Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. ja już napisałam do Madalleny na forum bernardynów, że ma podjąć decyzję co dalej z wątkiem informacyjnym, więc poczekajmy chwilkę co odpisze, w końcu to ona ma tutaj decydujące zdanie. Edit: mam wiadomości: najprawdopodobniej będzie tak, że wątek mikrusów taki informacyjny będzie aktualizowany na forum bernardyn, później podam tutaj link i to będziemy potencjalnym domkom wysyłać, a jak xmartix wróci za miesiąc (bo tak ma bana) to wszystko i tutaj zaktualizuje. Ale wklejajcie na bieżąco nowe mikrusy tutaj, a Malwi wszystko będzie nanosiła na bernardyńskim forum. Kopiuję ku przestrodze:[B][SIZE=5][COLOR=red] To ważne !!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][B] [SIZE=3][COLOR=Red]Nie wydawać psa tym osobom !!! " [/COLOR][/SIZE] [/B] [B]Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx...[/B] Córka i matka. [B][COLOR=red]POD ŻADNYM POZOREM PSA. [/COLOR][/B]W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje [B]nieduże suczki [/B]- które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego[IMG]http://www.dogomania.32052-alarm-ewakuacja-krakowskiego-schroniska-potrzebna-pomoc-%21/images/smilies/anger.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.32052-alarm-ewakuacja-krakowskiego-schroniska-potrzebna-pomoc-%21/images/smilies/anger.gif[/IMG]. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. "
  2. Szarotko, napisz kolejne pw do ciotek, które nie wpłaciły za maj i czerwiec. a jak nie pw, to może maila, może tam częściej bywają?
  3. a jak tam jej allegro? ma jakiś obserwatorów może?? a może jednak już ktoś z ogłoszeń dzwonił??
  4. ja już się pogubiłam. ustalmy może najpierw jedno, kto tak na prawdę jest odpowiedzialny za losy Amelki? chodzi mi o osobę decyzyjną, bo z jednej strony martaipieski pisze o dt w Łodzi, z drugiej wapiszon wspomina o tym z Gdyni, że Pani jednak by ją chciała, że czeka na wizytę... to w sumie teraz już nic nie wiem, gdzie szukać tego transportu?? do Łodzi czy do Gdyni? bo Reno z tego co czytałam podtrzymuje swoją propozycje i jest gotowa od zaraz małą przyjąc, więc?
  5. i jeszcze raz podskoczymy z Azorkiem do góry :) nikt zeberka nie odpowiedział na twoje ogłoszenia porozwieszane z Poznaniu?
  6. tylko gdzie szukać tych domków, skoro na ogłoszenia nie odpowiadają??
  7. Asiu, tak jak pisałam wyżej, może wyślij im tym razem maila z przypomnieniem o wpłatach, może to pomoże. a jak nie, to od przyszłego tygodnia szukamy nowych deklaracji.
  8. Kapslik, to teraz jeszcze wyśnij, żeby ten obserwator się odezwał i zabrał cię do swojego domku :)
  9. to skąd dokąd dziadziuś miałby jechać?
  10. ok mail wysłany do Malwi, teraz będę czekać na odpowiedź i jeśli coś napisze, to zaraz tutaj wstawię. tak więc uzbrójcie się kochane w cierpliwość :) Edit: Mam odpowiedź od Malwi :)
  11. a na kogo kontakt do ogłoszeń ??
  12. nasz staruszek, to w rzeczywistości przeżywa teraz drugą młodość :) widzę, że on zaczął dopiero teraz żyć - stąd tak dobrze się trzyma :)
  13. oh, nie lubię takich sytuacji... bo nawet jeśli się coś wydarzy, to chyba można nie wiem, do kogoś zadzwonić lub wejść na dogo na 5 minut napisać, że jest tak i tak i że nie można zapłacić. Albo poprosić kogoś żeby napisał, przekazał... przynajmniej wiadomo potem na czym się stoi, a nie takie unikanie odpowiedzialności... jak się deklaruje, to trzeba się tego trzymać, a nie tak... Edit: Asiu, bo tak sobie jeszcze pomyślałam, że może by do tych niepłacących ciotek powysyłać maila? może na dogo nie wchodzą, ale może na maila co jakiś czas...
  14. może by trzeba do Malwi maila napisać, żeby wszystko podliczyła i ktoś takowe rozliczenie tu po prostu wstawi? co wy na to??
  15. kurcze, nadal nic... nikt nie dzwoni... nikt nie chce adoptować Bingo... :( szkoda,wielka szkoda, on jest taki kochany i śliczny :)
  16. Agdanku, tak bym chciała cosik grosika dorzucić, ale niestety póki co jestem zadeklarowana po uszy, jeszcze miałam nie planowany spory wydatek związany z rehabilitacją ręki... tak mi smutno, że nie mogę w tej kwestii pomóc. Ale zaraz cosik dla ciebie zrobię :) kilka ogłoszeń, choć tak ci pomogę, może cię ktoś wypatrzy i zakocha w tobie :)
  17. zobaczycie, że po operacji oczka Kala znajdzie jeszcze super domek, w którym będzie najszczęśliwszym psiakiem pod słońcem :)
  18. Kosteczko przypomina o deklaracjach :) a tym samym wskakuje na samą górę i pokazuje się cioteczkom :)
  19. Grosiu, cześć kochany :) dziś znów się ładna pogoda robi, wczoraj chłodno, pochmurno, a dziś słoneczko zaświeciło :) Więc tak sobie pomyślałam, że czas na poranną gimnastykę, uważaj - biegnieeeemy do góry :)
  20. to czekamy z niecierpliwością na wpis Toli co tam w rozmowie się ciekawego dowiedziała o Kropku :)
  21. a może udałoby się znaleźć dla Marcelka transport na już taki przy okazji, może jeździ ktoś np. z Poznania do Krakowa?? pytałyście na wątku transportowym?? zawsze to będzie taniej, niż miałby ktoś specjalnie jechać autem i je zawozić...
  22. przynoszę wieści od Madallena dot. Fibi :) [QUOTE]Zero telefonow, NIC [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/sad.gif[/IMG] Jeszcze jutro wrzuce ja na strone azylowa, moze cos sie ruszy... Fibi czuje sie juz jak u siebie. W samochodzie jest troche zesztywniala, ale przechodzi jej bo wie, ze samochodem jezdzi sie w fajne miejsca, np. na dzialke [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] Na dzialce szaleje jak mlody Bog. jezor wisi do pasa i ten usmiech na twarzy ...[IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/smile.gif[/IMG] Pieknie wita sie z kobietami przekraczajacymi prog jej mieszkania [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/wink.gif[/IMG] wlai na kolanka i wcale nie widac jakby sie bala. jest przeciez u siebie! Na spacerach (poza laka) jeszcze troche wariuje ze strachu ale opanujemy to. Acha , strasznie gubi siersc jak sie denerwuje a denerwuje sie jeszcze w samochodzie. poza tym : dziewczyna nadaje sie juz do adopcji. Kogo zuka? Cieplych ludzi, ktorzy zdaja sobie sprawe z tego, ze jak beda wychodzic ona bedzie sprzatac (co pokazalam na fotkach). Na poczatku na bank bedzie panikowac,a le to kwestia kilku nalesnikow, ktorymi zabanowana (jakze slusznie ;/) ES ja dzisiaj przekupila. Z dzieciakami juz lepiej ale fajnie bedzie jak znajdzie dom ez bachorkow, badz z mlodzieza[IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/wink.gif[/IMG] Moj mini bulterier jest kochany! I pieszczoch z niej niesamowity! i wysle andzike fotencje, zobaczycie co sie wydarzylo na dzialce [IMG]http://bernardyn.org/forum/images/smilies/wink.gif[/IMG][/QUOTE]
  23. o matko, nie mogę uwierzyć... taka tragedia Brenna i jego nowej Pani... matko, aż mi się łzy w oczach zakręciły... matko kochana, pitbull biegający bez kagańca luzem?? o jeża...teraz ten właściciel powinien opłacić leczenie ABA i może to by go nauczyło, że taki pies powinien chodzić na smyczy lub być spuszczany tylko na terenie zamkniętym... podziwiam ABA za odwagę, ja owszem też kilka razy broniłam moje psiurki przed atakami rozwścieczonych innych psów, to owczarka niemieckiego, to Akity (co było dla mnie najgorszym przeżyciem) ale nigdy nie przed pitbullem - wyobrażam sobie co musiałaś przeżyć, ile nerwów i strachu... małego psiaka weźmie się szybko na ręce i się go obroni, a takiego dużego... ah bezmyślność niektórych właścicieli psów jest ogromna... Tylko właśnie co teraz z Brennem, nawet jakby mu zrobić ogłoszenia, to nie znajdzie się super dt w 4 dni. A może na razie do jakiegoś hoteliku go dać? może tak awaryjnie by go w Przebieczanach przyjęli, tam jest super hotelik z ekstra Paniami,które na prawdę z sercem opiekują się psiakami, zresztą kto zna historię skatowanego Topika, ten wie o czym mówię, albo do hoteliku do Brodnicy do Ania+Milva i Ulver (tam jest aktualnie Mandarynka co była mocno pogryziona, a teraz wygląda ślicznie)... może faktycznie okaże się że ABA nie jest w tak złym stanie jak się wydaje i Brenn za jakiś czas będzie mógł do niej wrócić??
  24. ah co za zawikłana sprawa... :shake::shake::shake: ja myślę, że przedstawiciel jakiejś zwierzęcej Fundacji, albo TOZu miałby prawo po przedstawieniu mu sprawy zrobić wizytę u tej Pani, znaczy córki i zażądać wyników badań, wpisu w książeczce, że został przebadany i skontrolowany przez weta. W końcu mogłaś to przecież zerduszko zgłosić komuś, prawda? do fundacji lub TOZu, więc oni jak najbardziej mają prawo.
  25. Gasparku, jak zwykle przychodzę do ciebie kochany z rana i zabieram cię na spacerek :) musisz poznawać nowe tereny, uważnie i wolno będziemy sobie spacerować, żebyś się nie potknął o nic ;) ciotki, jak myślicie, chyba czas porobić Gasparkowi nowe ogłoszenia, co nie?? w końcu najwyższy czas żeby Gasparek do swojego domku poszedł. A może któraś z cioteczek jest chętna na wykupienie jakiegoś pakieciku dla naszego Gasparka?? tyle nowych zdjęć mamy, informacji już też nowych sporo - znamy jego reakcje, zachowanie, jaki jest w stosunku do ludzi i innych psów... Bo Ci Państwo co na początku byli nim zainteresowani, to chyba jednak się nie zdecydują skoro nie ma poprawy po kropelkach, prawda??
×
×
  • Create New...