-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
tyle hałasu o jeden patyk..a popatrz co tam jest [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bXC2laDz8PE/UU21DxzNc8I/AAAAAAAAhQU/_ARkNg8efXU/s640/DSC02465.JPG[/IMG] albo nie, lepiej popatrz na mnie! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BPOLkeA5bVw/UU21EwqwB-I/AAAAAAAAhQc/CCcc8S_SORU/s640/DSC02469.JPG[/IMG] i co jej dajesz smaczka? ja też chce [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-IrLFFCMgWcQ/UU21HKxhUhI/AAAAAAAAhQk/9Bnk2mXwnsc/s640/DSC02470.JPG[/IMG] nie dawaj jej, ona jest niedobra [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JrMg0omjnIw/UU21Kod2A5I/AAAAAAAAhQ0/WI3WoVwhyf4/s640/DSC02472.JPG[/IMG] heh, dobra czy nie.. wszystkie dostaniecie [img]https://lh5.googleusercontent.com/--e-tkXICj8M/UU21NeBqDHI/AAAAAAAAhQ8/_VGlf5te0G0/s640/DSC02473.JPG[/img]
-
wierzysz jej? kiedy to ja mówię prawdę! [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ymTtN01-eyQ/UU202Zv0zyI/AAAAAAAAhPc/UQLLs1I6cEc/s640/DSC02458.JPG[/img] wierzysz mi prawda? przecież bym Cie nie oszukała! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-8vZhVb4lU30/UU2036ykFcI/AAAAAAAAhPk/DwOUl2QO698/s640/DSC02459.JPG[/img] no dalej...powiedz...nad czym się zastanawiasz? [img]https://lh3.googleusercontent.com/-7adhr5Q71TA/UU205mUrmFI/AAAAAAAAhPs/98-oCRDGRNU/s640/DSC02460.JPG[/img] przecież te oczy kłamać nie mogą [img]https://lh3.googleusercontent.com/-JgtNnX1D8s8/UU207P6FeYI/AAAAAAAAhP0/KQQPQepd0yo/s640/DSC02461.JPG[/img] no dobra - wierzę.... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-5MH6KAOoW-M/UU208i6nB6I/AAAAAAAAhP8/R4kVzc8w3rw/s640/DSC02462.JPG[/img] a teraz oddaj patyk Holi...
-
Zuzia ma patyk! [img]https://lh6.googleusercontent.com/-EZfUli6cyyg/UU20q3KtFzI/AAAAAAAAhOs/YRoDMvQTFro/s640/DSC02448.JPG[/img] minuta później... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-pHHB0_wzZbs/UU20th2wKXI/AAAAAAAAhO0/YjlqqiMfMS0/s640/DSC02449.JPG[/img] maaaamooooo Holi mi zabrała zabaaaawkę [img]https://lh5.googleusercontent.com/-bmsXVbewzjQ/UU20vHZz6iI/AAAAAAAAhO8/oOGhJWFP6Lc/s640/DSC02450.JPG[/img] ja? wcale nie ! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-1jdToHpHrLU/UU20ydSekNI/AAAAAAAAhPM/Of3x_0cQrPg/s640/DSC02455.JPG[/img] mam łapki przy sobie! [img]https://lh3.googleusercontent.com/-1loeALM6wB4/UU200C9tkkI/AAAAAAAAhPU/Dlfi2xXQg7g/s640/DSC02456.JPG[/img]
-
Masza z liściem na brodzie [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AuMm1Z3bZUw/UU20X6EgIlI/AAAAAAAAhN0/X0jl639ndvI/s640/DSC02438.JPG[/img] nawet jej nie przeszkadzał.. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-8btirTX7a5Y/UU20bObxbmI/AAAAAAAAhN8/OLaES6wkkJU/s640/DSC02439.JPG[/img] i dwójka wspaniałych i głuchych psów ;) w korcu maku się dobrali... [img]https://lh6.googleusercontent.com/-GmyrZJw-Log/UU20g1IlfhI/AAAAAAAAhOM/T4B0CNNTriU/s640/DSC02441.JPG[/img] a gdzie Niuniek? [img]https://lh5.googleusercontent.com/-7WvBIZscAUw/UU20jZpK3VI/AAAAAAAAhOU/9fxNez3el0g/s640/DSC02442.JPG[/img] o tam! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-w-WT0k3_jiw/UU20mbc2JFI/AAAAAAAAhOc/MxSecBO3NF4/s640/DSC02443.JPG[/img]
-
:D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RGGLOUtpKXk/UU2z9aQnrzI/AAAAAAAAhMk/BA3Uc6cnUTA/s512/DSC02426.JPG[/IMG] wielkogłowa Zuźka [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-WYpXHOED0AI/UU20AzCogeI/AAAAAAAAhMs/AsJvonBjD_o/s512/DSC02427.JPG[/IMG] tak...to była sesja głównie poświęcona Zuzi ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-r24HgKpO5AI/UU20HdKu3kI/AAAAAAAAhNE/6w7-a19MWME/s640/DSC02430.JPG[/IMG] ale i Niutek się załapał...tylko on na nic nie reaguje jak jest w lesie - znaczy wraca jak się go zawoła..ale poza tym jest nakręcony jak zegarek [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9-JKdJc9jwQ/UU20KdmNxdI/AAAAAAAAhNM/ogbjM2RF-aA/s640/DSC02431.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YGG2CADYqCc/UU20MpMYxSI/AAAAAAAAhNU/2h6Bhx6g4qc/s640/DSC02433.JPG[/IMG]
-
idziecie? [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-A9PU4zvYmxs/UU2zefFAyUI/AAAAAAAAhK8/gTGMicwTEq4/s640/DSC02401.JPG[/IMG] tam musiało być coś ciekawego [img]https://lh5.googleusercontent.com/-7cNif7iElHU/UU2zmsV91CI/AAAAAAAAhLU/rx7eucU0XAI/s640/DSC02406.JPG[/img] Zuzia skarbek [img]https://lh4.googleusercontent.com/-_Vay8MIVonU/UU2zuB2O0eI/AAAAAAAAhL0/F6q7GGovM0g/s512/DSC02413.JPG[/img] rzucisz mi ten patyk? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8yEyxKR4Bww/UU2z2ae3qAI/AAAAAAAAhMU/guwAtd39TRk/s512/DSC02423.JPG[/IMG] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-fdD_T-aHwPc/UU2z4fe6WrI/AAAAAAAAhMc/07SY3GCwgpA/s512/DSC02424.JPG[/img]
-
słodka z niej psina [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Upath7B0IMI/UU2zJyCyNDI/AAAAAAAAhJ0/NaQGuRJTEYM/s512/DSC02369.JPG[/IMG] czas było iśc w las, Masza z Niuniem jak zwykle bark w bark [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-YybIwv2b8Ns/UU2zN6QQtBI/AAAAAAAAhKE/0oCcOlIs4Fk/s640/DSC02372.JPG[/IMG] Newton - łowca [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ypFIUsxEUfE/UU2zPunfFDI/AAAAAAAAhKM/T4KSGkLeKRw/s640/DSC02373.JPG[/IMG] a ty znowu swoje [img]https://lh4.googleusercontent.com/-yIqHW5RzehI/UU2zRPtePMI/AAAAAAAAhKU/BTjeaJ_Vm_8/s640/DSC02374.JPG[/img] ja tu zdjęcie Maszy (znowu) a Niutek se już poszedł... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-M-GbJf7Ny1Q/UU2zTmzOaFI/AAAAAAAAhKc/B55KQo3TFrc/s640/DSC02375.JPG[/IMG] gdzieś tam w dziewiczych krzaczorach [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TOwP_VZ6_pM/UU2zWO-J1NI/AAAAAAAAhKk/LWxncQL-fRE/s640/DSC02382.JPG[/IMG]
-
przecież jestem grzeczna [img]https://lh5.googleusercontent.com/-xCeq0ts-8RQ/UU2y4pJx0zI/AAAAAAAAhIs/L1FjOtVorAw/s640/DSC02360.JPG[/img] i taka maleńka [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-EQWzZnjSy10/UU2y58ojUzI/AAAAAAAAhI0/CrLrvgHMJ2I/s512/DSC02361.JPG[/IMG] dobra..ale idziemy już? [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4xQSsrAzjGg/UU2y-QbUqBI/AAAAAAAAhJE/fxyhSTZFkAs/s512/DSC02363.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-N41sWStP6gs/UU2zALb-AII/AAAAAAAAhJM/sYaLbEq0jEg/s512/DSC02364.JPG[/IMG] no chodźmyyyy [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bwrmVqHgF-4/UU2zGlpcbcI/AAAAAAAAhJk/cjVm7kJRVGs/s512/DSC02367.JPG[/IMG]
-
Panie, dopomóż mi i ześlij więcej cierpliwości [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-xAWgneRAPss/UU2yobnXZ8I/AAAAAAAAhHc/A8Crjh096xw/s640/DSC02347.JPG[/IMG] uważaj, bo jeszcze cierpliwość nie przyszła! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-TfAWJ7rc3WU/UU2yraqirUI/AAAAAAAAhHs/667foSRmNR4/s640/DSC02350.JPG[/IMG] no dobra, dobra....to przenieśmy się w plener [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5QqHhyFpvHw/UU2ywg7TPyI/AAAAAAAAhIE/7gpIsRpmkpU/s640/DSC02353.JPG[/IMG] Zuzia, postrach z podwórka [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-90A8WDQb8CQ/UU2yx3i6wOI/AAAAAAAAhIM/S6aUml_Q0rM/s640/DSC02354.JPG[/IMG] że niby ja? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-z7xVzGfDZZs/UU2yz28l0ZI/AAAAAAAAhIU/E6EG3q7CAVk/s512/DSC02355.JPG[/IMG] coś Ci sie przewidziało [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-xsPPktSMOJM/UU2y3KQgVyI/AAAAAAAAhIk/LQ5LsQQBksI/s640/DSC02359.JPG[/IMG]
-
Ty$ka nie zazdroszczę roztopów - to zawsze najgorsza część zimy..kiedy wszystko pływa - razem z człowiekiem ^^ a oto panienka, której dawno tu nie było - Zuzia, pies obrońca! kiedy tylko nie śpi [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5AdmRBnjy1U/UU2yjFH7auI/AAAAAAAAhG0/2o8bkU3cC7k/s640/DSC02335.JPG[/IMG] że niby ja śpię? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wOFWhuWMCAg/UU2ykAiW56I/AAAAAAAAhG8/uB9NeWp5AWs/s640/DSC02336.JPG[/IMG] jesteś pewna, ze zaraz nie dostaniesz po nosie? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-of97VvaOUeI/UU2ylmQs5dI/AAAAAAAAhHE/UQZZK6nG2x4/s640/DSC02340.JPG[/IMG] no dobra, dziś sobie odpuszczę..znaczy twojemu nosowi, możesz za to podziwiać mój [img]https://lh4.googleusercontent.com/-9Pa1mgXSglM/UU2ymcRVLkI/AAAAAAAAhHM/X1VgZUfd_AE/s512/DSC02341.JPG[/img] ciągle te zdjęcia? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-RUiqss87JWQ/UU2yndLq_BI/AAAAAAAAhHU/CEdhYMiPbX0/s512/DSC02342.JPG[/IMG]
-
No i gdzie ta wiosna? taka jak tydzień temu.... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-IiDxvM8-138/UU2093lHmmI/AAAAAAAAhQE/jCxqmvHMW5w/s640/DSC02463.JPG[/img] no dobra...może te zamarznięte jezioro i gołe drzewa na wiosnę nie wskazują...ale jakie czyste, błękitne niebo! i plusowa temperatura była! i w butach sucho! eh zanim przejdę do zaległych spacerowych zdjęć pokaże wam mój prezent na dzień kobiet - zamiast kwiatka :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-ayBrgj92YK8/UU2ybSDobFI/AAAAAAAAhF0/9qYv1cptgEM/s512/DSC02320.JPG[/img] mrrroczny Pan Króilk [img]https://lh6.googleusercontent.com/-wBsu8l59TcM/UU2ydm4Kf3I/AAAAAAAAhGE/Nk8vKLRJWKw/s640/DSC02322.JPG[/img] mówię, że zpiekła rodem, no nie? [img]https://lh3.googleusercontent.com/-bAomTPIN21w/UU2ygb4cNbI/AAAAAAAAhGc/V0u8smTfsBU/s512/DSC02326.JPG[/img] ale fajny z niego pluszak :D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-oar2yxsEFxU/UU2yidAU7pI/AAAAAAAAhGs/4oRfz9gNgIQ/s512/DSC02330.JPG[/img]
-
Max znowu jest "WOLNY" - udało się znaleźć DOM!!!
Istar19 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
banerki dla Wolnego ;) [URL="http://tiny.pl/h8gps"][IMG]http://tiny.pl/h8gpk[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8gps"][IMG]http://tiny.pl/h8gp2[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8gps"][IMG]http://tiny.pl/h8gp8[/IMG][/URL] a Jadzi zrobię wieczorem, albo jutro ok?:) -
Jadzia - przemiła suczka w typie owczarka niemieckiego MA DOM :)
Istar19 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
zapisuje ! ;) ps pierwsza!! -
Bardzo mnie to cieszy :oops: eh...Wiosna uciekła...jeszcze w niedziele stawiały mężny opór Zimie. Pomimo paskudnego wiatru, co chciał ją przegonić, gdzie pieprz rośnie Jeszcze wczoraj rano walczyła o swoje miejsce na ziemi...ale przegrała. Od wczorajszego wieczora pada śnieg...i to jak pada! ale Wiosenna niedziela uwieczniona została :) a wraz z nią spacer do lasu z mamą i kuzynką (czyli z Zuzią i Newtonem) a że zdjęć dawno nie było (:diabloti:) to wieczorem chyba wstawię. O ile mnie śnieg nie zasypie...a raczej nas, bo z racji dnia wolnego wybieram się do mamy z futrzakami :)
-
Doris- duża, puszysta sunia MA DOM oby do końca życia!
Istar19 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
mocno spóźnione, ale w końcu są ^^ a jak coś zrobię nowe :) [URL="http://tiny.pl/h8q66"][IMG]http://tiny.pl/h8q62[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8q66"][IMG]http://tiny.pl/h8q6s[/IMG][/URL] -
[I]Krążył po swym starym domu. Znał każdy krzak, każde drzewo. Wszystko było mu znane...ale jakie dalekie w tych chwilach, gdy szukał spokoju. Rozglądał się dookoła. To tu, tu poznał wybrankę swego serca...a tam, tam na świat pojawiły się jego potomkowie. Przy tamtym głazie stoczył nie jeden pojedynek. To z tego źródła pił niemal cały rok.... Wszystko takie znane, a jednak jak obce, dalekie, choć bliskie. Co się stało z moim życiem? pytał sam siebie. Czuł pustkę w sercu...i żal, żal za czymś co odeszło. [/I] Cisza...cisza na polanie zdawała się być jeszcze bardziej ogłuszająca. Widok połamanych krzaków, wyleżanych liści, kupek odchodów przywodził na myśl szybko opuszczony dom. Taki, w którym jeszcze kilka chwil temu tętniło życie, ale coś wtargnęło w codzienność i wygnało mieszkańców. Czy to my? A może Leśne Istoty już dawno odeszły? zanim spadł śnieg. [I]CZŁAP, CZŁAP [/I]rozeszło się w powietrzu. Podskoczyłam jak oparzona. rozglądając się wokół nie widziałam nic , ale doskonale można było wyczuć tam czyjąś obecność. Duchy przeszłości nie opuściły tego miejsca. [I]CZŁAP PRYCH [/I]Tylko gdzie? W która stronę iść? Skąd dobiega odgłos. Stałyśmy chwilę niezdecydowanie. Nie wiedziałyśmy skąd przyszłyśmy, nie widziałyśmy, w którą stronę się zwrócić by uciec od Leśnych Istot, a także od tego, co zdawało się za nami podążać. W rozterce moje serce zapominało o biciu, czas zdawał się zatrzymać. Nagle Masza podbiegła kawałek do przodu. Coś tam stało. patrzyło na nas? nie. bardziej PRZEZ nas...jakby nas nie było...po chwili obróciło się i weszło w leśny cień. Masia nie zważając na me protesty ruszyła za nim, a Holi za nią, jak nigdy. Nie mając wielkiego wyboru, czując się zdradzona przez własne psy, poszłam za nimi w cień. Drogi nie było. Był tylko stary zwierzęcy trakt. wiele połamanych drzew zagradzało nam ten wątły szlak. Postać przed nami to pojawiała się, to nikła, jakby zasłaniały ją gęste krzaki. Znów usłyszałyśmy szelest liści i te ciche człapanie. Tym razem jednak przed, a nie za sobą. Nie wiem ile czasu minęło nam na przedzieraniu się przez las, idąc za czymś, co było równie dziwne, co śnieg latem. Za czymś, co zdawało się być i nie być jednocześnie. Słońce stało już wysoko na niebie, kiedy dotarłyśmy do niewielkiego strumienia. Psy stanęły niezdecydowanie. gdzie on jest? Zdawały się pytać. gdzie? Wtedy go ujrzałyśmy. Niegdyś władca lasu. Piękny, dumny, wielki. Teraz stał niczym swój cień, nad stertą kości i kawałkiem futra. Po chwili nie dłuższej niż czas jednego uderzenia serca, Cień rozwiał się w podmuchu delikatnego wiatru. Pozostały tylko kości. Kości i niewypowiedziany żal. Żal, ze życie się skończyło, nagle i bezsensu. Nie z woli Lasu. Stojąc tak, nie byłyśmy zdolne się ruszyć. Holi chciała uciec, jak najdalej, a Masza ...jak to Masza podejść jak najbliżej Mimo to stałyśmy, a las wokół nas wrócił do życia. Tam przeleciał Kos, zastukał w drzewo dzięcioł, w trawie przebiegł królik. Czy to wszystko to był dziwny sen? Czy dziki naprawdę zagrodziły nam drogę? Czy chciały byśmy się dowiedziały, co się tu stało? Szukały ukojenia po stracie jednego z nich? A czy ON naprawdę tu był? przyprowadził nas do swego odkrytego grobu? Czy to wszystko było naprawdę? A może to sen....Sen o wiośnie w środku zimy.... THE END PS mam nadzieje że się podobało ;) choć w krótkich odcinkach ^^
-
Max znowu jest "WOLNY" - udało się znaleźć DOM!!!
Istar19 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
zapisuje kochane psisko :) -
[I]Zima spuściła z tonu. Śniegi stopniały pod pierwszymi, w tym roku, ciepłymi promieniami. Trawa nieśmiało zaczęła się podnosić. Drzewa obudziły się z zimowego letargu. Cały świat chłonął, jak potrafił pierwszy przejaw wiosny tej zimy. Wraz z Lasem obudziły się Leśne Istoty. Z odejściem śniegu wiele trosk przestało mieć znaczenie - jedzenie znów leżało na ziemi, woda odmarzła, a nocą kończyny nie sztywniały aż tak. Jednak nie tylko to, co żyje powróciło.... [/I] Coś za nami podążało.....niezmiernie, równym tempem, nie zmieniając dystansu. Za każdym razem, jak chcieliśmy zmienić kierunek, by dotrzeć do znanych ścieżek, coś rzucało nam kłody pod nogi. Dosłownie i w przenośni. Pojawiały się powalone wielkie drzewa, albo takie, które straszyły swą kruchością i tylko czyhały by przewrócić się wprost na nas. Nie tylko drzewa i krzewy stawały nam na drodze. Napotykaliśmy bajorka, bagniska i wielkie dziury w ziemi. Tak więc zdawało by się, ze nie miałyśmy wyboru. Musiałyśmy iść tam, gdzie pozwalał nam las, gdzie Coś nas kierowało... W pewnej chwili ciszę rozdarł cichy krzyk. Nie...nie krzyk...to nie było ludzkie, brzmiało bardziej jakby ....nie potrafię tego opisać. Krzyk ucichł. rozejrzałyśmy się w około. Skąd przyszłyśmy? Byłam pewna, ze mijaliśmy stary powalony dąb, a obok niego suchą sosnę....teraz nie widziałam ani dębu, ani sosny, a tym bardziej jakiegoś przejścia pomiędzy krzakami. Stałyśmy na polanie, gdzie liście były wyleżane...jakby nie dawno ktoś na nich spał....Las zaprowadził nas wprost w leże Leśnych Istot.... cdn
-
Na czym to ja..a tak...świat zamarł w oczekiwaniu. cokolwiek czaiło się między drzewkami, czekało na odpowiedni moment....Każdy mięsień na chudym ciałku Masi drżał z podniecenia, Holi stała jakby wypuściła korzenie - wpatrzona w ten jeden punkt, który zdawał się kryć wszystko. Nie słychać było już człapania, w tamtej chwili usłyszeliśmy cichy oddech - nie mógł być nasz, choć może nam się tylko wydawało, ze coś tam jest? Nie! nagle spomiędzy gałązek wyjrzał szary ryjek.... wcale nie mały, na sporej wysokości. Nozdrza na nim się rozszerzyły, zwierze prychnęło, po czym wysunęło całą głowę zza drzewek. krok w przód...i już przed nami stał wielki dzik. patrzył się bez lęku. Za to w naszych piersiach serca zamarły. Ani kroku, ani kroku - powtarzałam w myślach jak mantrę, by Masza nie wyskoczyła, jak to ona tylko potrafi, ze szczekaniem i zębami. Przy dziku wyglądała na jeszcze mniejszą! Spokojnie....chicho gwizdnęłam by zwrócić uwagę Maszy, krok w tył....idzie za mną i Holi, kolejny krok - byle spokojnie. nie odwracać się plecami, nie patrzeć w te czarne oczy....jeszcze jeden krok....za nami coś zaszeleściło. To tylko ptak - myślę...nie to nie ptak. Głośne prychnięcie rozwiało nadzieje. Za nami kolejny pysk, kolejne racice ryją ziemię. Co nam pozostało? dzik za nami, dzik przed nami, a w starej szkółce kolejne leśne duchy. Odcięły nam drogę powrotu, nie dały przejść dalej. Ścieżka nie byłą już bezpieczna. Jedyne co nam pozostało, to skierować się między połamane drzewa, w głąb lasu..... Idąc powoli, byle dalej od Leśnych Istot, zostawiłyśmy za sobą nieznany szlak. Witał nas nieprzebyty las. Nasłuchiwałyśmy. Holi zmiatała ogonem wszelkie liście, uszy kładła po sobie, bo coś wciąż za nami podążało. słyszeliśmy ciche - człap, człap - choć ziemia wcale nie była bagnista. Do naszych uszu docierał szum liści na wietrze - ale przecież drzewa teraz są nagie....Ptaki wciąż milczały... cdn
-
[I]Śnieg spadł z nieba nieoczekiwanie. Wieczorem go nie było, ranem już otulał świat pierzyną. Miękki puch wznoszący się wraz z wiatrem. ze śniegiem na świat spadła cisza. przytłumione dźwięki życia nie miały energii by wybić się ponad cichy szmer. W leśnych ostępach zapanował letarg..pamięć o lecie i jesienni zapadła w sen zimowy. Do wiosny nie miało zdarzyć się nic.... * [/I]Czy gdyby Masza się nie zgubiła, powodując, że czas zaczął nam uciekać, czy chciałoby nam się badać nowe ścieżki? z myślą, że mamy nie wiele czasu. A może tak miało być? Może Masza miała zostać daleko w tyle....spowodować szybsze bicie serca, spotęgować strach - że coś jej się stanie. Tak, by uzmysłowić głupiemu ludzkiemu sercu, że to co ma, jest dla niego najważniejsze, a sama myśl o stracie, jest nie do zniesienia.....wybryk Maszy przypomniał mi, ze sztuką jest kochać pomimo wad...nie dla zalet. dlatego wciąż toleruje Sol i jej wybryki...bo jak miałabym żyć bez niej? Jestem pewna, że zapodzianie Maszy w środku lasu, było jakimś większym planem, czymś , co miało się stać, byśmy wybrali niepewny skrót i spotkali leśne Dusze. A zaczęło się niewinnie. wydeptany leśny trakt nie ginął pod zeszłorocznymi liśćmi, śnieg nie zalegał po zapomnianych rowach. Słońce nagle nie skryło się za chmurami - świeciło tak, jak przedtem. Tylko cisza zdawała się zmagać. Z początkiem nie zauważyliśmy tego, ale po chwili spostrzegłam, że Holi strzyżę uszami, rozgląda się trwożnie dookoła. Masza przystaje co chwilę i również nasłuchuje. Co jest? Cisza...ptaki umilkły. To nic. Mówię do moich kompanek. idziemy dalej. cofać się nie będziemy! czyżby? Masza nagle stanęła z łapą podniesioną - takiej stójki już dawno u niej nie widział nikt. Piękna postawa, głowa równo z tułowiem, kikutek ogona sztywno postawiony ku górze. To wszystko dało mi do myślenia i sekundy czasu na szybką reakcję. Po raz drugi tego dnia kazałam Maszy odpuścić. To nic, że nie wiedziałam, co...cokolwiek Masza wystawiała musiało być duże...inaczej Holi nie patrzyła by zza moich kolan wzrokiem, który mówił - zabierzcie mnie stąd! To wtedy dotarł do nas szmer. z początku ciche człapanie po miękkim błocie, nabierało na sile. Za nam była ścieżka, przed nami szlak ginął w starej leśnej szkółce. to stamtąd dochodził odgłos kroków. kroków nie dwóch nóg, ale kilkunastu....rytmiczne człap, człap, człap...W gęstwinie niskich iglaków nie było nic widać....ptaki wciąż milczały, wiatr zamarł w bezruchu....Masza stała wciąż sztywno w oczekiwaniu na leśnego ducha.... cdn
-
[I]słońce wznosiło się nad światem. Jeszcze chwila...moment i ukaże się nad wierzchołkami drzew. Obudzi się życie, pójdzie spać noc. Ale jeszcze go nie ma, wilcza godzina trwa. Biegnie w mroku przed siebie. Ucieka co sił w nogach. Słyszy jak za nim gna zło. Nie odwraca się, wie, ze śmierć jest tuż tuż. drzewa go chronią, lecz serce nie daje już rady, krew burzy się w ciele, płuca palą....nogi potykają się o siebie, korzenie okazują się zdradzieckie. Huk wdziera się w jego świadomość. Nogi gubią rytm, upada. ciemność. słońce nie zdążyło wzejść. Las zamarł w ciszy....jesień ustępuje zimie. [/I] [CENTER][I]*[/I][/CENTER] Dzień zaczął się jak zwykle. Budzik zadzwonił raz...dostał po klawiszach. po 10 minutach znów wydał z siebie dźwięk - i znowu mu się oberwało. Desperacko zadzwonił po raz trzeci....no dobra, niech już będzie wstaje. Holi popatrzyła jak na niespełna rozumu istotę - no co Ty już? I przewracając się na drugi bok wzdychnęła zrezygnowana. Przecież niedawno, co położyliśmy się spać! to nic, rozglądam się za Maszą. Jest tam, widzę wybrzuszenie pod kołdrą. mówię POBUDKA! i ją odkrywam...Masza wstaje, przeciąga się i..wciska się z powrotem pod przykrycie....i to niby ja jestem leń i śpioch! przyłożyłam zrezygnowana głowę do poduszki.... Budzik znów dzwonił zniecierpliwiony. Co jest? myślę. patrzę na zegarek i odkrywam, że minęła godzina! teraz to już nie ma bata i wstać trzeba. Zrywam się z łóżka, odkrywam psy (bo i Holi zdążyła wejść pod kołdrę) i mówię - wynocha z sypialni. czas zamknąć ten pokój spokoju by uchronić łóżko przed Sol. Sol już zaczęła swój koncert - daj jeść daj jeść (czyli miauuuuuu, miauu, miaaaaauuuuuu), ale nie ze mną te numery. Patryk ją nakarmił zanim wyszedł do pracy (czyli gdzieś w czasie mojej nieplanowanej drzemki . Widząc, że nic nie zdziała, idzie obrażona do łazienki...nasikać obok kuwety....ale to ja już wole te polane kafle niż oblany nowy fotel - ale o tym kiedy indziej... Po śniadaniu i sprzątaniu kocich wydzielin nadszedł czas na spacer! To nic że do pracy na popołudnie. Słońce wzeszło radośnie, ogrzało ziemię, stopiło śniegi, pogoda wymarzona. Spakowaliśmy psi prowiant (smaczki, co by Masia się słuchała lepiej) aparat, chusteczki woreczki i wyruszyliśmy w drogę. Hałas na ulicach nie miłosierny - ludzie chyba już w ogóle nóg nie używają, tylko te samochody motory i inne cuda techniki. Za to, kiedy doszliśmy do lasu otoczyła nas cisza....spokój i ta niema ekscytacja wiosenną pogodą. Wzrok przyciągały promienie słońca przebijające się do ziemi i nagich drzew które łapały promyki swymi cieniutkimi gałązkami i aż drżały pod ich blaskiem. Cisza...tam..tam jest dzięcioł, stuka w tylko sobie znanym rytmie. Z kolei z drugiej strony słychać wesołe sikorki skaczące po krzaczkach jeżyn. Kos nagle wyskoczył na ścieżkę z gałązką w dziobie. Nie spodziewał się nas spotkać. Masza na szczęście wmurowało na chwilę i zdążyłam powiedzieć : odpuść sobie! Odpuściła. Kos poleciał do swego gniazda. po zimie trzeba odbudować to i owo. W pewnym momencie rozglądam się wokół, widzę Holi zaraz pod nogami...ale gdzie jest Masza? wołam...nic. Gwiżdżę....dalej nic... wpatruję się w las wokoło...i widzę, jest tam! Ale nie wraca....to nic, Masza zawsze wraca, jak odchodzę. no to poszliśmy dalej z Holi. Wpatrywałam się w słoneczny las, błękitne niebo...odnalazłam dzięcioła na drzewie, aż nagle zatrzymałam się, patrzę na zegarek - minęło 10- minut! 10 minut a Maszy ani widać, ani słychać....znaczy to, że nie było jej słychać to akurat dobrze - cisza w jej przypadku jest święta i oznacza brak kłopotów. Ale co zrobić, gdy pies zniknął W pierwszym odruchu myślę - idę dalej, ale potem pojawia się drugi głos - hola, dziewczyno, co Ty wygadujesz?? No tak ..po Maszę trzeba wrócić..o ile gdzieś nie pognała! no i wróciłam na miejsce, gdzie po raz ostatni widziałam tego szczura...i co ukazało się moim oczom? obrazek niewinnego pieska siedzącego na środku ścieżki i patrzącego ze wzrokiem mówiącym - no i gdzie byłaś tak długo?.....ot cały Masiek... Będąc w komplecie ruszyliśmy dalej....czy gdybyśmy wiedzieli, co nas spotka - wybralibyśmy tą ścieżkę? czy gdyby Masza się nie zagubiła w czasoprzestrzeni poszlibyśmy tą drogą "na skróty"? cdn a teraz kilka zdjęć lasu ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-T_Vzmldvgzc/UTo9VaUp01I/AAAAAAAAg8Y/51CGOJvgzeo/s640/DSC02209.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RwSgOIYUOKs/UTo9bZ5UNYI/AAAAAAAAg8o/CH3bvv8NUMc/s640/DSC02214.JPG[/IMG] promienie spływające na ziemię [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ncLzPwq5viU/UTo9n8-tyCI/AAAAAAAAg9I/UpuWjg5ZS38/s640/DSC02222.JPG[/IMG] błękit nieba [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8VKgc5ufcKE/UTo93tiLhwI/AAAAAAAAg94/brQCRG9JBIg/s640/DSC02239.JPG[/IMG] i słońce [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RPJpx_MLBNE/UTo9-dqONZI/AAAAAAAAg-I/ayHHPeiZY7U/s512/DSC02242.JPG[/IMG]
-
historia historią...jutro ..tak jutro usiądę i napiszę :D bo dziś w pracy sajgon..jutro powinno być lepiej ślady zębów są, wielki siniak na pół uda jest - będzie pamiątka na dłuższy czas^^' ale już właściwie nie boli ...znaczy jak coś oprę o nogę czy źle stanę to tak, ale poza tym już nie kuśtykam :D tylko z bieganiem muszę się na razie pożegnać - nawet kilka metrów to za dużo. eh pogoda nam się zepsuła, zimno, mokro i nieprzyjemnie