-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
a u mnie zawsze były gryzonie ... moja świnka morska lubiła gonić się z kotami :D raz dostaliśmy królika ... poprzedni właściciele go już nie chcieli bo ...urodziło się dziecko oO - niestety króliczka okazała się agresorką ... goniła nasze koty - gryzła je i kopała ... doszło do tego, że koty uciekały przed królikiem na meble :D - koniec końców znaleźliśmy jej nowy dom, mieliśmy wtedy chora kotkę dla której taki stres był za duży ... a jak trzy lata temu odeszła moja świnka, a rok przed nią chomik i dwa myszoskoczki to gryzonie z domu się straciły ... nie licząc tych setek żywych myszy, które moje koty do domu znoszą ... od zawsze marzył mi się szczur , ale mama szczurów nie lubi ...teraz mieszkam już sama... ale boję się że psy moich paskudach długo by zwierzątko nie pożyło :(ze stresu by odeszło ...
-
Lutek doczekał się na swojego przyjaciela !!!
Istar19 replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
banerki dla Lutka - jak coś zrobię inne :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222390-Spokojny-bystry-Lutek-cierpliwie-czeka-na-przyjaciela"][img]https://lh5.googleusercontent.com/-ReFBc8yeOlU/TzFcXCQn58I/AAAAAAAAKLU/lNTlWn0Dn40/s360/lutek5.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222390-Spokojny-bystry-Lutek-cierpliwie-czeka-na-przyjaciela"][img]https://lh4.googleusercontent.com/-0J2UQJ1yriQ/TzFcWzsPc-I/AAAAAAAAKLQ/Bs_KT82duvI/s360/lutek.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222390-Spokojny-bystry-Lutek-cierpliwie-czeka-na-przyjaciela"][img]https://lh6.googleusercontent.com/-_C_eKShJRz0/TzFcWa1vjMI/AAAAAAAAKLM/yDysrO35Bi8/s360/lutek2.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222390-Spokojny-bystry-Lutek-cierpliwie-czeka-na-przyjaciela"][img]https://lh3.googleusercontent.com/-amXmIQWaiCw/TzFcXezEUuI/AAAAAAAAKLY/Sawr9IGfjhY/s360/lutek3.jpg[/img][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222390-Spokojny-bystry-Lutek-cierpliwie-czeka-na-przyjaciela"][img]https://lh4.googleusercontent.com/-XcSW7TSjf1g/TzFcX7_PGeI/AAAAAAAAKLs/OgL5d9Pol4g/s360/lutek4.jpg[/img][/URL] -
Marko - mały piesek o wielkim sercu znalazł dom!
Istar19 replied to gil.marzena's topic in Już w nowym domu
zapisuje :) -
Ty$ka ja u rodziców zostawiłam kota - samiec czarny - i tez nazywa się Demon ;)
-
Karuzel złamał łapkę w październiku :(, tylną prawda dziewczyny?ale nie pamiętam czy prawą czy lewą ... ale poskładali mu ją ;) i można pisać o nim Karo - będziemy wiedzieć o kogo chodzi :D
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
witaj na forum :D super że Karuzel pfu Karo ma się dobrze i jest kochany :)
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czekoladowy Rulon w typie jamnika potrzebuje dt!!!
Istar19 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
z opóźnieniem ale jestem :) -
Arcydzieło na zamarzniętym jeziorze już było ;) a Sol ... ..małpa jedna z niej i tyle... do rzeczy które posiusiała można dopisać: - plecak Patryka (i to Zsiusiała się na maxa na niego) jak Patryk rano podniósł plecak to na podłogę wszystko spłynęło (ma wodoodporny) i zrobiła się spora kałuża.. - tacka na mokre buty (plastikowa) już dwa razy ... - parapet okna w łazience (znowu) ale kurcze ....kocham tego kota ... nie wiem za co :D i kilka zdjęć mam ..znów jak śpi ^^ a raczej leniuchuje i wyciągamy łapcie do przooodu a teraz przyciągamy- taka gimnastyka ;) słodka Sol i toaleta:) na koniec uśmiech do aparatu :) tylko teraz powiedźcie mi ..dlaczego ona tak siura po wszystkim?? czy wygląda na nieszczęśliwego kota? czy ma się źle u nas? czy po prostu jest małpa złośliwa ....
-
no jasne :D fajnie będzie odwiedzić nowe kąty! a może wtedy i Jasper się na spacer załapie:)?
-
całe stadko :) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-MargouIrTLQ/Ty_apGzPq9I/AAAAAAAAKDw/HDIDqTuEuxA/s512/IMG_4160.JPG[/img] i lecąca Dela [img]https://lh4.googleusercontent.com/-1taiUTsiyBk/Ty_agI0EtSI/AAAAAAAAKCw/QUh9nnDBoxc/s576/IMG_4149.JPG[/img] a tu z koleżanką Maszą na kolanach mamy ewes:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Mv0qX0wVJKQ/Ty_bYAXu28I/AAAAAAAAKJ4/ZAGp1Cq136I/s640/IMG_4242.JPG[/img]
-
A Dela miała piątek pełen wrażeń ;) pełen ich opis i fotorelacja na wątku moich suń ;) (ale reklama :evil_lol: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219816-Owczarek-nizinny-Holi-terier-%C5%9Bl%C4%85ski-Masza-i-kotus-niepospolitus-zwany-potworzyc%C4%85-Sol/page11[/url] i kilka zdjęć kochanego aniołka :) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ANUKCjNCDis/Ty_aa_JbdEI/AAAAAAAAKCI/v4-y8nTmzXQ/s640/IMG_4143.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-QCUaoZrEm50/Ty_a7YLMWMI/AAAAAAAAKHQ/ccroEiszS5k/s640/IMG_4190.JPG[/img] próba zrobienia aniołka na śniegu ;) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-dsYyESqL1VU/Ty_a_ZX8c7I/AAAAAAAAKGU/k8Q98vlBp2A/s640/IMG_4196.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-5vCnTX6vF_4/Ty_bAV4rsMI/AAAAAAAAKGc/b3gmjovYWvk/s640/IMG_4197.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-eyjrc2odK7M/Ty_bSfBj7lI/AAAAAAAAKJA/dUX4jY486x4/s640/IMG_4224.JPG[/img]
-
a teraz zdjęcia ...hmm ...kolejne kilka..naście postów to będę zdjęcia ;) proszę o cierpliwość :) Holi ...znajomy widok co?;) NIE WAŻNE GDZIE! NIE WAŻNE KIEDY! WAŻNE ŻE MAM PATYK!! Dela i Masza: co tam, co tam jest? Dela: Nie wiem co to ale ZMYWAMY SIĘ! a potem jakby nigdy nic spokojny trucht: przecież nic się nie stało a tu konspiracja z Maszą. Rudzielce dwa :D cdn
-
To może ja najpierw napiszę a potem będą zdjęcia? wyboru nie macie :D Piątek - dzień zaczął się trochę inaczej niż inne dni - powód: nie miałam neta!! jakoś przebolałam ... wyszliśmy rano na szybkie siusiu - zimno nam było ... po spacerku obowiązkowe 20 minut w domu (inaczej Holi by drzwi przestawiła..), musiałam iść do pracy żeby zapytać co z moja umową, która własnie się kończy. Oczywiście pecha miałam i w pracy żadnej szychy ...jak nie są potrzebni to są zawsze ...ale koleżanka dała mi numer do innej koleżanki i ta miała numer do szefa (jakaś opaczność jednak nade mną czuwa!). wróciłam do domu była godzina 11.30 ..czas dzwonić do szefa ... udało się! umowę przedłużą na rok!! uf kamień z serca - kitu z okien jeść nie będę, z głodu nie umrzemy! Holi z Maszą szczęśliwe z mojego powrotu do domu, dostały puchę - w końcu czeka je spacer na mrozie to muszą coś zjeść (suche w misce leży i jedzą jak im się zachce czyli średnio koło godziny 19 dopiero ..a puchę zjedzą zawsze z chęcią). Godzina 12.20? czy coś koło tego, czas wyjść z domu. Ubrałyśmy się (ja i Masza) Holi na widok kubraczka schowała się pod stół .. nie to nie pomyślałam, futrzasty zadek Ci nie zmarznie. Bałam się, co zrobi Holi i Masza (no dobra Holi ..Masza to wiedziałam co zrobi) na widok osób które widziała raz wżyciu a do tego wtargnęły wtedy do jej świątyni - czyli domu. Masza: nie pomyliłam się, szczekała sobie pod nosem ale ładnie sie przywitała .. w końcu ona to lubi cały świat i cały świat ma ją lubić! (a co paskudny z niej sierściuch ale nie kochać się nie da) Holi : oczy wyszły mi z orbit ...HOLI, ta nieufna, bojąca się własnego cienia HOLI podleciała na swych łapkach do Ani i jak nigdy nic oparła swe łapki na jej kolanach i zaczęła ją wąchać! Jak nigdy nic dała się pogłaskać (choć tylko chwilę) ... Nadeszła chwila, której trochę się bałam - wejście do auta. Ewes z Delą na przedzie (oj Deli nie spodobała się "konkurencja" na tylnim siedzeniu i fajnie sobie burczała pod nosem ;) )a ja z dwójką nicponi z tyłu ... myślę sobie, Maszę się wepchnie, Holi wciągnie i jakoś to będzie ... a tu szok! drugi raz tego samego dnia (jak moje serce to wytrzymało to nie wiem ..) Masza wskoczyła od razu na siedzenie, jakby nigdy nic zajrzała co tam ciekawego za oparciem, oparła łapki o drzwi z drugiej strony i ona już gotowa do drogi! w tym czasie Holi obwąchała wycieraczki na podłodze , popatrzyła na mnie i hop na siedzenie - i już gotowa do drogi ..i tylko się dziwnie patrzyła - no nie wsiadasz? a ja po kryjomu zbierałam szczękę ze śniegu, tak nisko opadła z wrażenia. Skąd moje zdziwnie? ono stąd że moje psiaki na prawdę rzadko jeżdżą samochodami, czy autobusami, a tu bez żadnych oporów wskoczyły jakby co dzień podróżowały :) Dojazd na 3 Stawy. Nie zajął wiele czasu. Holi walnęła mi się na kolanach i szczęśliwa wyglądała za okno, Masza z drugiej strony położyła swój szanowny zadek, stwierdziwszy : obudźcie mnie jak dojedziemy. Dela już nie burczała tylko ciekawie wyglądała przez przednią szybę. Spacer: Sam spacer bez większych przygód (no może "ucieczka" przed SM ^^) krążyliśmy po zaśnieżonym lasku, wokół jezior, na płycie lotniska. Ludzi jak na lekarstwo - wszyscy boja się zimna chyba. Nie powiem, nam tez troszkę ręce i policzki zmarzły, ale psy za to w 7-mym niebie były i na zimno w ogóle nie zwracały uwagii. Goniły się, bawiły patykami, latały bez celu (dla nas było to latanie bez celu, one pewnie sądziły inaczej) i ...i po raz kolejny tego dnia zbierałam szczękę ze śniegu ...HOLI, tak znów HOli ...potworek który z innymi psami nie chce mieć wiele wspólnego bawił się z DELĄ! ich drugi wspólny spacer a Holi już przywykła do Delii na tyle, że zaczęła z nią gonić i bawić się na swój pokręcony sposób ... Moja Holi po trzech latach dorasta ... A Masza przez większość spaceru była gdzieś albo daleko z przodu, albo gdzieś w krzakach goniła myszy ... ale zawsze patrzyła czy aby nie oddalamy się za daleko - wszak w końcu by jej zadek zmarzł jakby nas zgubiła:) Powrót do auta: i tym razem ulokowały się grzecznie z tyłu (Holi na moich kolanach) trochę zmachane i zziajane, ale jakie szczęśliwe! Dojechaliśmy do Ani. Znów stres - jak moje psy się zachowają w obcym domu? wstydu nie zrobią?? Mała dygresja: Holi z Maszą rzadko kiedy kogoś ze mną odwiedzały, a jak odwiedzały to (wcale nie rzadko) kuzynkę - czuły się jak u siebie, i rzadziej babcię - wiecie jak jest u babci ...ciepło i pełno dobrego jedzenia - czyli jak w domu! Nigdy ze mną nie były nigdzie indziej, stąd mój stres. Ale wracając do tematu. Piątek dzień cudów! Z mojego punktu widzenia moje potworzaki zachowywały się znośne i chyba wstydu mi nie przyniosły :) Masza nie wciskała się na kanapę (dopiero jak dostała pozwolenie) Holi nie szczekała na Panią domu (miała na to ochotę ale powstrzymała ducha i siedziała cicho, a nawet podeszła żeby się przywitać) A Masza jak to Masza wchodziła wszystkim na kolana ;) Nie miauczały pod stołem, że coś chcą ...prawie. Normalnie jestem z nich dumna ;) oczywiście holi jak to Holi ..kiedy widać już było, że Masza i Dela mają dość wrażeń i chcą spać Holi dorwała piłeczkę z watą w środku (wata długo we wnętrzu piłeczki nie pobyła...)po czym zaczęła domagać się ....ZABAWY! - ale bardzo grzecznie, nie szczekała jak ma w zwyczaju w domu i na dworze. I tak biegała po przedpokoju jak szalona za czymś co jeszcze niedawno było piłeczką... Tak ..Holi ma adhd i ten kto ją poznał już dobrze o tym wie ;) Powrót do domu - znów samochód, bez zmian. jak dotarły do domu to szczęśliwe po dniu pełnym wrażeń padły na łóżko (Holi padła? ...nieeeeee) Holi po 10 minutach przyniosła mi zabawkę ;) I tak piątek 3 lutego minął - a ja się rozpisałam ^^ dziewczyny kiedy powtórka ze spaceru?? One świetnie wpływają na Holi i Maszę :D A jeśli o spacerze mowa, zabieram moje potworki na łąkę, jak wrócę zajmę się zdjęciami :)