[quote name='SZAMAN']He, he, też tak kiedyś myślałam.. ale świat wystaw to nie jest piękny świat :P Ale za to jest ciekawy :P
Do świata wystaw trzeba zdecydowanie podchodzić z dystansem. Wtedy jest radosc. Ja tam wierze w mojego psa i wiem ze jeszcze oczaruje niejednego sedziego, a na razie byla 4 razy numerem 2.
A jak komuś brakuje adrenaliny to polecam zdecydowanie zawody zaprzęgowe.
Emocje gwarantowane, a pretensje to można mieć jedynie do siebie o brak kondycji, a nie do konkurencji.[/QUOTE]
Wierz mi, istnieje teraz tyle cudownych metabolików sportowych (a przecież psy nie mają kontroli antydopingowej!), że widząc w Kielcach i w Rzeszowie (moje dwie pierwsze wystawy) poprzycinane grzbiety, pudrowanie bez zahamowań i inne preparaciki, których do dzisiaj nie udało mi się jeszcze do końca rozpracować, nie mam żadnych, ale to żadnych wątpliwości co do nielegalnego "tuningowania" psiaków w zaprzęgach.
Regulamin Wystaw Psów Rasowych wyraźnie mówi:
" 11. Zabronione jest traktowanie szaty, skóry i nosa jakimikolwiek środkami, które zmieniają ich strukturę
lub kolor. Zabronione jest także przygotowywanie psów na terenie wystawy z zastosowaniem jakichkolwiek
środków. Dopuszczalne jest stosowanie grzebienia i szczotki. Nie wolno także pozostawiać psa
przywiązanego na stoliku trymerskim dłużej niż wymaga jego przygotowanie."
Mhm... Z dwojga złego wolę już powycinaną i wyspray`owaną konkurencję - mniej psiakom szkodzi.
Pozdrawiam ciepło ;)