obawiam sie ze do miszki to sie ma nijak , ona jest jak zagadka , bedac u mnie na tymczasie zaskakiwala mnie co chwila ,dlatego tak sie wahalam czy juz ja oddawac czy nie , po prostu nie mialam pierwszy raz w zyciu pewnosci co robic , osobiscie bylam jej pewna ale juz nie mialam tej pewnosci gdy przekazywalam ja Roleczce , co ona sama to potwierdzi. Oddajac moje poprzednie tymczasy nie mialam najniejszych watpliwosci , tu bylo inaczej , ona jest nieprzewidywalna i ja nawet mam watplisoci czy moja osoba albo Niya bylaby dla niej czyms znajomym. Obawiam sie ze jestesmy skazani na improwizacje lub dzialania brutalne ( czyt.hycel i biegacz)