Jump to content
Dogomania

mshume

Members
  • Posts

    6121
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by mshume

  1. Napisz lub porób zdjęcia, tam pewnie nadal zero adopcji :(
  2. Zapewne by tak było, bo Państwo bardzo ciężko przeżywają rozstanie z Sarą, nie chcą nawet utrzymywać później kontaktu z nowym domem :( Pamiętaj jednak,że Sara to młody psiaki i tylko najbliższa osoba mogłaby podjąć się takiego obowiązku jak spacery 4 razy dziennie przez naście lat- jak jest przyzwyczajona sunia.
  3. Ktoś tam ostatnio był? Są małe psiaki (wielkosciowo)?
  4. Oczyiście,że tak.[quote name='elinaa']super,jak szybciutko :) a będzie wysterylizowana ?[/QUOTE]
  5. Wszystko się udało na medal :)Sunia jutro będzie w nowym domku, Pani po nią pojedzie pociągiem:) Będę informować o losach psinki. Dziękuję za wstawienie Sary na wątek Joma :) Widzę jednak, że przybyły dziś 2 nowe pudelki :([quote name='Energy'][B]JOMA[/B] to w takim razie nie wysyłam zdjęcia do "mojego domu". Czekamy na informację [B]Mshume[/B], trzymam kciuki.[/QUOTE]
  6. Mam super dom dla tej suni , podałam już im telefon i trzymajcie kicuki,żeby ogłoszenie było aktualne...[quote name='JOMA']Przekopiowane z katowickiego wątku - pani dzwoniła do schronu - szuka dla niej nowego domu - trzeba by ja przechwycić - taka młoda i niesterylizowana :placz::placz::placz: Sara, ma 3 lata, umaszczenie morelowe. Waży 3,5 kg, ma 25 cm w kłębie. Jest psem spokojnym, przyjaznym lubi zabawy z dziećmi. Nie jest agresywna w stosunku do innych psów i kotów, lubi bawić się z psami. Nie miała kontaktów z innymi zwierzętami, więc nie wiadomo jak reaguje na zwierzyniec typu chomik czy papuga. Jest posłuszna, spokojna a jednocześnie lubiąca się bawić swoimi zabawkami, uległa, nie sprawiająca żadnych problemów. Jest przyzwyczajona jest do pokarmu suchego, zjada również jedzenie gotowane (ryż, jarzyny, mięso drobiowe), pokarm mokry w saszetkach. Bez problemu zostaje sama w domu, nie szczeka i nie wyje. Chodzi ładnie na smyczy, nie jest spuszczana ze smyczy chyba że na terenie ogrodzonym. Siada, podaje łapkę. Jest psem zdrowym. Posiada aktualną książeczkę zdrowia ze wszystkimi aktualnymi szczepieniami. [COLOR=red][B]Nie jest wysterelizowana, właścicielka nie będzie jej sterylizować. [/B][/COLOR]Właściciele nie mają możliwości dowiezienia jej do nowego domu. Mieszka w Katowicach, dzielnica Giszowiec. Telefon do właścicielki: 530 841 620. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images10.fotosik.pl/189/99f6df0b650f3683.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images10.fotosik.pl/189/09776b8026d297ca.jpg[/IMG][/URL] Pani zrobiła jej ogłoszenie na allegro i na tablicy. Nie wiem czy ją ogłaszać... To łakomy kąsek dla pseudohodowli...[/QUOTE]
  7. popołudniem, chyba,że w ten weekend.
  8. Ona generalnie wydawała się mocno zaskoczona,że ma się odbywać jakaś kontrolna wizyta ;)
  9. Wiesz, to jest baaardzo dziwne. Kiedy i skąd mają tego pieska. Wczoraj było święto...
  10. A mnie zawsze mówiono,że ze sterylizacją trzeba czekać 2 miesiące od cieczki, bo jest ryzyko krwotoku...
  11. Ale w rozmowie o tym nie wspomniałaś.Tak czy inaczej, wizytę mogę odbyć, pani zna mój nr tel.
  12. Ale cudny:) Wygląda jak Pumi :)
  13. ok .Pani była zdziwiona, bo podobno jej obiecałaś, ze zrobię dziś wizytę...
  14. No i chyba nie pomogę Rozmawiałam o wizycie z Romką rano a pani zażyczyła sobie wizyty juz dzis, czego oczywiście nie mogę zrobić. Proponowałam czwartek, ale pani to nie pasuje. Nie będzie mnie teraz na internecie, ewentualnie dzwońcie.
  15. Nie ma sprawy, mam nadzieję,że dom okaże się tak dobry, jak się przedstawia.
  16. Zrobię wizytę dla suni, transport zorganizuję we własnym zakresie, bo nie chcę zobowiązań wobec potencjalnego domu.
  17. Kurcze, jaki los ją tam czeka, jak ona nie ma nawet na karmę :( Załamka :(
  18. jesli chodzi o Kraków to postrachem jest pani Ela i jej matka, które adoptują psy, głównie starsze, aby je za chwilę uśpić :( Dlatego upewniam się, skąd domek. Cieszę się, że mała ma dom :)
  19. Przyszłam tu z pudelków.Super, że Dinga ma dom.Dom jest z Warszawy?
  20. Biedna sunia :( A Malik ile ma lat? swietnie wygląda :)
  21. Tych zdjęć nawet nie da się pokazac w ogłoszeniach. W Polsce zwierzęta ciągle traktuje się jak śmieci :([quote name='Brawurka84']myślę,że takie piękne pieski na pewno znajdą szybko dom :-) ale chyba lepiej,żeby ktoś je wziął już z cywilizowanych warunków niż z miejsca ze zdjęc... jutro rano wyjeżdżam-wracam we wtorek wieczorem,ale jak coś to mogę pomóc chociaż pieniężnie,nawet drobna kwota pewnie pomoże w ich sytuacji szkoda takich glutów,żeby miały takie dzieciństwo braliśmy rok temu szczeniaczka z dogomanii na tymczas-urodzonego w norze jakiejś(w niby budzie)i jak do nas trafił to normalnie nie wiedział co się dzieje,że jest w zwykłym mieszkaniu ;-) a my mamy sunię wyrzuconą w reklamówce na śmietnik jak miała parę godzin,jeszcze z pępowiną-i wyrosła na idealnego psiaka,po prostu cudo takie,że aż się łezka w oku kręci[/QUOTE]
  22. Jaago, takie zachowania to niestety norma...[quote name='Jaaga']Dostałam PW. Mnie się wydaje, ze jednak to mniejsze parkingowe bezdomne stworzenie to suczka. Na przedostatnim zdjęciu widać chyba sutek, a pies takiego nie miałby. Do tego nie widac siusiaka. Szkoda jej tam,, wydaje się młodziutka. Chciałam napisać, że pani która tak dopominała się o zdjecia jamnikowatej suczki już nie odezwała się do mnie, mimo że prosiłam o odpowiedź. O suni od Ani tez napisałam. Nie wiem co ludzie chcą, skoro oferowana sunia jest taka fajna, blokowa i jeszcze po sterylce. Nie cierpię takich sytuacji, ze zawracam ludziom głowę, wszędzie wyszukuję pasującego psa, a potem nie dostaję nawet odpowiedzi typu "dziekuję, ale nie zdecyduje się".[/QUOTE]
  23. Brzmi super, dziewczyny na pewno się odezwą :)[quote name='Brawurka84']Witam,jak można pomóc tej rodzince?czy dom tymczasowy chociaż dla jednego szczeniaczka ma sens w ich sytuacji? czy może wpłacic pieniążki albo zawieźc karmę? Powiem tak,jestem inż.zootechnikiem,mam duże doświadczenie w byciu domem tymczasowym-z dogomanii i z fundacji azylu pod psim aniołem.W domu mamy 2 koty i sunię-zaadoptowaną z dogomanii 8 lat temu i teraz jestem w zaawansowanej ciąży-już nie pracuję,więc mam sporo czasu,żeby jak coś sprawowac pieczę nad jednym maluszkiem nic więcej jednak nie mogę zrobic w obecnej sytuacji,domem stałym na pewno nie zostanę,ale może lepszy dom tymczasowy niż miejsce,w którym one teraz się znajdują? może coś doradzicie-chcę spojrzec na sytuację realnie.wiem jak wygląda idea domu tymczasowego-czasami trwa to tydzień czasami miesiące,chociaż ja ze szczeniętami zawsze miałam to szczęście trafic szybko na dobrych ludzi.ale w obecnej sytuacji pobyt nie może trwac miesiącami[/QUOTE]
×
×
  • Create New...