NiJaSe
Members-
Posts
1947 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NiJaSe
-
Nikon znów w schronie! Potrzebna pomoc finansowa
NiJaSe replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
ech nie moge wstawiac zdjec :placz: pokazuje mi sie okienko "informacja z [url]www.dogomania.pl[/url] a w srodku napis undefined ...ktos wie o co kaman ? -
Nikosia wypatrzylam na szpicach w potrzebie , mieszkal sobie chlopina w lodzkim schronisku i nie wiodlo mu sie sie tam najlepiej... wiec jeden blysk w glowie i decyzja - Nikona przyjezdza do mnie na DT. Chudeusz niesamowity , ale co sie dziwic jak mial sraluche jak stad do Katowic , pierwsze dni to bylo nic tylko sprzatnie skrzetnie rozrzuconych po domu plackow ;p. Po tygodniu przestalo mi sie to podobac , no bo po takim czasie żoadek powinien przestac juz odczuwac zmiane klimatu ze schroniskowego na domowy. Drugi problem to zaginione jajko , Nikon to wnętr ,wetka w schronisku jajka nie namierzyla , wsiaklo ,zaginelo i jest pilnie poszukiwane bo takie zaniedbanie to ewentualne zmiany rakowe w przyszlosci. Moje fundusze sa niestety ograniczone i sama nie bede w stanie sfinansowac poki co USG a jak juz znajdziemy jajko to zabiegu. Dlatego moi drodzy niezawodni dogomaniacy potrzebuje waszego wsparcia , nie rzadnych stalych deklaracji tylko narazie trzeba nam cos pomiedzy 80-100 zl ,tyle ma kosztowac USG a w przyszlosci jeszcze zabieg ,ale to narazie temat na potem [B]No to na usg juz mamy [/B] [B]z deklaracji wpynelo :[/B] [B]50 zl Nikus [/B] [B]50 zl kundelkowa skarbonka [/B] [B]+ 5 zl zwrotu z mojej wplaty na Aresa [/B] [B]= 105 zl[/B] [B]usg zrobione , jajko namierzone koszt - 85 zl [/B] [B]zostalo 20 zl[/B] [B]Koszt zabiegu usuniecia jajka to 230 zl juz ze wszystkim [/B] [B]i niestety doszedl jeszcze jeden problem ...po badaniu kalu wyszlo ze Nikon przytargal niejakie wlosówki i musze odrobaczyc cale 9-o osobowe zoo a to niestety koszt az 135 zl :/[/B] [B]czyli to [U][COLOR=red]345 zl [/COLOR][/U][/B] [U][B][COLOR=red]kundelkowa skarbonka wplacila 135 zl na wlosoglowki [/COLOR][/B][/U] [COLOR=red][B][COLOR=red]Potrzeba juz tylko na kastaracje 230 zl [/COLOR][/B] [B]wplaty na kastracje :[/B] [B]kosu - 136 zl [/B] [B]roleczka - 30 zl[/B] [B]Agmarek - 100 zl[/B] [B]+ 20 zl pozostale z usg [/B] [B]razem mamy: [COLOR=royalblue][U]286 zl[/U][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]mamy na kastracje i jeszcze zostaje 56 zl , mam nadzieje ze sie nie przyda [/COLOR][/B] [/COLOR][COLOR=Blue][B]NIKON już po kastracji koszt to [COLOR=Red]336 [/COLOR]zl z racji dodatkowych atrakcji[/B][/COLOR] - w trakcie podawania nakozy Nikos troche nam odjechal w sensie mial bezdech , wetki robily usta usta a ja mialam zawal za zawalem , na szczęście udało się zmusić chłopaka żeby zaczął samodzielnie oddychać , stało się jasne że w takim razie coś w organiżmie Nikona jest nie tak ... i faktycznie ... nie wiem czy to na 100 % przyczyna ,ale okazalo sie że na wysokośći łopatki chłopak miał pocisk z wiatrówki juz otorbielony a ciało wokół miało mocny odczyn zapalny. Pocisk został oczywiście usunięty i mam nadzieje ,ze to juz koniec problemów zdrowotnych Nikona. [B]ogólem koszty Nikona to [COLOR=Red]580[/COLOR] zł u wetek + [COLOR=Red]80 zł[/COLOR] Usg = [COLOR=Red]660 zł[/COLOR] ( 135 zł - włosogłowki , 336 zł - zabieg odjajczania + dodatki w postaci badania krwi , dodatkowych kroplówek i lekow + karnityny i 109 zł ktore juz z własnych srodków wydalam na pierwsze odrobaczenie , zabezpieczenie od kleszczy , badanie kału i suplementy diety ) teraz jestem [COLOR=Red]50 zł[/COLOR] na minusie a za miesiąc jeszcze bedzie badanie krwi do powtórki to kolejne ok.50 zł :/ [/B] Nikon w schronisku [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/503/samabymmialawatpliwosci.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/707/nikonwschronie1.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/9679/nikonwschronie3.jpg[/IMG]
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
NiJaSe replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o masz ci bylam taka zakrecona ,ze nawet nie zwrocilam uwagi z kim gadam ;p -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
NiJaSe replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rety jak uroczo !!!! jakaz ona jest sliczna to glowa mala !!!!! Wszytskiego najlepszeg tak swoja droga od calej mojej gromady w nowym roku !!!!! Roleczko a jak Miszka na fajerwerki reaguje ? -
Bonsai w zeszlym roku tez nie bylo problemu :) , Jadzia sie zupelnie nie przejmuje wybuchami i halasami , za to boi sie parasolek i kobiet w duzych czapkach , dzisiaj jedna taka oszczekala ,pani chciala byc dla niej mila i ja wymiziac a Jadzia ogon na brzuch ,odskok na dwa metry w tyl i zaczela ujadac :p. A swoja droga to ja powinnam pomyslec na interesem bo Nikon i Jadzia uwielbiaja dzieci i dzisiaj bylo szalenstwo bo wszyscy na sanki wylegli ,och jakie oni mieli wypasanie ...no i sie zaczelo ...przeprasza czy mozemy sobie zrobic zdjecie z pieskami ? ;p;p , wiecie ile kasy bym dzisiaj zgarnela jakbym chociaz po 5 zloty od fotki brala ? :O.Tylko Niya byla zbulwersowana ...bo jak tak wogole mozna , ona owszem da sie poglaskac jak juz ,ale jej duma przeciw temu ostro protestuje no bo co to wogole ma znaczyc ,taka jasnie pani a tu sie wszyscy pchaja a tych dwoje ( Jadzia i Nikon) ...zgroza jak sie mozna tak zachowywac ;p
-
kochani razem ze swoja gromada zycze wszystkim wszystkiego najlepszego w nowym roku :) hehe a moje towarzystwo uwielbia fajerwerki , zachwycona byla cala haszcza trojka :) , a Setka byla wkurzona i obszczekiwala to cos co po jej niebie lata i halasuje :D. Co prawda bylam z nimi nie w porze najwiekszego rozkwitu bo lecialam na impreze ale o 22 u nas juz niezle dawali , nie moglam ich do domu zaciagnac bo usiadly zadarly lby i z zachwytem w oczach obserwowaly co sie dzieje na niebie :) i szkoda ze w tym roku nie moglam zobaczyc jak moja kocia banda leci do balkonu i w pelnej synchronizacji kreci glowami :D
-
bardzo przepraszam ze pcham sie z offem na prywatna galerie , ale moze mozecie i zechcecie troszke pomoc temu haszczakowi [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176518-Husky-zamkniAE-ty-w-hotelowym-kojcu-Pilnie-wsparcie-finansowe-1450-zA-DA-ug-roA-nie[/URL]
-
bylam w jeziorku jak byl tam jeszcze Tramp , wyprowadzilam go wtedy na spacer to bardzo przyjacielski ,wesoly pies , spragiony ruchu , caly spacer to bylo tructanie z nim a on niezmowrdowany ( domyslacie sie mam nadzieje kto to NiJaSe) niestety dojazdy dla mnie tam to utopia , na dojazd komunikacja musialaby, stracic caly dzien a niestety nie moge go tracic bo mam swoja gromade i tymczasa na stanie :/
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
NiJaSe replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no Miszka pieknieje w oczach :):) , cudna ,sliczna ,przekochana :):). Roleczka jakie swieta ? ;p;p kurde pogoda popsula mi caly misterny plan i moje swieta szlag trafil ,bo chcialam haszczakom zrobic maraton spacerowy po sniegu a tu bach kiszka ...deszcz i chlapa :/. A w sobote wieczorem mialam w domu cztery haszczeta , w drodze do nowego domu wpadl na nocleg i niedzielne sniadanie Ares. Załujcie ,ze nie widzieliscie jak unosze sie w powietrzu za czterem diabelskimi syberianami ;p;p , i jak slowo rece ma wyciagniete do ziemi. -
hahaha ludzie spacer z 4 haszczakami to istny hardcore , rece mam wyciagniete do ziemi i cud ze wrocilam do domu w jednym kawalku, ludzie na ulicy sie zatrzymywali i patrzyli na nas :P:P. Moje haszczeta sa nauczone , ze sie nie ciagnie pani ile sil w plucach ,ale Ares niestety tego jeszcze nie wie i dawal ile mu fabryka dala , a jak on to reszta tez zew poczula i dawaj do przodu , jak slowo czasem mialam wrazenie ze unosze sie w powietezu ;). Slonka moje Arsik to wcale nie jest taki ulegly jak wam sie wydawalo , wychowany ze swoja pania jako jedynka i do tego jak widze rozpieszczony , wydaje mu sie ze on jest najwazniejszy i klapal zebiskami to calego mojego towarzystwa az wreszcie trafil na Niye i zostal spacyfikowany ku swojemu wielkiemu zdumieniu , normalnie mial w oczach klasyke pt" kobieta mnie bije". Dzisiaj juz pojal co to zycie w stadzie , nie powiem ze tez mu to troche wytlumaczylam i chyba zakumal ,ze to komuna i kazdy z kazdym zyje dobrze i nie rzuca sie z klami. Podejrzewam ,ze to zdarzenie z ogonem to wcale nie wynik jego uleglosci tylko wrecz przeciwnie zaczepnosci , tak mniemam po obserwowaniu go tutaj w domu , chociaz moge sie myslic , bo w koncu co innego dom a co innego schron. Na spacerze poza tym ,ze ciagnie to raczej nie sprawia problemow , to bardzo energiczny psiak wymagajacy naprawde duzej dawki ruchu , piszczalam go na lince i nawet reagowal na zawolanie . Zdjec niestety nie bedzie z mojej strony bo zabraklo mi jednej reki , co prawda moja Jadzia i Niya lataja luzem ,ale na chlopakow musialam miec czujne oczy i rece. Ponoc nowi wlasciciele w drodze , przycisne ich o fotorelacje :)