusu chociaż jakby Fruzia u nas była to na pewno i on by się czegoś nauczył! On ma mi za złe, że siedzę godzinami na dogo, dziwi się, że chce mi się do schroniska jeździć... Ale ja wierze, że i on się kiedyś zmieni i będzie bardziej wrażliwszy! Ale teraz to taki wiek, że dzieci, a właściwie młodzież nie ma za grosz szacunku dla innych...