Jump to content
Dogomania

magaaaa

Members
  • Posts

    231
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magaaaa

  1. Na Baśniową. Ja też tam już 9 lat chodzę z psem, teraz z kotami i polecam bardzo.
  2. Justynko, dzięki!!! Zdążyłam do weta jeszcze przed nimi :-) Dziękuję bardzo!
  3. Dziewczyny, czy może ktoś z Ostrołęki wybiera się do Kruszewa? Mam dla nich wielkie psie legowisko...
  4. A to bardzo Cię przepraszam. Nie, no tych debili od powieszenia na płocie to bym sama powiesiła...
  5. Eski, zapewniam Cię, że mam serce jak stodoła i jest we właściwym miejscu. Ale mieszkam w bloku i mam pięć kotów. Wiesz jak bardzo bym chciała go wziąć? Pojęcia nie masz jak bardzo... Ale po prostu nie mogę... A rudego nie mam - choć tak bardzo bym chciała. Naprawdę.
  6. Milka będzie w Ostrołęce??? Ale super!!! Świetna wiadomość! A mastodonty parę razy karmiłam, tak na dochodząco; choć i tak jak na bezdomniaki wyglądają kwitnąco; ludzie z bloków na Prądzyńskiego je dokarmiają - widziałam jakieś miski i resztki jedzenia powystawiane. Aż się zdziwiłam, bo niestety w każdym bloku znajdzie jakiś nawiedzony kociozwalczacz, który będzie bezinteresowanie dokuczał kotom, albo je zabijał. Tu na szczęscie żaden się nie ujawnił.
  7. Nie wiem dlaczego np są gminy, które pomagają karmicielom - w O-ce to chyba by to było nie do pomyślenia... Czy to są te cztery mastodonty (jeden chyba bez nogi) z Prądzyńskiego?
  8. [quote name='esperanza']Daj znać o efektach koniecznie :-) [/QUOTE] Jasne, że dam!! I foty Ci podeślę.
  9. Zadzwoniłam i już jesteśmy umówione, bardzo Ci dziękuję!!! Jestem dozgonnie zobowiązana. Brązowi cyknę fotkę jak tylko go spotkam; jest taki fajny...
  10. Komu mam zrobić zdjęcia??? Bardzo chętnie zrobię - Ty masz tego brąza na myśli, tak? Jutro ja dołoże starań żeby się udało - jesli tylko Jola będzie mogła - ale czy Ta Pani da sobie zbarać kota? Boję się, ze nas wałkiem popędzi... Ale już dzwonię :cool3:
  11. Moze tego brąza spod rossmanna wezmą... Martwię się o niego trochę; wspominałam o nim w rozmowie z Panią Wiesią. W sumie to ostatnio jak go widziałam spał sobie w swoim stałym miejscu, a obok leżały trzy pętka kiełbasy. Posiedziałam z nim trochę, bo miziasty jest bardzo, usiłowałam go namówić na tę kiełbasę, ale nie chciał. Może jest chory? Ale fakt, ze ta kiełbasa tam była jest naprawdę piękny; ja najbardziej martwiłam się o to, że ktoś miziaka skrzywdzi...
  12. Wysłałam troszeczkę. Dla śliczniaka. Trzymaj się, psinko!
  13. SUPER!!! Wspaniała wiadomośc!
  14. up!!!! podnosimy Dextera.
  15. Dzięki. Pytam tu i ówdzie; moi znajomi zachwycają się moimi kotami, ale specjalnie chętni żeby wziac sobie kociaka nie są. Będę starać się dalej, może coś się uda. Chętnie bym je wzięła sama, ale nie dam rady - finansowo zwłaszcza. Poszczepiłam wszystkie koty, co już było sporym wydatkiem, a teraz mamy kłopot z chorym oczkiem Lolusia - odzywają się chyba konsekwencje kk; mały dostaje krople do oka, których zapuszczanie jest bolesne, płacze jak dziecko a ja razem z nim niemalże. Na szczęście dziewczyny zdrowe, a z Filonki szkieletorki (tymczaski) zrobił się już taki całkiem fajny kawał kota... Trzymam kciuki za Kruszewskie koty (i psy też) - gdybym mogła jakoś wiecej pomóc to dajcie znać.
  16. Piękne koty! Zwłaszcza ten białasek, jak bajka... Biały kot z szaro - burym ogonem; no cudo!
  17. Nie, esperanzo,nie z Waszej. Z winy kogoś kompletnie nieodpowiedzialnego, kto wiedząc co się dzieje nie odizolował chorych zwierząt. Nie wiem,jak to było, ale jak poczytałam stosowny wątek na miau to mi się zrobiło po prostu niedobrze. Tak czy siak strata jest niepowetowana - każdy kociak to osobne, niepowtarzalne arcydzieło... Czy w schronisku pozostają jeszcze jakieś elektrowniane koty? Byłam w niedzielę, ale nie spytałam... :shake:
  18. Przeczytałam co się stało z kociętami z elektrowni... Moze z siostrami i braćmi moich... Jak pomyślę, ile szczęścia, miłości i dobrych uczuć mogły dać ludziom to nic, tylko walić głową w ścianę nad taką ogromną stratą...
×
×
  • Create New...