Jezeli zobaczycie ten tekst to znaczy ze sie udalo:)
Najpierw wielkie dzieki dla Elizy i Irenki, i tych ktorych nie znam, bez Was nie mialbym tych 7-miu kilogramow psiej milosci...
Sunia jest poprostu swietna! Szybko nauczyla sie domowych rytualow typu wycieranie lapek i nie wkladanie lebka do lodowki:) Ten kapitalny pies potrzebowal 1 dzien zeby opanowac sztuke spacerowania po osiedlu bez zaplatywania sie na slupkach parkingowych i latarniach. Figa olala szanse posiadania wlasnego legowiska, ukochala sobie malenki naroznik mojego lozka:) Po wstepnych problemach zoladkowych nie ma sladu. Co nalezy zrobic (qpa) jest robione dwa razy dziennie (i zbierane do woreczka::).
Figa jest super kompanem. Ja pracuje przez net wiec moge jej poswiecic duzo czasu. Chwilami, kiedy mam tzw. mlyn (czyli nie wiem za co sie zlapac albo kogo glaskac:) sunia to wyczuwa i nie domaga sie zabawy tylko wskakuje na moje kolana i czeka... Na mizianie, glaskanie, na dotyk...
Tym ktorzy nie wiedza, chce powiedziec ze Figa ma misje do spelnienia. Ma pomagac mojej Mamie wyjsc z deprechy, Figa zaczela wczoraj i swietnie sobie radzi, nakreca aktywnosc i ma duza szanse na dyplom "terapeuty na czterech konczynach".
To moj pierwszy wpis na Waszym forum i pewnie troche chaotyczny... Ale jak sie ma taka Fige to czsami trudno mysli ogarnac:)))
Sunia bardzo szybko sie uczy, albo odswierza stara wiedze (w to watpie), w ciagu tygodnia udalo nam sie zrozumiec znaczenie slow: siad, fuj, zostan, chodz i lapy (lapy - czyli wskakuj do lazienki bo lapki musimy wytrzec). Teraz uczymy sie trickow... np.daj piatke... i sunia bezblednie trafia dwiema lapkami w moje wystawione dlonie.
Aparat mi wysiadll (Eliza wie...) nie wiem czy kupie cos nowego przed swietami, ale jak ciocia Irenka zaszczyci nas swoja obecnoscia (a nie zapomni aparacika) to dostaniecie kolekcje fotek najsympatyczniejszego psiaka na naszej polkuli:)
Kochani, konczymy relacje, mam nadzieje ze system bedzie dzialal i bedziemy sie tutaj spotykac.
Buziaki dla wszystkich
Andrzej