jakie śliczne fotki :)
ale on wypiękniał i jaki radosny :) widać, że mimo iż przebywał kiedyś w okropnych warunkach, to na szczęście psychikę ma porządku, nie boi się kontaktu z ludźmi, a to najważnieszje :)
cieszę się, że uszko też już mu się zaczyna goić :)