Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
haha, a jak ostatnio mówiłyśmy z Pyrdką, że Lenka jest "duża" to nikt nie wierzył ;) To może zamiast karmy, którą teraz dostaje - imperator przywiózł od nas też kolejny worek karmy - to może dawajcie jej na razie karmę, którą ma Dianka (chyba jeszcze jest, prawda??), bo to jest light, by Diankę trochę odchudzić, więc i jeśli to nie będą za duże kulki dla Lenki, to niech też je. Dajcie tylko znać, kiedy się ta karma skończy, to zamówimy kolejną.
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Na łupież bardzo dobry nizoral, my tak każdego psiaka z łupieżu wyciągamy :) Myszka kochana, maleńka :) A czy ona się promuje na FB u mikropsiaków?? Bo przecież taka malutka jest, prawda?? -
wow, cudownie :) Miał chłopak szczęście, oj miał :)
-
A ja widziałam Kruszynkę w piątek i w porównaniu do tego, jak ją widziałam pierwszy raz, a teraz - duża zmiana na lepsze. Już się tak nie kręci, nie zatacza aż tak bardzo. Ładniej chodzi po schodach i też widziałam jak chwilkę podryguje, znaczy biegnie ;) było to w momencie, gdy Emmy Cwaniak i Stonia biegły do płotu oszczekać przechodniów, Kruszynka też swoim tempem za nimi pobiegła :) Słodko to wyglądało :) Kochana jest niesamowicie i widać, że bardzo wdzięczna za zabranie ze schronu i uratowanie życia.
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Podczytuje z doskoku, bo teraz na prawdę czasu mi brakuje... żałuję, na prawdę żałuję, że nie mogę dorzucić się nawet groszem do operacji czy chociażby transportu malucha do weta, ale niestety, mam na utrzymaniu w hoteliku 3 suki i 2 starsze psiaki prawie bez deklaracji, dwie sunie z maluszkami we wtorek zabieramy z przytuliska, bo tam nie ma warunków na takie 4 tygodniowe maluszki - oczywiście brak kasy na nie, kotka z maluszkami + u siebie około 10 letnią kotkę, którą zabrałam 2 dni temu z domu mojej cioci, która trafiła do szpitala i z niego pojechała do hospicjum i już nie wróci - oczywiście rodzina duża, a nikt miejsca dla zrozpaczonej kotki nie ma. Kotka nie chce jeść, miauczy non stop wpatrzona w jeden punkt, jak chce ją dotknąć, to syczy i wali na oślep pazurami... Dodatkowy stres dla niej to mój zwierzyniec... Zawsze byłam z Heniem, kibicowałam mu, chciałam dla niego jak najlepiej, jednak bardzo mi przykro, ale nie mogę tym razem pomóc jego "braciszkowi", czego żałuję bardzo, ale niestety nie mam z czego... -
Bardzo się cieszę, że dziewczyny znalazły tak super domki :) Kuleczka, jak na nią przystało - stała się pieskiem salonowym, kochanym, rozpieszczanym :) Muffinka - zamieszkała w domku, gdzie jest kochana, ale gdzie może też spożytkować nadmiar gromadzonej dzień w dzień energii :) W towarzystwie tak fajnych dwóch owczarków. Jeszcze tylko marzy mi się domek dla Mai. Spokojny, stateczny domek, który obdaruje ją mnóstwem miłości.
-
Sambusiu kochana, widzisz ciotka wyrodna, zajęta była bardzo mocno w ten weekend i przyjechać nie dała rady. Ale wiem, że miałaś tam dużo rączek wczoraj do głaskania :) Słyszałam też, że teraz w boksie z Sidnejem sobie pomieszkujesz :) może odmłodzisz trochę chłopaka swoimi szaleństwami. Moja kochana Sambusiu - cały czas mam nadzieję, że lato spędzisz już w swoim domku.
-
Diana doczekała się własnego Domu- takiego, o którym dla niej marzyliśmy
Akrum replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Dzięki, wielkie dzięki że byliście u Dianki, ja miałam weekend przechlapany, nawet nie wiem kiedy minął... Żałuję, że nie mogłam z Wami pojechać do Dianki, Lenki i Sambusi... moje 3 kochane sunieczki. Ale najważniejsze, że byliście Wy i ją od nas wytarmosiliście :) Tylko czy "specyfiki" na stawy tu coś dadzą?? Wg weta bardziej tu chodziło o więzadła. Trzeba by z nią pojechać do jeszcze innej lecznicy do Poznania, tam gdzie byliśmy z Pikusiem o Patyczką, ale potrzebny transport i osoba, która mogłaby poświęcić jeden dzień i z nią pojechać. Ja niestety w tym tygodniu odpadam. A jak Wy stoicie z czasem?? A może ktoś z hoteliku mógłby z Dianą się przejechać, jak umówimy wizytę?? W końcu Wy ją znacie najlepiej i najłatwiej Wam będzie opisać kiedy, w jakich sytuacjach, po jakim wysiłku Diana kuleje. -
W piątek Emma i ja byłyśmy u suni, zabrałyśmy ją do weta na szczepienia. Osłuchowo ok, cycuchy już są jak "flaki", zeszło opuchnięcie z tego jednego, który miała najbardziej nabrzmiały. Koda została zaszczepiona na wirusówki i p-ko wściekliźnie. ogólnie bardzo spokojna, wet się dziwił że to taka ostoja spokoju mimo tego skąd pochodzi (pseudohodowca). Wet oglądnął też te odleżyny, które ma na łapkach, kazał podawać witaminę A + E, bo to już jest taka sucha zrogowaciała skóra i niby po tych witaminach ma jej to trochę wyładnieć. Tymczasowy opiekun Kody jest z niej bardzo zadowolony, mówi że gdy wyjdzie z kojca i biega na lince po zielonym terenie, to faktycznie robi się z niej "korba", turla się po trawie, szaleje, przy tym tak słodko chrumka :) i że to imię Korba, faktycznie do niej pasuje ;) Teraz gdy Koda/Korba już ma szczepienia, Karol puszcza sunie wraz ze swoim psem (mam zdjęcia, ale wkleję dopiero jutro - dziś zaraz uciekam). Szaleństw nie było końca. Koda miała też spotkanie ze starszą suczką bokserką, też nie było między nimi żadnych scysji. Ma kontakt z dziećmi i póki co też jest ok. Jak teraz już sunia ma szczepienia, to Karol bedzie z nią wychodził na wieś, sprawdzi reakcję na samochody, rowery itd. Póki co z obserwacji - sunia nie potrafi przychodzić na zawołanie, spuszczona na ogrodzonym terenie biega i się nie słucha, ale z czasem załapie o co chodzi. Za to bardzo ładnie robi siad :)
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']Brutus wraca z adopcji...trzeba na cito szukac Mu domu lub tymczasu!!!![/QUOTE] jak to, dlaczego??? -
super, że się chłopak tak szybko zadomowił :)
-
Chciałam zgłosić na sterylizację moją podopieczną sunie Lenkę, która zgarnięta po roku tułaczki z ulicy wraz ze szczyliami trafiła na kilka dni do przytuliska, jednak tam nie było warunków dla maluszków. Dlatego Lenka wraz z 3 maluchami trafiła pod moją opiekę. Z uwagi na to, iż sama jestem zapsiona, sunia trafiła z maluchami do hoteliku. Ich miesięczne utrzymanie przerosło nasze możliwości. Już jesteśmy na sporym minusie, a za chwilkę znów przyjdzie zapłacić za hotelik mamusi (szczyle niedawno poszły do DS). Wczoraj znów będąc w przytulisku zobaczyłyśmy dwie mamuśki z 4 - 5 tygodniowymi maluchami, które pilnie trzeba zabrać, bo tam nikt nie odrobacza psiaków, nie pomyśli że u szczeniaków trzeba częściej sprzątać itd...:( Czy mogę zatem prosić o refundację sterylizacji Lenki?? Tu jej wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224795-Dzieciaki-już-w-swoich-DS-została-mamuśka-Lenka-która-szuka-DT-by-się-socjalizować[/URL] Koszt: 100 zł Lecznica dla Zwierząt w Nowym Tomyślu Lek.wet. Radosław Jezierski
-
Ja mam pytanie, nasz wet sterylizuje nam suczki czy to aborcyjnie, czy normalnie i idzie nam bardzo na rękę schodząc do ceny 100 zł za sterylkę. Ale jest taki mankament, że niestety nie jest jeszcze vatowcem i może wystawić tylko fakturę nievatowską (czyli ryczałtowa?) - czy taka faktura byłaby odpowiednia, aby sterylizacja została sfinansowana?
-
Niestety wczoraj byłam tak zagoniona, po pracy wpadłam do domu, zabrałam moje psiule na krótki spacer i już był czas wyjazdu z Muffinką. Ze wszystkiego zapomniałam aparatu zabrać. Muffinka dostała od nas na nową drogę życia niebieską obróżkę i smyczkę :) A co do DS: Państwo bardzo kochają swoje zwierzaki, szczególnie Pan. Domek na wsi, oczywiście świnki, kurki, 2 kotki i dwa psy :) Piękna zadbana suczka owczarka coli, mega przyjazna do ludzi i innych zwierząt. Nawet na nas nie szczeknęła, nawet nie warknęła na nas, a przecież widziała nas pierwszy raz. Tylko by się przytulała :) Drugi pies: owczarek niemiecki - ma swój kojec, ale 3 razy na dzień jest wypuszczany + idzie na długi spacer z Panem + na noc ma otwarty kojec i może biegać do woli. A w dzień jak mu się zachce, to sam sobie z kojca wyskakuje i biega po podwórku. ONek jest około 3 letni, mega pozytywny psiak, chciał się bawić i bawić :) Okolica super. Za podwórkiem jest państwa pole, gdzie jest stawek, w którym psiaki się latem taplają i ochładzają. Pole jest dość duże i Pan specjalnie wykasza sobie ścieżkę, żeby móc chodzić z psiakami pod las na długie spacery :) Wracając do Muffinki - w aucie nam zwymiotowała, ale jechała bardzo, bardzo spokojnie. Na dzień dobry gdy przekroczyła przez furtkę, zaburczała i kłapała na suczkę owczarka coli, ale po chwili już było ok, tolerowały się i między nimi szybko przyjaźń zakwitnie. Gorzej było z relacją Muffinki i ONka. Ale to nie z winy ONka, tylko Muffinki. ONek, to duży, psiak (szeroki), z dużą dawką pozytywnej energii i Muffinka się chyba wystraszyła jego masy i zaczęła kłapać i kłapać i burczeć. I tu będzie trzeba trochę nad ich relacjami popracować. Zobaczymy, czy się dogadają. Fajnie by było, bo wtedy Muffinka miałaby fajnego kompana do zabaw. ONek skakał koło niej, merdał ogonem, zachęcał do zabawy, jednak Muffinka pokazała, że nie ma ochoty na spoufalanie i dziobała na prawo i lewo. Pan będzie musiał trochę nad ich relacjami popracować, chodzić na wspólne spacery, może Muffinka się szybko z ONkiem oswoi i zaprzyjaźni. Zapoznała się z kurami, potem sama poszła do chlewika, ale gdy świnki zaczęły kwiczeć, to szybko uciekła z podkulonym ogonkiem ;) Ogólnie - to będzie sunia Pana, już sobie go wybrała, cały czas wdrapywała się do Pana na kolana i dawała mu buziaki. Potem poznała malutkich wnuczków państwa, jeden jeszcze kilkumiesięczny siusiumajtek, drugi może z 3 letni chłopczyk. Oczywiście Muffinka mega łagodna, merdała ogonkiem i polizała chłopczyka jak ją głaskał :) Jeśli Muffinka się dogada z ONkiem, to na prawdę będzie miała suuuper domek. Taki w sam raz dla niej i jej niespożytkowanej energii. Umowę podpisaliśmy, ale Państwo wiedzą, że jakby jednak mimo upływu czasu psiaki się nie dogadały, to zawsze może Muffinka wrócić. Uprzedziłyśmy, że będziemy dzwonić często, a Państwo już nas zaprosili, byśmy w odwiedziny za jakiś czas przyjechały. Za sterylkę Muffinka wykładałam ja i Pan wczoraj mi pieniążki zwrócił. Wczoraj Muffinka miała dużo wrażeń, same nowe zapachy, tyle nowych zwierzaków poznała. Więc mam nadzieję, że kilka dni i oswoi się z całym otoczeniem, z nowymi ludźmi, że zaakceptuje ONka i wszystko się fajnie ułoży.
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Myszka jest śliczna i widać, że bardzo kochana :) na prawdę nie ma telefonów z ogłoszeń?? po taką malutką sunieczkę?? -
Dzięki Ewka :) Wielkie dzięki :) Lenka musi szybko do DS pójść, ona na to zasługuje. To będzie psi ideał pewnie :) A my wczoraj z Pyrdką z racji że jechałyśmy zawieźć Muffinkę do DS, po drodze wjechałyśmy na chwilkę do przytuliska i... Oczywiście wyszłyśmy załamane, z płaczem. Kolejne dwie sunie z maluszkami, ale takimi 4-5 tygodniowymi. Brzuszki "napompowane" od robali, one chodzące w kojcu między gówienkami... masakra, tylko siąść i płakać, nie, nie płakać wyć i przeklinać... Byście widziały te oczka, szczególnie jednego maluszka... taki smutny, zdezorientowany :-(:-(:-( To klon Fibi... Nie miałam ze sobą aparatu, żeby zrobić zdjęcia... Cały czas o nich myślę... to nie są warunki dla szczeniaków... Mamusie znów małe, więc pieski pewnie też duże nie wyrosną. Mamuśki jeszcze karmią. Co robić??
-
[quote name='Andzike']Widać, że dzwonią ludzie lubiący drapichrusty ;) Telefon o którym pisze aikowo to Pani Emerytka z Ochoty, mieszkająca bardzo blisko mnie. Aikowo podesłała jej Korka, ale Pani wolałaby bardziej "drapichrustowego" :evil_lol: może macie jakieś propozycje ciapkopodobnych? :) A propos Korka - po niego też w końcu był telefon. Niby ok, ale do mocnego sprawdzenia ;) Będziemy informować ;)[/QUOTE] Drapichrusta mamy, w barwach foksteriera :) ale co z tego, skoro nie mamy zdjęć, bo wczoraj aparatu zapomniałam zaprać do przytuliska, skoro nawet nie wiemy jaki on jest (charakter)... Ale za to w hoteliku u nas jest jeszcze taki psiak: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226119-Mundek-staruszek-dzi%C5%9B-jecha%C5%82-do-Hoteliku-prosimy-cho%C4%87-o-par%C4%99-groszy[/URL] Można go też Pani pokazać, może akurat jej się spodoba i zechce dać domek kudłaczkowi. Wracając do wczorajszej wizyty w przytulisku - była to nieplanowana wizyta, po drodze gdy wracałyśmy z odstawienia do DS jednej suni. Oczywiście wyszłyśmy załamane, z płaczem. Kolejne dwie sunie z maluszkami, ale takimi 4 tygodniowymi. Brzuszki "napompowane" od robali, one chodzące w kojcu między gówienkami... masakra, tylko siąść i płakać, nie, nie płakać wyć i przeklinać... Byście widziały te oczka, szczególnie jednego maluszka... taki smutny, zdezorientowany :-(:-(:-( Tyle nowych pięknych psów... Serce pęka...