Duzego psa to bysmy pomiescili bez problemu, boimy sie jednak ze bedzie gryzl meble, szczegolnie tyczy sie to beagla, slyszalem ze demon energii to jest i ciagle mu malo... poza tym wizyty u fryzjera to nic nadzwyczajnego, czytalismy ze za samo strzyzenie trzeba wydac max. 75 zl, poza tym o ile sie nie myle raz na pol roku to nic wielkiego, szczegolnie ze rodzice calkiem duzo zarabiaja. No ale za zniszczone meble z mojego i brata kieszonkowego jednak nie chcielibysmy placic :) Wiec wolimy jakiegos mniejszego pieska ;) A co do bokserka to nie wiem... chyba, że jakieś mniejsze odmiany są :p
//edit; co do postu talla: tak, mamy doswiadczenie, mielismy juz dwa psy, jeden sznaucer olbrzym (i wlasnie z nim mielismy dosc duze klopoty, czesto podczas spacerow uciekal, az w koncu uciekl, a ze sprzyciarz szybki to nie udalo mi sie go dogonic... i po 3 miesiacach poszukiwan musielismy zaprzestac tego, ani sasiedzi nic nie wiedzieli, jechalismy rowniez do roznych schronisk, do weta tez poszlismy i nic... drugiego to wlasciwie znalezlismy, wet mowil ze mial okolo 2-3 lata, troche sznaucerowaty - tylko ze mial inna masc i tej brody nie mial.