-
Posts
231 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magaaaa
-
A, kulka na sznurku może u mnie oczywiście zostać, ale się marnuje, bo kociaki bawią się tylko sznurkiem, kulkę lekceważą zupełnie. No, pogadałam sobie; teraz idę zapuścić Melkowi maść do oka. On jak śpi to wszystko z nim można zrobić. Wczoraj do czysta wyczyściłam mu nosek, a on się nawet nie obudzil. Melek jest absolutnie prześwietny.
-
Bo im dobrze u bebcik :-) Moje dziś dostały dużą mysz z piórkami i też z kocimiętką. Kulki na wędce wiszą sobie, ale po początkowym zachwycie ustąpiły miejsca chrupkom. Melek je rozwala po całej łazience, potem goni, a na koncu bohatersko łapie i zjada. Mela przy nim jest biedna; on ją bez przerwy napada i podgryza. A ona tylko czasem mu walnie paca, przeważnie ucieka. Ale potrafią się ładnie bawić razem też - dziś np wspólnie bawiły się moim kapciem. :-)
-
Zapytam o możliwośc druku, jeśli będzie to spoko mogę powywieszać. Zrób tez dla kociaków, pls... Tylko musze je wykąpać i porobić zdjęcia już po praniu... No i podleczyć, póki co jeszcze się do adopcji nie nadają... Justynka, mam jeden zestaw zylexisu, może bym kupila drugi i podałabym im? Wydaje mi się, że Melkowi koniecznie trzeba podać; nie wiem jak Mela. One w sumie wczoraj były po prostu senne, dlatego tak nieciekawie wyglądały; teraz piją mleko i wodę, jedzą suche całkiem ładnie, bawią się wesoło. Wczoraj to mi patrzyło, ze powinny dostać antybiotyk, ale jak sa jak teraz to trzeba poczekać, moze w dobrych warunkach im przejdzie przy miejscowym działaniu kroplami. Oczywiście kocie mleko dostają :-)
-
Odebrałam kociaki od bebcik około północy. Szczerze mówiąc przestraszyłam się ich stanem, ale one wcale takie jakieś choro leżące nie były, tylko spały, biedaki... Przyniosłam je do domu, zmartwiona brakiem ich apetytu podlałam im trochę katzemkilcha, a one rzuciły się jak szalone. No to podsypałam whiskasa juniora (bo pachnący i zachęcający) to najadły się (zwłaszcza Mela). Oczko Melka faktycznie nieciekawe, dostał już 2x gentę, wyjęłam mu ropę. Koty są brudne masakrycznie, ale wykąpać nie mogę, bo po odpchaniu nie wolno, ale az mnie skręca... Jutro przedzwonię do wetki, czy by Melkowi chociaz nie podac antybiotyku. Ale poczekam do popołudnia, niech to oko trochę się okaże po gencie. Założę im wątek na miau; Justykno, mogę tam wkleić zdjęcia Meli - Robisz takie ładne. Melko porobię też, ale takie piękne jak Twoje mi nie wyjdą na pewno...
-
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magaaaa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ojej, no to brac gości i niech zasuwają!!! -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magaaaa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']A z psów, co nowego? Zagladacie czasem do schroniska?[/QUOTE]No przecież zaglądałam w sobotę. Ale tylko [I]kotowo[/I] zaglądałam, więc o psach nic nie powiem. Tyle tylko, ze zakochałam się w Uszatym, ale nie zrobiłąm mu zdjęcia... I z psów mam tylko takie fotki robione leniwym, sobotnim przedpołudniem: [URL=http://img46.imageshack.us/i/dsc08602.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9493/dsc08602.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img696.imageshack.us/i/dsc08603n.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8109/dsc08603n.th.jpg[/IMG][/URL] -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magaaaa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Pastelka w sobotę idzie do domku!!! -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
magaaaa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Za moim pośrednictwem jest w trakcie obróbki wstepnej domek dla Pastelki. Napalony i zakochany strasznie. Niz żraża go, ze kotka trochę choruje, że trzeba będzie ją leczyć, ze szczepienia, że sterylka... Tylko miłość i milość... Oby się tylko udało!