Jump to content
Dogomania

AgusiaW

Members
  • Posts

    1593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgusiaW

  1. Może Bona...?jak królowa:)
  2. Juz jestem i postaram sie w skrócie opisać wczorajszą wizytę u behawiorysty:)Najważniejsze to to,że mamy już pewność-Dino nie jest pieskiem agresywnym,cała agresja kierowana do ludzi,zwierzat,pojazdow itp.związana jest ze strachem i częściowo z tym,że broni swojego właściciela.On odbiera tak świat zewnętrzny bo w młodości może poprzez łańcuch lub kojec był izolowany od świata zewnetrznego,a to co nowe zazwyczaj budzi strach. Potrzebne jest ogromne wzajemne zaufanie,dużo zabawy,stopniowe zbliżanie go do obiektów agresji i poprzez uzycie klikera i smakołyków nagradzanie za momenty kiedy przestaje warczeć szczekać itp.Każde spotkanie z takim obiektem nalezy skarcić krótkim i stanowczym "NIE", odciągnięciem w inne miejsce i po uspokojeniu nagrodzeniem, trzeba nawet wieloktrotnie aranżować takie sytuacje, z czym ja mam niestety problem,gdyz cięzko mi znaleźć taki moment i miejsce w którym dino sie uspokaja, z psa że tak powiem wpadamy na innego psa,z niego na człowieka,potem na nastepnego psa albo samochód i to jest taka niekonczaca się agresja. Na szczęście wg behawiorysty szanse na to, że Dino oduczy się swoich złych nawyków są bardzo duże, przy odpowiednim traktowaniu moga ustąpić juz po 2 tygodniach ale to nic pewnego,przy nieodpowiednim natomiast te nawyki mogą sie pogłębić.Potrzebny jest więc ktos kto ma mnóstwo wolnego czasu,mnostwo cierpliwości i wiedzę jak pomóc Dinowi w pozytywnym odbieraniu świata zewnętrznego,ktoś kto z racji małego wzrostu Dina ma np zdrowy kregosłup,czego nie moge niestety powiedziec o sobie:(gdyz praca z nim ma polegać przede wszystkim na zniżaniu sie do jego poziomu(aby właściciel tymczasowy lub ten stały był odbierany jako kumpel psa a nie jak wielki stwór który nad nim stoi:) czyli kucaniu,nagradzaniu i wstawaniu i tak w kółko.Dino ma szanse na bycie najwspanialszym psem pod słońcem tylko ktos musi nim odpowiednio pokierować.
  3. Tak,tylko jeszcze trzeba znaleźć odpowiednia osobę,która będzie wiedziala kiedy dawac te smakołyki,najczęsciej Dino warczy juz po przekroczeniu progu mieszkania więc pomysł może i dobry tylko potrzebny ktos kto się na tym zna.
  4. Jak dla mnie to po prostu super pies obronny w wersji mini,moze pasowałoby sie rozglądnąć za kims kto potrzebuje pieska obronnego,czy to jest jakies wyjscie?sama niewiem
  5. Andzia69 zgadzam się z Tobą,to u mnie jest tymczasowo Dinuś i z moich spostrzeżeń wynika,że on czuje się jakby mial juz dom,taki całkiem swój,swoją panią/pana,on być może ma taki charakter i tak sie zachowywał zanim zostal porzucony,przez pierwsze pare dni taki nie był,nie rzucał się na ludzi,samochody itp.tylko na psy i to nie z taką wsciekłością jak teraz,im jest pewniejszy siebie tym bardziej agresywny-taie jest moje zdanie,a co z nim począć-nie mam pojęcia- w domu to aniołek-jesli sa tylko domownicy i nikt nas nie odwiedza akurat,a po wyjsciu z mieszkania-prawdziwa bestia:(
  6. a czy Rita mogłaby mieszkać na podwórku,biegając wolno?
  7. witam.mozna wiedzieć które pekińczyki czekaja na adopcję?potrzebuję paru zdjęć żeby wysłać Pani która zastanawia się nad adopcją jednego z nich.
  8. Także Kajtus odjeżdża w środę do swojego domku...na zawsze:)
  9. Hmm...a wieczorem w środe można go przywieźć?
  10. Transport chyba się znalazł,Kajtuś odjeżdża chyba w ten czwartek...
  11. Jeszcze nic nie wybrałam.Do czwartku jest jeszcze u mnie piesek Kajtuś, ale przeglądamy z mężem inne pieski bo bardzo duzo potrzebuje DT więc może następnego weźmiemy.
  12. A to PP to co to za choroba?szczerze mówiąc boję się wziąść chorego kota bo sama ostatnio nie jestem zbyt zdrowa,a wiem że są choroby odzwierzęce i duzo słyszalam ze większosć tych chrób przenoszą koty:(
  13. Juz mnie ktoś pytal czy moze byc chory kotek,znaczy sie niepelnosprawny no i odpisalam ze moj maz zgadza sie tylko na sprawnego ale o kocim katarze z nim nie rozmawialam wiec dzisiaj to zrobie:)a ten katar sie jakos leczy?no i chyba o zarazeniu kocim katarem nie ma mowy?
  14. Dobrze,w takim razie Julek moze na mnie liczyć,tu go nikt nie będzie męczył.Piesek będzie u mnie jeszcze do czwartku ale jakby kotek wcześniej przyjechal myśle że nic mu nie zrobi,mial juz stycznosc z kotami i probowal sie z nimi bawic.To na kiedy znalazłby sie transport?no i czy kotek będzie z akcesoriami(miseczki,drapak,kuwetka)?bo jeszcze nic nie mam.
  15. Proponuję 5 zl/dzień tak zeby pokryc koszty zwirku i jedzenia.
  16. albo pieska jeśli kotek sie nie znajdzie:)
  17. już oglądalam tego kotka,jest śliczny i jeśli tylko ja miałabym decydować o tym jakiego kotka wezmę to bym go wzięla,ale rozmawiałam już wcześniej na ten temat z moim mężem i poinformowałam go że są kotki bez lapek itp i on stanowczo powiedzial ze kot ma być sprawny.Mieszkam z mężem więc muszę się z nim liczyc:(
  18. Witam,mieszkam w Tarnobrzegu i chetnie przyjmę kotka lub 2 kotki na DT(niestety płatny gdyz nie mam pracy) od przyszlego czwartku,gdyż do tego czasu przebywa u mnie piesek,który znalazl juz swoj stały dom.
  19. Potrzebny transport dla kajtusia : Tarnobrzeg-kraków albo tarnobrzeg-katowice
  20. Moj mąż jest dzisiaj w Sandomierzu,powiem żeby się rozglądnął moze go znajdzie.
  21. To najpierw kotka/kotki:)a co do pieska dodam że mąż jest chętny na większego(dobkowaty, wyżłowaty itp)bo takich małych nie za bardzo chce na spacer wyprowadzać:(wiec tym razem ja się dostosuję do niego.
  22. Oj,kolejna biedna psinka,Kajtusia zabierają gdzieś w polowie lutego no a z męzem ustaliliśmy ze pomozemy teraz jakimś kotkom a nad ewentualnym pieskiem zastanowimy się dopiero jak juz bedą kotki czyli zaraz po Kajtusiu.
  23. Troszkę z opóźnieniem odpisuje,napewno nie bede miała nic przeciwko,Kajtuś zostanie u mnie tak długo jak bedzie trzeba,jedyne co mnie martwi to to że sie przyzwyczai jeszcze bardziej...:(pocieszam sie myślą, że jeszcze tylko jeden raz zmieni swojego pana i juz na zawsze zostanie w swoim domku:)
  24. uwaga!być może Kajtuś bedzie miał domek ale jeszcze nic pewnego.trzymamy kciuki:)
×
×
  • Create New...