Jump to content
Dogomania

aikowo

Members
  • Posts

    1133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aikowo

  1. hihihi wiedziałam, że ulegniecie i kotecek wyląduje w łóżeczku:|) Kamień z serca że to nie przeziębienie. Jak wam idzie z rehabilitacją? Nie zalewa was woda?
  2. Romcia wyczyść skrzynkę mailową mam sprawę na pw a nie mogę Ci wysłać maila:)
  3. wow ciesę się bardzo że kuwetka jest zaliczona!:) kotecek na podusi w łóźeczku przy panciach nie będzie gadal:)
  4. i już postęp!!!!, Friduś bardzo lubi noszenie na rękach:)
  5. no i ja dotarłam do domu:) Pogoda nas nie rozpieszczała :( ale dotarłyśmy z grzecznym Fridusiem na kolankach Argusiowej:) Domek idealny, rzeczowy opiekun, opiekuńcza opiekunka i bardzo grzeczny opiekunek :) Friduś grzecznie zwiedził domek nie zważając na schody wskoczył od razu na piętro:) Uraczone tortem i z oczami pełne łez wróciłyśmy :) Friduś potrzebuje czasu, do mnie się przekonywał bardzo długo Wam będzie z pewnością łatwiej :) Odwdzięcz się uwagą skupioną niczym pies na człowieku. Jak najczęstsze mizianki połączone z masażami szybko go przekonają do jakiego wspaniałego domku trafił. Do puki się nie przyzwyczai proponuję nie wypuszczać go do ogrodu :) Wróciłam i w domu jakoś tak pusto:( Żeby zabić jakoś czas dopadłam ofiarę w formie niewinnego pixelka (oj biedny piesek) i za wytarzanie się w czymś aromatycznym zafundowałam mu pranie psa:) Trzymam kciuki i czekam na relację z postępów Fridka w aklimatyzacji i rehabilitacji:)
  6. Fridek częściowo spakowany Wiano już w samochodzie:) Jeszcze popołudniu wypuszczę na wolność jeża który chwilowo zamieszkał w transporterze Fridka i jesteśmy gotowi do drogi :)
  7. nie jest tak źle z tym padaniem:) Szymanów chyba wszystkie większe deszcze omijają:)
  8. witam:) przyszłego opiekuna Fridka (jestem pewna:) Fridulinda rozpuszczony jak dziadowski bicz więc za późno:)
  9. wieści z ostatniej chwili:) właśnie dzwoniła do mnie wolontariuszka która jedzie na wizytę przed adopcyjną, wizyta jutro o 18. Trzymam kciuki:) Fridula też trzyma :)
  10. Jestem dobrej myśli :) Po wizycie u weta wzmacniamy odporność Friduli pasąc go gotowaną wątróbką drobiową i rybą. Przy Fridulindzie można rozwinąć kulinarne skrzydła ;)
  11. Fridulinda w tym ślicznym słoneczku opalał się pół dnia, szykuje się do nowego domku:)
  12. zaproszenie było przede wszystkim dla przyszłego szczęśliwca mającego Fridziula pod jednym dachem :) . A co psa to jak najszybciej powinnas udac się do specjalisty od urazów np. na SGGW, jeżeli jesteś z okolic wawy, dobrzy specjaliści są przy akademii we wrocławiu, wazny jest czas dlatego że przy braku chodzenia zanikają mięśnie które bardzo trudno potem uruchomić (Fridek miał początkowy zanik - naszcęście wstrzymany i powoli odbudowywany), lekarz powinien zrobić serię badań żeby stwierdzić co jest uszkodzone i określić jaka rehabilitacja jest naodpowiedniejsza. Może np. zalecić pływanie - jest pływalnia dla rehabilitowanych psów w warszawie w innych miastach nie wiem - Fridek z racji swojej kociej osoby unikającej wody nie miał aplikowanej tego rodzaju kuracji ;). To wet powinien Ci pokazać jak masować i gimnastykować psa. I z całym szacunkiem dla naświetlania to wyrzucone pieniądze, naświetlanie polega na rozgrzaniu mięśni co możesz robić sama przez masaże a kase zaoszczędzoną wydać na porządniejszą karmę dla psiny:). Jetem NAPRWADĘ pod WIELKIM wrażeniem że zdecydowałaś się na pieska który potrzebuje tak wiele uwagi, masz Wielkie Serce. Jeżeli potrzebujesz kontaktów na basen czy coś to pisz na pw
  13. Zapraszam do przejrzenia (w miarę możliwości) całego wątku Fridka jest wklejonych mnóstwo zdjęć + dwa filmy z postępów w chodzeniu, teraz jest znacznie znacznie lepiej:)
  14. Witam na wątku:) Fridula na włóczęgi się nie wybiera, preferuje dom, najchętniej kanapę lub leże ;) Jak jest ładnie wychodzi na schody domu wygrzać futro ew. mały spacer wokół domu. Co do karasi.... bestia jest szybka ;) Ale w związku z początkiem rekonwalescencji oraz z problemami utrzymania porządku i prania kota co drugi dzień (szczęśliwie to się już skończyło) szczerze wody nie lubi:) + zabawy z Fridulą piłeczkami które uwielbia i sznureczkami skutecznie odciągnie uwagę od niewinnych karasi:)
  15. Pan się kontaktował, zadał mnóstwo pytań a ja mnóstwo informacji o Fridziulu powiedziałam:) Domek wydaje się idealny 120 m2 z bezpiecznym ogrodkiem w środku odpowiedzialni ludzie zadający mądre pytania:) Trzymam kciuki za wizytę przedadopcyjną:)
  16. hehehehehe groźba podziałała:) Fridek nadal na tymczasie :( Już nie kaszle, w związku z pogodą nie pcha się na dwór i nie trzeba rączego Fridusia wyłapywać w locie;) Friduś kot poduszkowy, zaanektował sobie moją i na zgonienie nie ma opcji. Więc śpimy w konfiguracji: Fridosław Lord na poduszce a ja z mżonkiem tłoczymy się na drugiej ;)
  17. nie ma problemu, może być mój kontakt we wszystkich ogłoszeniach.:) Fridek czuje się lepiej, już nie grucha, czasem sobie kaszlnie :) Coraz lepiej idzie mu chodzenie :) Znajomi co wpadają co weekend nie mogę się nadziwić na postępy Fridziula. Postaram się ukręcić jakiś filmik.
  18. Fridula mimo choróbska i gruchania jak gołąb przez infekcję ma apetycik i poluje na mojego biednego Rudka, więc nie jest z nim tak źle:)
  19. piękne allegro Fridek ma wirusowe zapalenie dróg oddechowych i oskrzeli, gorączkę :( Byliśmy u weta dostał bombę antybiotykową zalecane picie ciepłego mleczka, ma być wygrzewany i ma szlaban na dworek powinno być jutro lepiej wydałam 70 zł
  20. dzisiaj wrzucę pare zdjęć oczywiście z pomocą Andzike :)
  21. moze warto w ogłoszeniach zaznaczyć, że jeżeli zgłosi sie dobry domek Fridunia, zawiozę bez względu na odległość:)
  22. mała korekta: żadnego Pana tylko pana z obsługi ;) podobno tak koty postrzegają swoich "Panów" - Obsługa Kota;)
×
×
  • Create New...