Nie bój się jutro pójdzie świetnie tak jak dziś i jeszcze w czwartek!!:)
Jazz jest taki że jak się z nim nikt nie bawi, to on sam długo się nie pobawi, ale jak ktoś się z nim bawi to by tak cały dzień latał przynosił i by mu się nie znudziło:) Jak ja jestem zmęczona i się położę, czy się uczę, czy robię coś przy komputerze, to trochę się pobawi, a zaraz hop na kanapę i śpi:) ale na spacerki jak jest zimno, pada deszcz tak jak dziś to mu się nie chce wychodzić i muszę go ciągnąć. z jednej strony to dla mnie dobrze, bo ja tez nie lubię zimna i chlapy na dworze, ale siusiu i kupkę musi robić na polu, bo jak z nim nie wyjdę w porę to się w domu załatwia... taki z niego zmarzluch i leniuch. A jak ładna pogoda i wyjdziemy na ogród to też chwilkę się pobawi, powęszy, a jak mówię że idziemy do domu to nie protestuje tylko podbiega pod drzwi i tylko czeka żeby mu otworzyć:)