Jump to content
Dogomania

zozolina

Members
  • Posts

    1382
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zozolina

  1. Zdjecia super,smyczką sie nie przejmuj wazne ze myslisz najpierw a nie po fakcie np jakby młodej sie zachciało zobaczyc co za płotem hi hi:evil_lol:,po odkarmieniu wyczesaniu i ciepłym serduchu bedzie jak nowa !!! trzymam kciuki bede zagladac...:cool3:
  2. [quote name='olivetshka']Trafiła w bardzo dobre ręce, IMHO ;) Mama miała 14 lat Onka rodowodowego, jeździła z nim na wystawy, szkoliła na PT i Obrona. Oddała psu całą siebie i była między nimi niesamowita więź. Dla niej ten pies żył kilka lat dłużej, choć był tak chory, że powinien dawno był paść... W wieku 7 lat zachorował na serce, miał przerośniętą komorę - po prostu zaczął potykać się pewnego dnia na spacerze. Mama jeździła z nim do najlepszych specjalistów do Wrocławia - Kanzawa, dr. Pasławska. Robiła wszystko, co było w jej mocy, by tylko był przy niej. A on miał taką wolę walki w sobie, że czasami, kiedy było już naprawdę źle i nie mógł się podnieść, kiedy wszyscy myśleli, że to już koniec, kiedy wet przychodził, robił zastrzyk i mówił: "jak wstanie w przeciągu 30 min. to będzie jeszcze dobrze" - ona siedziała przy nim i prosiła: "Tajguś wstań, pani cie tak prosi, wstań" - i wstawał... Tak ją kochał, że potrafił odnaleźć w sobie tę siłę, która go postawiła do pionu. Przynajmniej na kolejny "jakiś czas"... Ale pewnego dnia już nie wstał... A ona wiedziała, że to koniec - nie trzeba było zastrzyków i magicznych słów... A kiedy odchodził za Tęczowy Most łzy mu płynęły z oczu :( A ona przyszykowała mu najpiękniejsze haftowane prześcieradło, jakie miała... I pochowała w swoim ogródku pod wielką sosną... To była historia najpiękniejszej miłości, której osobiście byłam świadkiem. I łzy mam teraz w oczach na samo jej wspomnienie. A ludzi potrafią być tak okrutni, by nie dostrzec umierającego z głodu psa - to niewyobrażalne :shake:[/QUOTE] jestem...ale sie poryczałam to jest naprawde piekne...życze powodzenia i czekam na fotki wypiekniałej juz zapewne suni..pozdrawiam..
  3. Zaznaczam pięknisia LEONA...fajniutki ..co tam u niego nowego?
  4. [quote name='tatanka']Pomóżcie w znalezieniu domu dla suczki około 2 - letniej, jest psem przyjaznym dla ludzi, ma straszną niedowagę jak widać na zdjęciach, przebywa w skandalicznych warunkach. Wiadomo mi, że została znaleziona i jest w tej chwili przetrzymywana przez osoby, które same nie mają pieniędzy na utrzymanie psa. Wszelkich informacji udzielam pod numerem tel. 514141036. Tymczasowi właściciele psa oddadzą natychmiast. [/QUOTE] Tatanka czy młoda ma swój watek?napisz pw co z nia bo wyglada strasznie...trzeba by ja zabrac z tego łancucha na cito !!!!
  5. [quote name='andzia69']ona nie jest na tymczasie:([/QUOTE] Ojej...przepraszam pokiełbasiło mi sie cus albo jak...ale i tak jest sliczna,szkoda pannicy bo wyrosnie na fajna dziewuche...domek raz i dwa zobaczycie...
  6. Jestem u malutkiej...jest sliczna,taka,jak to napisac,MAGNETYCZNA..zazdroszcze takiej tymczasowiczki...
  7. 28.03.2011 pożegnałam mojego Mikrusa wzietego z dogo,byłes z nami tylko 14 mcy...zdecydowanie za krótko:placz:...kocham,pamietam,tesknie...:placz::placz::placz::placz:
  8. Niestety ..:placz:.przegralismy..:placz:.w poniedziałek tj 28.03 2011 odszedł nasz kochany Mikrus,biegaj szczesliwy kochany urwisie...dziekuje za 14 mcy wspólnego życia,dziekuje za radosc i bezwarunkowa miłosc jaka nas obdarzyłes:calus::buzi:..:placz:.kochamy cie i nie zapomnimy...
  9. Dzieki rita60:buzi:...to był najlepszy psiak jakiego miałam...p.s. to był pies nie suczka...
  10. Ciotki mój mikrus wziety z tego watku dzisiaj odszedł za tm...był ze mna tylko 14 mcy,wyadoptowany przez Madallene...ciotka dziekuje ci z całego serca,dałas mi przyjaciela najlepszego na swiecie,jeszcze niewiem jak to bedzie ale dzisiejszego dnia mam dosc...chciałabym aby juz był wieczór...sorki ze nie na temat ale tu go zobaczyłam i tu chce go pożegnac...żegnaj mój kochany urwisie:bigcry::bigcry::bigcry:...kocham i nie zapomne...
  11. Piołun dzieki za zapro,przegladałam watek rano i zamarłam ...narazie nie jestem w stanie chyba wziazc psiaka na dt,pare godz temu uspiłam mojego mikrusa niespełna 3 letniego,był z nami tylko 14 mcy,narazie siedze i rycze...bo na nic innego nie mam sił...przepraszam ale z kasa tez ciezko bo walczyłam o niego 2 tygodnie:placz::placz::placz::placz::placz:...przepraszam Tymus ...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  12. To aby tyle Tengusiu ...obserwuje twoje działania i jestem pod wrazeniem,jak co to daj znac pomoge z ogłoszeniami
  13. [quote name='Nutusia']Też coś! Spójrz na to z innej strony: - gazety przeczytane - śniadanie zjedzone - obrus był nie pod kolor - a jeśli chodzi o kwiatki... psina wiosnę chciała poczuć! :)[/QUOTE] hahahahahaahahhahahahahaahahahahahahahahahah i wszystko pasuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin:
  14. Tutaj tez zamiast watku Aresa jest Kenzo...:razz:
  15. I coz sunia? to dziecko tez jakos przezyje przeciez rozstanie z psem...dzieci widza czuja i słysza wiecej niz my dorosli...
  16. Sikał normalnie tylko na dworze w domu nigdy nic nie zrobił....
  17. ale on wogóle nie wstaje lezy tylko i przekłada sie z jednej str na drugą A co z wypróznianiem?to mnie tez martwi...
  18. Witam,jestem włascicielką mikropsiaka wzietego z dogo,ma ok 3 lat,jest mieszancem na krótkich łapkach,do wczoraj był wulkanem energii...niewiadomo co sie stało ale dostał paralizu tylnich łap,wet stwierdził ze moze to byc zwiazane z przeziebieniem,niewiem jak skoro jak zimno to zakładałam kubraczek,posłanie swoje ma koło szafki jakies 1m od grzejników,dostał jakies 4 bomby podskórne(przeciwzapalne,osłonowe i cos tam jeszcze)jestesmy umówieni na lasery dzisiaj.Psiak stracił cała wole zycia nic go juz nie cieszy,ogonek sie rusza ale łapki to tak jakby nie jego...patrzy na mnie smutno jak by pytał co mi sie dzieje?dlaczego nie moge sie ruszyc?serce mi peka,cioteczki prosze napiszcie co moge zrobic jeszcze dla niego?kompletnie niewiem ...czy mam go masowac?a moze ciepla kapiel z masażem prysznicowym mu pomoże?dodam iz pies 2 dzien sie nie załatwił ani si ani koo,przeciez musi cos zrobic bo albo sie zapazy albo go rozwali,piesek jest szczepiony regularnie,odrobaczany żywiony makaronem lub ryzem z miesem drb-woł z warzywami,suchego nie znosi,nie doznał zadnego urazu,upadku ani tp,chyba go nawet to nie boli bo dotykałam i nic , BARDZO PROSZE O JAKIES WSKAZÓWKI BO NAPRAWDE NIEWIEM CO ROBIC!!!! POZDRAWIAM załamana....:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  19. No to ale napiszcie co ich tak bardzo przerosło bo chyba nie tylko ja tutaj czegos nie kapuje,co sie mogło stac przez 3 dni ze tak łatwo odpuscili?
  20. śliczna , zaznaczam bom ciekawa co wyjdzie
  21. Szkoda bulka no ale co?.....:roll::shake:
  22. poczestuje sie banerkiem paróweczki słodkiej ...moge...???:oops::oops::oops::oops::oops::oops:
  23. Ciotki alarm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kto może pomóc??????? to jest Bytom moje miasto ale ja go nie moge wziasc na stały dt bo pracujemy dzieciaki w przedszkolu i tak w koło ale psiak piekny i młody pomóżmy mu !!!!!!!/http://www.morusek.pl/ogloszenie/49395/Owczarek-niemiecki-oddam-w-dobre-rece-GRATIS/
×
×
  • Create New...