Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Akrum
-
[quote name='KateBono']Dostałam burę od BB ,że ze wszystkich psów robię grubasów:evil_lol: ( Solinka, Gufcio i Dyziolina maja nadwagę i to sporą , teraz są odchudzani ale kiepsko mi idzie z tym odchudzaniem ) i mam teraz wyliczone 3/4 kubka karmy dla Czakulca. Ale karma by się przydała bo te 2 kg co z Czakim przyjechało to jeszcze mi starczy może na 3-4 dni.[/QUOTE] Czakuś to chudzina, przyda mu się trochę ciałka, tak więc masz przyzwolenie, możesz go trochę utuczyć :) Gdybyśmy wiedziały, że Czakulec będzie dłużej niż tydzień w Poznaniu pomieszkiwał, to od razu by z dużą karmą przyjechał. Popytam, czy ktoś od nas nie jedzie do Poznania w weekend.
-
[quote name='Emma53']Mój Charlie wczoraj wymknął się wieczorem z domu i czekałam do północy aż wreszcie udało mi się go nakłonić do powrotu. Może Aga Twój kot poszedł pozwiedzać okolicę?[/QUOTE] Węgielek był dzikuskiem jak go zabrałam do domu, miał rok, był przyzwyczajony do chodzenia po dworze - zamknięcie go na stałe w domu byłoby dla niego więzieniem.Nie było dnia, gdyby siedział cały czas w domu, gdy chcą siu, stają przed drzwiami i idą na dwór zrobić co trzeba, latem wylegują się na trawie lub śpią na schodach na słońcu, bo nawet nie chcą do domu wracać gdy je wołam, gonią ptaki po niskich dachcach u sąsiadów. Okolice znają od lat i mają ją w jednym paluszku. Jedyne jak był chory, pogryziony przez innego kota, to spędzał 3-4 doby w domu, wówczas po takim jednym dniu od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. Kiedyś miałam kotkę 12 lat żyła tylko w domu, odeszła na raka. Później zgarnęłam staruszka Mruczka ['] i właśnie Węgielka z ulicy - wówczas postanowiłam, że jak będą chciały, to będą na dwór wychodziły. Trzymanie ich przez pierwszy miesiąc w domu, żeby się do nas przyzwyczaiły no i były po kastracji - dla Węgielka to był koszmar, z Mruczkiem było o tyle lepiej, że praktycznie większość czasu spał, bo jak go zgarniałam, to był mocno chory (silne zapalenie płuc). Gdy zaczęły wychodzić na dwór - panikowałam początkowo, jednak one wiedziały, że na spanie i na jedzenie wracać trzeba do domu. Później pojawił się Mały vel Bambo - 8 miesięczny, typowo domowy. Po 2 miesiącach pobytu u mnie na DT, został na DS i zaczęliśmy go uczyć wychodzenia na dwór. Patrząc na ich życie a życie mojej poprzedniej kotki - tamta miała życie bezpieczne ale monotonne. Te miały/mają życie ciekawe,szczęśliwe ale pewnie krótsze i jest bardziej niebezpieczne, zawsze jest ryzyko że nie wrócą, bo samochód je śmiertelnie potrąci, bo spadną z dachu, bo się pobije z innym kotem. Jednak mimo ryzyka, wolę takie życie dla nich. Owszem, mogą siedzieć całymi dniami w domu, mają do dyspozycji fotele, kuwety rozstawione po całym domu, posłanka... jednak wybierają wychodzenie na dwór i im tego nie bronię. Wiem, są zwolennicy i przeciwnicy wypuszczania kotów na dwór - ja jestem zwolennikiem.
-
no, no ;) ciekawe, jak się będzie zachowywać u weta. haha, Sambusiol wie, co dobre :) A powiedz mi, poprawiła jej się skóra, jak wykluczyliście drób z diety??
-
nie ma za co :) uściskaj tą mordeczkę kochaną :)
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na konto Szarika wpłynęły pieniążki od: IZABELA BEATA J. (z FB) - 200 zł (aukcja) ślicznie dziękuję :) Marinka, wysłałam Ci PW z namiarami na konto. -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Akrum replied to Poker's topic in Już w nowym domu
znów powiało optymizmem, cieszę się bardzo :) kciuki jednak nadal zaciskam. Mam nadzieję, że jednak sprawdzi się teoria, że Fryga musi być jedynaczką i wówczas przestanie dziabać, gonić ogon i być "zołzą" -
[IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/530176_357361834345863_397780837_n.jpg[/IMG] piękna, zadbana i widać że szczęśliwa :)
-
[IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/532360_357361671012546_1177532083_n.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/383571_357361427679237_108617494_n.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/564692_357361057679274_116701837_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/418412_357361191012594_1306979782_n.jpg[/IMG]
-
KOKO znalazła kochający domek. POWODZENIA MALUTKA :)
Akrum replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Ewka, zakochasz się w niej :) To typ psa, w którym człowiek zakochuje się od pierwszego spotkania oko w oko :) Isiak - witamy na wątku małej :) -
[quote name='Patmol']może mu trzeba założyć watek na MIau może gdzieś dołączył do dokarmianych kotów, albo ktoś go zabrał do domu[/QUOTE] moj kot jest wybredny co do jedzenia, jak go zgarnęłam z ulicy 3 lata temu, to jadł wszystko, później docenił to co dobre i tylko gotowany kurczaczek, puszeczka gurmee... Zawsze się stawiał na jedzenie do domu :roll: już popytaliśmy sąsiadów, nikt go nie widział, sąsiedzi posprawdzali garaże i też go nie było... dzisiaj porobię kilka plakatów i w mojej okolicy porozwieszam, może czuł się źle, jeszcze był osłabiony, może jednak go ktoś zabrał do domu?
-
ohoho cudna jest :) Dobrze, że już zdrowa. U mnie dwa kociaki już lepiej, jeden nadal smarkaty... mój kot w poniedziałek wieczorem zaginął... czarny z szarą obróżką... gdyby któraś z Was słyszała że ktoś gdzieś takiego widział, dajcie znać. Cecha charakterystyczna - wiszący brzuch (jak to mój sąsiad mówi - kot z przepukliną), oraz oba uszy z charakterystycznymi "podarciami" po kocich walkach (mój kot bojowy jest...). Tyle co walczyłam o niego, by go z choroby wyciągnąć (podtrucie bądź wirus jakiś parszywy go dopadł - a kot szczepiony jest), w poniedziałek wet pozwolił go już wypuścić na dwór, bo już się kocisko o wiele lepiej czuło, a tak bardzo chciał wyjść... :roll: no więc wypuściłam... no i nie wrócił :(:(:(
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
Akrum replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za chłopaka. -
Lusia miała robione RTG, ponieważ jedna mała @ ją lekko dziabnęła w łapkę, wdał się stan zapalny i puchło. Stąd RTG w celu sprawdzenia, czy kość jest nienaruszona. Przy tej okazji okazało się, że Lusia ma śrut w łapce, czyli już kiedyś ktoś do niej musiał z wiatrówki strzelać :( Wet powiedział, że póki śrut się nie przemieszcza i nie naciska na żadne nerwy, bo nie trzeba go wyciągać, ale jeśli my lub przyszły DS zobaczymy, że Luśka zaczyna kuleć na tą łapkę, będzie trzeba wyciągnąć śrut. Biedna maleńka
-
KOKO znalazła kochający domek. POWODZENIA MALUTKA :)
Akrum replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
póki co ani jednego telefonu :roll: a liczyłam, że jak się ogłoszenia ukażą, to nas telefony będą bombardować, a tu cisza... yhm... dziwna sprawa. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
Akrum replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
oj Basik, nie mam pomysłu gdzie by jeszcze cię umieścić. cholerka no... szkoda, że z ogłoszeń nikt nie zadzwonił. -
W takim razie czekam chociaż na 2-3 fotki i ogłoszę dziewczynę, niech się domki o nią biją (mam nadzieję)...