Napisałam coś takiego, nie wiem czy się przyda i czy ktoś skorzysta ale weny na razie brak. Chyba za późno
[B][FONT="]Urodziłem się na opuszczonych działkach. Mimo iż nie byliśmy tam bezpieczni, byłem szczęśliwy bo miałem przy boku mamusie i rodzeństwo. Pewnego dnia przyjechał wielkie samochód, wysiadł z niego jakiś duży człowiek i zabrał gdzieś moją mamę i moich braci. A ja?? Ja zostałem sam. Płakałem , piszczałem, tęskniłem, wołałem ich ale oni już nie wrócili. Tak bardzo mi brakuje ciepła i miłości mojej rodziny. A może Ty mi ich zastąpisz?? Proszę bądź moim wybawcom, sam nie dam sobie rady. Jestem jeszcze mały i bez Ciebie nie przeżyję w tym obcym dla mnie świecie. [/FONT][/B]