Dokładnie, nie boisz się, że coś zrobi psu? Zagapisz się kiedyś, albo ci wybiegnie i go potraci, a potem się będzie głupio tłumaczył i w dodatku nic mu nie zrobią, a Ty będziesz miała tragedię. Pajac jakiś straszny, może go chcieć otruć, już o takich przypadkach słyszałam, trzeba uważać z takimi ludźmi. Poskarż się dzielnicowemu, jak będzie wiedział że jest na oku, to na nic się nie odważy.