Jump to content
Dogomania

paula82

Members
  • Posts

    1440
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula82

  1. podkłady są do odbioru w aptece DOZ w Rembertowie przy ul Chruściela. Płatne przy odbiorze ok. 34zł
  2. Dzisiaj w lecznicy z Otisem była Abra. Na kolejne trzy dni dostał leki i kroplówkę do domu. Dostał pozwolenie na dodatek mięsa (pierś z kurczaka) do ryżu z marchewką i siemieniem lnianym. Oczywiście nadal osłonowo jakiś lakcid, czy inny biotyk. Było by miło gdyby ktoś wspomógł nas jakimiś drobnymi zakupami (mięso, ryż, podkłady seni wszystko kosztuje) Ostatnio kupowała p. Jola. Ja niestety nie mam nawet jak się z domu ruszyć bo mam chore dziecko. Podkłady zamówiłam i są do odbioru, ale nie wiem kiedy będę mogła do Rembertowa po nie podjechać.
  3. Wetka mówi, że to z powodu zbyt szybkiego odstawienia kroplówki, dziewczynka się trochę odwodniła/osłabiła. Dostała kroplówkę i nie wiem co jeszcze (p. Jola wie to się dopytam). Do późnego wieczora jeszcze się przewracała, później poszła spać. Musi mieć zapewnione ciepełko bo taka mizernotka się sama nie ogrzeje, a na ogrzanie dużo traci energii. Tak, że na noc przykryta była jeszcze kocykiem. Dzisiaj już jest lepiej :D więc mam nadzieję, że diagnoza wet jest dobra. Dla pewności, że nic w środku się nie dzieje (np. ropień, którego nie widać) p. Jola zaraz weźmie Nirę na USG. Maluchy magą jeść karmę Royal Canin gastro instentinal (nie jest tania) jeśli ktoś miałaby taką, ew. mógłby nam podarować będziemy bardzo wdzięczne.
  4. Wczoraj było całkiem dobrze, dostały pozwolenie na dodatek mięsa do ryżu, zjadły wczoraj, zjadły dzisiaj rano, kupy twarde. Niestety dzisiaj po 15 wypuściłam Nirę i ma jakieś zaburzenia równowagi, zmierzyłam temp. 37,3 stopnia (sporo za mało) Obdzwoniłam kilka osób i dzięki Obraczus87, oraz jej TŻ Nira szybko pojechala do lecznicy, p. Jola dojedzie jak najszybciej. Po telefonicznej rozmowie z p. Marzeną (wet) mamy podejrzenie wirusowego zapalenia móżdżku ( jeśli się potwierdzi :-( ) Proszę o trzymanie kciuków, żeby jednak Nira z tego wyszła.
  5. pewnie na konto znajdki: [url]http://www.znajdki.jg8.pl/strona2.html[/url] z dopiskiem, że dla Samby za weta. Bardzo, bardzo Allu dziękujemy!!! Cudowna z Ciebie kobieta. :*
  6. Biała waży (na moje oko ;) ) 8kg. Ja osobiście widziałabym ją najchętniej w domu spokojnym, najlepiej ze starszą panią, która by ją na kolankach mogła miziać i miziać bo ona to uwielbia :D Domek z podwórkiem ( którego by pilnowała), choć i w bloku pewnie by się odnalazła. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1097/1d5e355a46e099bfmed.jpg[/IMG][/URL] tak nam brzuszek pokazuje, wystarczy się do niej uśmiechnąć, coś zagadać, a ona od razu do góry kołami i cyce do miziania nadstawia :p [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1123/cd3688294012ee20med.jpg[/IMG][/URL] albo czołga z łapkami jak żaba wyciągniętymi, a ogonek się jak wiatrak kręci i kilka ślicznych szczerych uśmiechów naszej Białej :P [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/936/6e55acc158ba3783med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1090/11a3486816b53b07med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1097/85f1ce7743a927c9med.jpg[/IMG][/URL] taka śliczna ze mnie przytulanka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/937/9c8eca09c17d2886med.jpg[/IMG][/URL]
  7. wizyta wtedy co byłam z tą "gulą" kosztowała 25zł, z tym, że w ostatnim tygodniu zaszczepiliśmy się na wirusówki 55zł. Razem 80zł (p.Jolu jeśli coś przekręciłam proszę mnie poprawić, ale chyba dobrze jest) Tak, że Sambula ma szczepienia przeciw wściekliźnie, na wirusówki, jest zaczipowana i wysterylizowana. Dziewczyna cud-miód tylko adoptować i kochać!!!
  8. W lecznicy łącznie z dzisiejszą wizytą zapłaciłam 345zł. Otis ma się coraz lepiej, chce się bawić i ciężko mu w klatce wysiedzieć. Dzisiaj zrobił już ładną twardą koopę i zjadł trochę kleiku ryżowego z dodatkiem siemienia lnianego. Od soboty kroplówki wieczorne robię mu sama w domu.
  9. Biała jest cały czas u mnie. Szczeniaki z tego wątku wszystkie już są w domach stałych. :lol: inne mam trzy, ale niestety bardzo chore i muszą wyzdrowieć, aby im domów szukać. W nocy z niedzieli na poniedziałek miałam jakiegoś nieproszonego gościa na podwórku, mój Therion i Samba oczywiście spały :roll: , tylko Biała była na tyle czujna, że usłyszała, że ktoś bramę przestawia i zaczęła głośno szczekać, jak ją wypuściłam pogoniła drania. Najmniejsza, a taka odważna.
  10. Od kilku dni martwiłam się, że dziewczyny nie robią koopy wcale. Wczoraj u wet Nila poszła na pierwszy rzut i jak już była po wszystkich zabiegach (kroplówki/zastrzyki) odłożyłam ją do transportera, wzięłam Nirę na czyszczenie ropnia... w pewnej chwili sie odwracam, patrzę a w transporterku twarda koopa, która po chwili została przez Nilę pożarta :diabloti: Nira robi tak samo. Ja się zamartwiam, a te wariatki taki dowcip mi zrobiły :evil_lol: Wczoraj zamiast kleiku był ryż z marchewką, bardzo smakował, apetyt wraca, choć żeby nie było za pięknie biedna Nira ma jeszcze jeden ropień, na grzbiecie tuż nad ogonem, prawdopodobnie kiedy jeszcze były razem Nila musiała ją zębami, lub pazurem drasnąć i mimo podawania tak dużej ilości antybiotyków utworzyło się takie paskudztwo. :shake: Prosimy nadal kciukanie za zdrowie dziewczyn. Zaraz będziemy się zbierać do wet.
  11. Nila ma się już duuużo lepiej. Do kroplówki musi być na rękach bo ją wszystko interesuje, chce się bawić, skakać. Wraca do nas. Nira też jest "lepsza" zaczyna merdać ogonkiem i zaczyna się interesować tym co się dziej wokół niej, wczoraj pierwszy raz zjadła odrobinę kleiku z dodatkiem siemienia lnianego. Niestety wyszła duża przepuklina, którą najprawdopodobniej trzeba będzie zoperować, ale nie teraz bo jest za słaba i z pewnością by nie przeżyła. P. Jola przywiozła mi wczoraj klatkę, którą można dzielić na dwie części, tak abym mogła obserwować, która i jakie kupy robi. Nie chcę nawet myśleć, co będzie jak się okaże że Nira ma z tym problem. :( Leczenie jest bardzo drogie, p. Jola chyba wczoraj dostała rachunek, już mamy ponad 500zł prosimy o pomoc, może ktoś ma pomysł na bazarek?
  12. Jestem na chwilę i jest mi bardzo przykro, że tak się to wszystko potoczyło, teraz też wiem na kogo tak naprawdę mogę liczyć i komu wierzyć tu na dogo. Dziękuję tym, którzy stanęli w mojej obronie, pocieszając, że to nie moja wina. Zawsze te dobre jak i złe sprawy powiązane z psami dzieją się u tego u kogo one przebywają, nie zawsze jest pięknie. Wszyscy, którzy u mnie byli, (w tym osoby, które piszą na mnie teraz, że to przez moje zaniedbanie) widzieli jakie mam warunki ( a raczej ich brak) prowizoryczny jeden kojec, przy budowie którego nie pomógł mi nikt. Teraz cofnę się trochę wstecz i niech sobie pewne osoby przypomną, jak miałam Białą mamę z trzema szczeniakami. chwilę później mój niedaleki sąsiad chciał wywalić do schronu, pięć szczeniąt (jedno z nich pojechało na tymczas do Łodzi) do reszty nikt nie wyciągną ręki, nikt ich nie przygarną, tylko wszyscy kazali mi DOKŁADAĆ po jednym do miotu, który już u mnie był!!! Następnie, kiedy miśki zostały złapane wszyscy wiedzieliście gdzie chcecie je umieścić, że mam jeszcze inne szczeniaki i NIKT wtedy nie miał przeciwskazań, aby mioty łączyć (prosto z pola/z rury, nie przebadane przez nikogo). Rozłożyłam im klatkę, aby były na początku osobno, ale klatka również została mi zabrana bo była potrzebna gdzie indziej! Do tej pory było wszystko ok. :roll: Czarne szczyle od p.Joli kiedy przyjechały były zdrowe, były u niej ok. 2 tyg. po przywiezieniu do mnie też biegały, szalały cieszyły się życiem i apetyt miały ogromny, niestety po odrobaczeniu robale z nich nie wyszły i dostały toksemi robaczej, test na parwo miały zrobiony wyszedł wynik ujemny!!! więc nie piszmy, że to czarne zaraziły Malwinkę i Otisa parwo. Psiaki zostały zaszczepione w poniedziałek wieczorem i od wtorku były trochę osowiałe, mniej jadły, w środę nie chciały jeść, ale piły. Każdego dnia byłam w stałym kontakcie z Abrą i mówiłam o wszystkich objawach, mówiłam również lekarzom wet na wizytach z czarnymi, w środę wieczorem była również moja znajoma, która szczeniaki wiozła na szczepienia i wszyscy mi mówili, że przewrażliwiona jestem i powinnam odczekać po szczepieniu dwa dni, bo takie zachowanie po szczepieniu często się powtarza. Niestety w czwartek ich stan pogarszał się bardzo szybko, dzwoniłam i do Abry i do p. Joli bo niestety ja nie jestem czteroręki, żeby z czterema szczeniakami i dzieckiem za rękę autobusem pojechać do lecznicy. Abra była w pracy. P. Jola (bajk21) ma do mnie kawał drogi nie zdążyła na czas, Malwinka odeszła. Dzięki szybkiej akcji udało się znaleźć sunię ozdrowieńca po parwo i na prośbę p. Joli jej właścicielka wyraziła zgodę na przetoczenie krwi, dzięki niej może Otisowi się uda. Paros pisała już, jak podstępnym i jak trwałym jest wirus parwo, nie można w 100% mieć pewności, że się go nie przyniesie, choćby na butach, mogły go złapać wszędzie. Zachorowania zdarzają się wszędzie, nawet w rejestrowanych hotelach. Nie życzę tego żadnemu psu, ale chciałabym, aby ci, którzy tak teraz na mnie najeżdżają spróbowali się z tym zmierzyć. Od niedzieli dzień w dzień jestem w lecznicy, noce nie przespane, zawaliłam wiele swoich prywatnych spraw, Malwina odeszła mi na rękach, a Wy zamiast pomyśleć jak pomóc, aby Otis dwa razy dziennie wziął kroplówkę potraficie posadzić dupy przed komputerem i najeżdżać na mnie. Jeśli nie powinnam mieć żadnych psów może je weźmiecie do siebie, aby im zapewnić odpowiednie warunki??? Kto dziś na 10 z nimi pojedzie?
  13. Zdjęcia z wczorajszej wizyty w lecznicy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1108/23e4dbc6aeccb620med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1075/834576b8677e208amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1118/4b7bc5412a454640med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1070/af527aa04b288867med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1098/f17a3737185a1250med.jpg[/IMG][/URL]
  14. pieniążki będziemy zbierać na konto znajdki, tylko proszę z dopiskiem, że dla Nili i Niry u pauli. [url]http://www.znajdki.jg8.pl/strona2.html[/url]
  15. Tak, to one. Przed odrobaczaniem było ok. były wesołe, apetyt ogromny,więc myślałam, że szybko masy nabiorą, sierść się im polepszy, a tu taki zwrot :-( Kroplówka podskórna się nie wchłania, więc obie dzisiaj dostały dożylnie do tego po cztery zastrzyki. (co dokładnie nie spamiętałam) Wczoraj Nira miała jeszcze wysoką temperaturę, dziś na szczęście już był normalna. Niestety ciągle wymiotuje i ma biegunkę. Nila jeszcze w niedzielę rano, biegała, skakała, ale nie przybiegła jak zawsze do miski, więc do wet wzięłam obie. Nila jest silniejsza, ale Nira jest bardzo kiepska. :-( lecę im podać jakieś elektrolity, czy coś tam na wzmocnienie.
  16. w ubiegłą środę po południu zaczęło się robić dziwne zgrubienie na szyi/karku z prawej strony. Do czwartku stało się zdecydowanie większe, więc pojechałam do lecznicy. Samba dostała steryd, jakieś smarowidło i do obserwacji. Na szczęście znika. Być może to była reakcja alergiczna po szczepieniu przeciw wściekliźnie. Jaki koszt mam się dowiedzieć jutro. Zapraszam na wątek szczeniaków, które zostały przerzucone przez parkan do p. Joli, a od niedawna są u mnie. Niestety po odrobaczeniu ich stan się bardzo pogorszył i szczenoiory wymagają bardzo troskliwej opieki, oraz oczywiście kasy na leki. Sytuację w jakiej jest p. Jola znacie, więc liczymy na Waszą pomoc, oraz mocno zaciśnięte kciuki za powrót do zdrowia. [url]http://www.dogomania.pl/threads/214905-Nila-i-Nira-bardzo-chore-szczeniaki-prosz%C4%85-o-wsparcie-na-leczenie.?p=17662349#post17662349[/url]
  17. oto i ich wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214905-Nila-i-Nira-bardzo-chore-szczeniaki-prosz%C4%85-o-wsparcie-na-leczenie.?p=17662349#post17662349[/url] jest z nimi bardzo źle, kasa na minusie, prosimy o pomoc. ps. Miśki zaszczepione, przesmarowane fripexem, książeczki założone, koszt 31zł :D Bardzo dziękujemypani wet, oraz Gosi za transport maluchów. :*
  18. zapraszam na wątek i jednocześnie proszę o jego porozsyłanie pilnie potrzebujemy pomocy [url]http://www.dogomania.pl/threads/214905-Nila-i-Nira-bardzo-chore-szczeniaki-prosz%C4%85-o-wsparcie-na-leczenie.?p=17662349#post17662349[/url]
  19. Suczki dostały imiona Nila (suczka 1) i Nira (suczka 2). Te dwie malutkie owczarkowate suczki przerzucono przez ogrodzenie na teren posesji. Całe szczęście, że mieszkający tam duży pies przebywał w kojcu, bo życie maluchów byłoby zagrożone. Suczki mają około 10 tygodni (ur. czerwiec2011r) i są bardzo podobne. Siostry są z przytuliska Znajdki p. Joli (bajk21), w tej chwili przebywają u mnie, niestety od początku były bardzo chude, niedożywione, sierść przerzedzona. Po odrobaczaniu ich stan (szczególnie Niry) jest bardzo zły. Mają toksemię robaczą, ich stan jest naprawdę ciężki, leczenie kosztowne, jako, że sunie nie były szczepione lekarz wet nie wykluczył parwowirozy, test na parwo to (po zniżce) 40zł za jeden, szczęście w nieszczęściu, że wynik wyszedł ujemny. Nie zmienia to jednak faktu, że p. Jola sama nie da rady. Dług w lecznicy staje się coraz większy. BARDZO PROSIMY O POMOC!!! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1097/4a5f0abf6a537f5emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1106/d7da4d11b675ee56med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1063/80320c3f838204acmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1063/c19a4fbf8ab5a2a2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1106/db229fdc54ada263med.jpg[/IMG][/URL] Bardzo prosimy o wsparcie finansowe, jak również mile widziane byłyby podkłady seni, ew. żwirek, które schodzą w ogromnych ilościach.
  20. pieniądze zbiera Atomówka. Dziękujemy Fochu! Teraz trzeba kasy na sterylkę dla Białej. Noemi plakaty bardzo mile widziane. Kontakt może być do mnie: [email]p.m.kaldon@gmail.com[/email] 790369926
  21. Ci państwo, którzy ją zwrócili mają dwa uratowane przed utopieniem koty, jedna z nich jest bardzo humorzasta i nie wiadomo dlaczego z jednym psem jest ok. a z innym są wojny. Samba podobno z jednym w miarę się dogadywała, jak się uspokajała to i kot na nią nie reagował. Natomiast druga kicia, atakowała Sambę nawet jak Samba już nie reagowała na nią. Bali się, żeby sobie krzywdy nie zrobiły bo kot pazurami atakował. Szczególnie noce były ciężkie jak się cicho w domu robiło to zwierzaki wojny urządzały. Być może zdecydują się na innego psa sprawdzonego w relacjach z kotami od p. Joli. Gdyby nie koty sunia zostałaby na 100% podobno wszyscy za nią płakali i Samba rozkochała w sobie już drugiego faceta. :cool3:
  22. nawet pół tel. o Sambę nie było :shake: dziewczyny gdzie można kupić taką chustę z napisem "szukam domu, czy "do adopcji"? pytam, szukam wszędzie i są ale w kropki, paski, kwiatki, a z napisami nie ma... to na razie ogłoszeń wystarczy?
  23. a kiedy i gdzie Samba miała zrobione ogłoszenia, może wykupię jej pakiet?
  24. Dokładnie tak!!! Książeczka założona, szczepienie zrobione, zaczipowana (na razie na mnie). Koszt szczepienia i książeczki 28zł Plakaty otrzymałam wczoraj. Bardzo dziękujemy Katarzyno, przy okazji zostawiłam w lecznicy, dzisiaj będę wieszać kolejne.
  25. Biała dzisiejszą całą noc spędziła w domu, bardzo grzecznie spała w jednym pokoju ze mną i moim TŻ :cool3: cichutko, czyściutko. Chyba można napisać, że nauczona czystości w domu i może iść zarówno do domu, jak i mieszkania. Jest grzeczna, przyjazna, ładnie na smyczy chodzi. Czemu o nią nikt nie pyta???
×
×
  • Create New...