Witajcie kochani.Dziś rano pojechałam do Katowic i odebrałam misiaczki od p.Tomka. Były w specjalnym "pudełeczku transportowym". Nie mogłam sie na nie napatrzeć, taki śliczności. 2 z nich spały a jeden ciekawski rozglądał się po aucie. Dojechałam do Jagi ok 10.20. Na pewno ma teraz pełne ręce roboty...w kupce było duzo robaków.