a czesanie:D oczywiście:) dama musi z niej być a nie że sierść wystaje tak brzydko:D
dzisiaj spacerek był, czesanko, las z Viki i Sznapsem:) na koniec Tajga wchłonęła (bo jedzeniem tego nazwać nie można) puszkę z psim żarłem:)
była też i zabawa zabawkami, i nawet zjedzenie kurzej łapki, jestem zdziwiona bo Tajga nie bierze nic twardego do pychola:D
a i dziękujemy za fotki:) i do zobaczenia na agility ze sznapsikiem:) i oczywiście Tajgą:)