ja właśnie dlatego że nasz Bork (od 4 miesięcy z nami) nienawidzi dzieci, udaje się od września do psiej szkółki popracować troszkę z trenerami i zobaczymy, jaki efekt będzie.
Póki co jak jakieś dziecko wejdzie na podwórko, to zaraz ląduje na ziemi (podkreślę, że Bork jest mikropsiakiem :P)
A sunia, która jest z nami od dwóch lat uczy się tego od Borka, ah...
Ludzi toleruje, nawet listonosza wpuści na podwórko, ale dzieci nie mają prawa, a już nie wspomnę jeśli ktoś by biegł - o matko, to by ugryzł z pewnością.