-
Posts
1133 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aikowo
-
Romcia wyczyść skrzynkę mailową mam sprawę na pw a nie mogę Ci wysłać maila:)
-
no i ja dotarłam do domu:) Pogoda nas nie rozpieszczała :( ale dotarłyśmy z grzecznym Fridusiem na kolankach Argusiowej:) Domek idealny, rzeczowy opiekun, opiekuńcza opiekunka i bardzo grzeczny opiekunek :) Friduś grzecznie zwiedził domek nie zważając na schody wskoczył od razu na piętro:) Uraczone tortem i z oczami pełne łez wróciłyśmy :) Friduś potrzebuje czasu, do mnie się przekonywał bardzo długo Wam będzie z pewnością łatwiej :) Odwdzięcz się uwagą skupioną niczym pies na człowieku. Jak najczęstsze mizianki połączone z masażami szybko go przekonają do jakiego wspaniałego domku trafił. Do puki się nie przyzwyczai proponuję nie wypuszczać go do ogrodu :) Wróciłam i w domu jakoś tak pusto:( Żeby zabić jakoś czas dopadłam ofiarę w formie niewinnego pixelka (oj biedny piesek) i za wytarzanie się w czymś aromatycznym zafundowałam mu pranie psa:) Trzymam kciuki i czekam na relację z postępów Fridka w aklimatyzacji i rehabilitacji:)
-
zaproszenie było przede wszystkim dla przyszłego szczęśliwca mającego Fridziula pod jednym dachem :) . A co psa to jak najszybciej powinnas udac się do specjalisty od urazów np. na SGGW, jeżeli jesteś z okolic wawy, dobrzy specjaliści są przy akademii we wrocławiu, wazny jest czas dlatego że przy braku chodzenia zanikają mięśnie które bardzo trudno potem uruchomić (Fridek miał początkowy zanik - naszcęście wstrzymany i powoli odbudowywany), lekarz powinien zrobić serię badań żeby stwierdzić co jest uszkodzone i określić jaka rehabilitacja jest naodpowiedniejsza. Może np. zalecić pływanie - jest pływalnia dla rehabilitowanych psów w warszawie w innych miastach nie wiem - Fridek z racji swojej kociej osoby unikającej wody nie miał aplikowanej tego rodzaju kuracji ;). To wet powinien Ci pokazać jak masować i gimnastykować psa. I z całym szacunkiem dla naświetlania to wyrzucone pieniądze, naświetlanie polega na rozgrzaniu mięśni co możesz robić sama przez masaże a kase zaoszczędzoną wydać na porządniejszą karmę dla psiny:). Jetem NAPRWADĘ pod WIELKIM wrażeniem że zdecydowałaś się na pieska który potrzebuje tak wiele uwagi, masz Wielkie Serce. Jeżeli potrzebujesz kontaktów na basen czy coś to pisz na pw
-
Witam na wątku:) Fridula na włóczęgi się nie wybiera, preferuje dom, najchętniej kanapę lub leże ;) Jak jest ładnie wychodzi na schody domu wygrzać futro ew. mały spacer wokół domu. Co do karasi.... bestia jest szybka ;) Ale w związku z początkiem rekonwalescencji oraz z problemami utrzymania porządku i prania kota co drugi dzień (szczęśliwie to się już skończyło) szczerze wody nie lubi:) + zabawy z Fridulą piłeczkami które uwielbia i sznureczkami skutecznie odciągnie uwagę od niewinnych karasi:)
-
hehehehehe groźba podziałała:) Fridek nadal na tymczasie :( Już nie kaszle, w związku z pogodą nie pcha się na dwór i nie trzeba rączego Fridusia wyłapywać w locie;) Friduś kot poduszkowy, zaanektował sobie moją i na zgonienie nie ma opcji. Więc śpimy w konfiguracji: Fridosław Lord na poduszce a ja z mżonkiem tłoczymy się na drugiej ;)