-
Posts
96 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ania_b
-
:lol:wiem,że czekacie ale teraz mam pełne ręce roboty,ganiam non stop z całym towarzystwem.pixi ma sie dobrze,z siusianiem nie jest tak żle,tylko strasznie łapczywie je i strasznie żarłoczna jest,dzisiaj porobiłam im troche zdjeć,jutro postaram się je powstawiać,a bianka ponoć też dobrze ,jutro może pojutrze pojade zobaczyć jak ona się ma.:crazyeye:
-
wiem,że czekacie ale teraz mam pełne ręce roboty,ganiam non stop z całym towarzystwem.pixi ma sie dobrze,z siusianiem nie jest tak żle,tylko strasznie łapczywie je i strasznie żarłoczna jest,dzisiaj porobiłam im troche zdjeć,jutro postaram się je powstawiać,a bianka ponoć też dobrze ,jutro może pojutrze pojade zobaczyć jak ona się ma.
-
u bianki dobrze ,też się niepokoiłam,bo naprawdę bardzo sunia kochana jest,mam nadzieję że tak dalej będzie i będzie szczęśliwa,za parę dni odwiedzę biankę i zdam wam relację ,i porobie zdjęcia jak sobie żyje bianeczka,ja jej nie dam zrobić krzywdy
-
witam,dzisiaj przyjechala jeszcze jedna koleżanka,dla kajtusia ,oj kajtulek biedny,coś dzisiaj był lekko osowiały,ale to chyba z miłości tyle kobiet dookoła,rano nawet nie podlewał,a potem znowu zaczoł,jej jaki on śmieszny ,ciągle tylko chce się przytulać.myślę że on przez dziewczyny podlewa bo cała noc wytrzyma nic nie narobi ,tak mi go żal jest taki zaniedbany ,myślę że w ani jednym ani w drugim przytulisku nie było za dobrze .a musze powiedzieć że widać ma charakterek,bo jak mu coś nie po nosie to sobie podwarkuje na nas,np;nie lubi jak jedna osoba trzyma go na rękach a druga go dotyka,albo u wzioł się na kota i spokoju mu nie daje ,nie chce go gryść tylko łazi i ujada za nim,ale jest bidny taki malutki a tak ma zniszczoną psychikę,nie wiem jak on w tym zimnie siedział bo jak idzie na dwór to łapki z zimna podkurcza i muszę go nieść co chwilkę. jest rozbrajający i te jego biedne minki
-
PIXI wykąpana i położona spać,jest super przyjazna do psów i dzieci,a moje suńki dobże się z nią zaklimatyzowały,i to pierwszy dzień,aż się boję żeby coś póżniej nie wyszło,śpi dzisiaj w łóżeczku razem z kajtusiem i moim synem,jest z nią tylko mały problem,że sika w domu,co chwile była na dworze,ale i tak zsiusiała się z5 razy,będę ją uczyła zobaczymy,to jej dopiero pare godzin w domu ,może być rozkojażona,pzdr.pa
-
tam u tego znajomego zdechł im pies i placzą dzieci ,bianka co prawda w łużku by nie spała ale ogród do biegania by miała i bude ale w ciepłym garażu ,a może nawet w domu by była tak mnie zapewniał
-
witam,jutro pixi jedzie do domku,a mam chetnego na bianke tylko trzeba podjąć decyzje szybko bo jak tak to o 10 rano musiała by wyruszyć razem z pixi. domek dla bianki jest na wsi,ale ona na pewno nie na łańcuch,tam się juz zgodzili i w sumie na bianke czekają , tylko by trzeba było podjąć szybko decyzje co do wydania bianki,jutro o 10 pixi wyjeżdza .to jest nr. do mnie510188456, biankę poszła by do znajomego i zawsze bede mogła tam jechać zobaczyć jak sobie żyje?
-
;)jej jak te psy,wytrzymują na tym mrozie,a pixi taka maleńka jeszcze troszke do niedzieli ,a w niedziele juz w cieplutkim łózeczku będziesz spała:razz:
-
jej jak te psy,wytrzymują na tym mrozie,a pixi taka maleńka jeszcze troszke do niedzieli ,a w niedziele juz w cieplutkim łózeczku będziesz spała
-
wieczorem postaram się wkleić jego zdjęcia
-
:loveu:witam, kajtuś jest już w domku ,zaklimatyzowal się bez problemu błyskawicznie,jest świetny i bardzo pocieszny,ma tylko jedną wade leje na wszystko co popadnie lejek jeden.pożadnie oznaczyl caly dom. jak tak dalej pujdzie to boję się że się odwodni ;ha ha najgorsze jest to że jest strasznie bidok zaniedbany ,ma nieduży problem ze skórą,i coś z żebrami ale dzisiaj pójdzie na przegląd do weterynarza to coś więcej będę wiedzieć. super się zachowuje w domu pomijajac sikanie,na dzieci tez super reaguje,tylko strasznie boi się męszczyzn.:lol:
-
ale chyba bianca byłaby najlepsza, jutro porozmawiam jeszcze z chętnym na biankę, nie wiem sama na wiosce wcale żle nie musi mieć ,pomyślcie może jechać tam w sobote i zobaczć jakby mieszkala co myślicie?
-
nawet nie chcę myśleć że tu cieplutki domek czeka, a ona tam kruszynka marznie,może ktoś ją skryje na te pare dni? jeju u nas w zielonej też zimno,właśnie wróciłam ze spaceru i tak myślałam jak te bidy tam marzną,ja tu każdego namawiam na pieska ludziom teraz na sumienie trzeba wjeżdzać ,i dzisiaj znowu mam jeden hętny domek na pieska ,domek na wsi, ale dobry bo im właśnie pies zdechł ,a dzieciaki placzą za nim
-
sama umieram z ciekawości,moja tekila straszna zazdrośnica ,ale ona wie że żle robi i na początek to ją tylko z bibi zapoznam,żeby jej nie wystraszyć bo tekilka napewno bedzie powarkiwac taki ma charakterek,a w najgorszm wypadku moja teściowa straciła teraz psa ,tam by miała też wspaniale,na pewno będzie miała dobże,nic się nie martwcie. ja mam nadzieje że będzie ok.pzdr.
-
:multi:ale do końca przecież ,nie bło nic wiadomo ,bo to strasznie daleka droga do jego domku,a zawsze tak jest że nie ma domku a potem nagle nawet pare domków się znajduje . ważne że cieplutko będzie miał i tym trzeba się cieszyć. pzdr:loveu:
-
ale do końca przecież ,nie bło nic wiadomo ,bo to strasznie daleka droga do jego domku,a zawsze tak jest że nie ma domku a potem nagle nawet pare domków się znajduje . ważne że cieplutko będzie miał i tym trzeba się cieszyć. pzdr
-
czy wiadomo już o której kajtuś wyjeżdza do domku?i czy napewno w czwartek ?bo bibi z tekilą niewiedzą czy szykować przyjęcie powitalne,ciekawe czy kajtuś ich zauroczy? a ja to już się doczekać nie mogę,żeby tylko ten wyjazd wypalił
-
tak oczywiście,no już się denerwuję ,jakk moje sunie na pixi zareagują,taka jestem ciekawa jaka ona będzie? one się dogadają tylko pierwszego spotkania się boję,bo jak bibę przywiozłam to się obydwie na siebie cieły,a za dwa dni tuliły się jak siostry już się nie mogę doczekać
-
już wiem że kierowca około godz.16 będzie pod Gliwicami:cool3::roll:,
-
i co nic nie da się zrobić,może kogoś załatwicie żeby dzisiaj dowieść pixi to jest 40km. w jedną stronę a kierowca zapłaciłby 150-200zł przy odbiorze pixi
-
tak zawiezie ze schronu do domu
-
jestem wstanie 200zł.dać na transport do zielonej, tylko resztę by trzeba było zebrać,
-
:placz::cool3:oj,chyba pixi nie pojedzie jutro do domku,rozmawiałam ze szczepanem nie ma jutro czasu,a do zielonki koszt jej transpoortu to400 zł.
-
oj,chyba pixi nie pojedzie jutro do domku,rozmawiałam ze szczepanem nie ma jutro czasu,a do zielonki koszt jej transpoortu to400 zł.
-
PILNIE potrzebny transport dla malutkiej pixi,może nawet jutro jechać do domku,tylko nie ma kto jej dowieść ok.45,50 km. ze schronu do autostrady na wysokości Gliwic.pilnie potrzebny transport !!!!