-
Posts
2507 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vicky62
-
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Vicky62 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki Donvitow, jest cudowna i wreszcie w łóżku gdzie powinno byc miejsce cavisia.Uszka odrosną to najmniejszy problem no niestety one mają te uszyska długie i o kołtunki nie trudno.A Gaja z takich warunków to i tak dziwne,że całe nie ogolone.Boże jak pomyślę ile ta mała przeszła to łzy same cisną się do oczu. No ale to juz przeszłość...witaj skarbie w normalnym jak na psa przystało życiu. -
Też sie nieraz zastanawiam jak Pipi to ogarniasz, że śpisz po trzy godz. to juz mówiłaś,ale mimo to nie mogę tego pojąć. Z tego co mi wiadomo to jeszcze jeździła Pipi do p.Teresy nakarmić psy i koty...a ona mieszka ładnych parę km. od niej. Przyznam sie,ze i ja jestem ciekawa która to dogomaniaczka z reportażu.
-
:cunao:Super wiadomośc Frodzio bądź szczęśliwy w nowym domku
-
No to w samą porę sterylka...10lub 11 maluchów szok :-o
-
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Vicky62 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
Strasznie jestem ciekawa jak Cavisia w DT. Tak mi jej szkoda...to taka cudowna rasa tylko do kochania i przytulania,a ona tyle przeszła...szczęście,że przeżyła ten koszmar. -
Świetna wiadomość...czyli to mięcho cuchnące pomogło.No to teraz kolej na następne dzikie bezdomniaki...brawo Pipi
-
[quote name='doris66']Pilnowanie klatki nocą, w moim przypadku, raczej nie wchodzi w rachubę. Dlatego bede chciałą ustawic ją w miejscu dość bezpiecznym, może właśnie na terenie tej firmy gdzie Ruda zaglądała jeszcze jesienią. Wtedy czas do złapania jej się wydłuży, bo ona tam teraz bywa ale tylko od czasu do czasu. W pozostałych "wolnych" terminach do klatki pewnie złapie sie kilka innych zwierzaczków np pies sasiada firmy, który łazi samopas.[/QUOTE] Źle mnie zrozumiałaś, nie łapaliśmy nocą, pisząc kilka dni miałam na myśli,ze jak po kilku godz. nie złapania kota, ponownie łapalismy na drugi dzień lub nawet po kilku dniach.Piszesz,ze może złapać sie pies sąsiada, oczywiście tego nie mozesz wykluczyć.Nam tez łapały sie koty które np. były juz po sterylce.Dlatego trzeba być i pilnować. Nie mam pojecia jak to jest z psami...mam nadzieję,ze łatwiej.Powodzenia życzę.
-
[quote name='jaanna019']Jak łapałam koty to niestety ale też cały czas pilnowałam klatki z pewnej odległości.[/QUOTE] No niestety ja też trwało to nawet kilka dobrych godz, a nawet i dni...
-
Cudownie ogląda sie taką szczęśliwą i brykającą Hanię.Śliczna maleńka.
-
Super,ze juz jest. No jasne,ze trzeba Rudą złapać...mam nadzieję że sie uda.Pipi,a jak ten mechanizm prosty do ustawienia, bo w klatce na koty to taki nie zupełnie prosty.Trzyma kciuki oby polowanie na Rudą udało sie:kciuki:
-
Teraz to i ja Ciebie nie rozumiem, chodź wspierałam Ciebie na tym wątku.Wątek chcesz zamknąć, kiedy Bella nadal potrzebuje pomocy.Owszem jest juz bezpieczna w jakimś stopniu, nikt jej nie skrzywdzi, nie wpadnie pod samochód,ale nadal nie ma domu...mzoe go szybciej znaleźć mając ten własnie watek na dogo.Wątpię,że na stronie schroniska bedzie zaglądać tyle osób co tu. Takze dobrze sie zastanów za nim zamkniesz.
-
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Vicky62 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam na forum cavalierów,że sunia uratowana z pseudo bedzie miała na imię Gaja...od schroniska w Gaju.Pięknie prawda? Wszystkim cioteczkom Wesołych Świąt [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/406861_2277279224118_1612862970_1818663_1604049864_n.jpg[/IMG] -
Bardzo dobra wiadomość...trzymaj sie Haniu, teraz bedzie dobrze
-
Również chciałam podziekować Sylwii i p.Alinie za złapanie i przygarnięcie Belli.Święta sunia spędzi w spokoju, czego i Wam życzę z okazji tych Świąt bardzo gorąco.
-
No i po akcji....bardzo sie cieszę,ze Bella w końcu bezpieczna.
-
Witaj Haneczko z rana
-
Sylwia dokarmianie w tym przypadku to bardzo istotne i Ty to robisz.Bella jest bardzo wychudzona jest mroźno, żeby nie miała nic do jedzenia długo by nie pociągnęła. Ty ją pierwsza zobaczyłaś i nie przeszłaś obojętnie jak ludzie we wsi.Pomagasz na ile możesz i to sie liczy. Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień, oby sie akcja powiodła.