Marlena P.
Members-
Posts
68 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marlena P.
-
Tragedia 14 kotów w oliwie - adpotuj jednego z nich
Marlena P. replied to Marlena P.'s topic in Kotki już w nowych domach
Znalazłyśmy 5 domów tymczasowych! :) NADAL SZUKAMY DOMÓW TYMCZASOWYCH LUB STAŁYCH DLA 9 PIĘKNYCH OSWOJONYCH U ZDROWYCH KOTÓW! -
Tragedia 14 kotów w oliwie - adpotuj jednego z nich
Marlena P. replied to Marlena P.'s topic in Kotki już w nowych domach
Jeszcze kilka zdjęć: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f3b94fd2ddc37f45][IMG]http://images36.fotosik.pl/164/f3b94fd2ddc37f45m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b82e1ab77cc3f849][IMG]http://images47.fotosik.pl/277/b82e1ab77cc3f849m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3a715629812998f0][IMG]http://images44.fotosik.pl/277/3a715629812998f0m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3a715629812998f0][IMG]http://images44.fotosik.pl/277/3a715629812998f0m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0d21735b2cd6215e][IMG]http://images41.fotosik.pl/273/0d21735b2cd6215em.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5442e4dc9632ae6b][IMG]http://images35.fotosik.pl/132/5442e4dc9632ae6bm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6174c86a0613b711][IMG]http://images46.fotosik.pl/277/6174c86a0613b711m.jpg[/IMG][/URL] -
Sprawą kotów wolnobytujących zamieszkujących Oliwę zajmowała się w zeszłym roku Agnieszka Marczak, wysterylizowała kotki, wyadoptowała kociaki, miała kontakt z karmicielką - starszą panią, która przygarniała wszystkie biedy z okolicy, ponieważ wszystkie koty były zabijane przez mieszkańców, były trute, rozszarpywane przez psy, liczba kotów w kawalerce u tej pani wzrosła do 18. Niestety owa starsza pani (84 lata) nie jest w stanie zajmować się przygarniętymi kotami, złamała rękę, mieszka w jednym pokoju z synem który jest alkoholikiem i znęca się nad kotami, ostatnio zaczął wyrzucać koty na ulicę gdzie wszystkie (4 koty) zostały przejechane przez samochody, na podłodze w mieszkaniu wysypał żrący środek, kocury mieszkają razem z kocicami, nic nie jest wykastrowane ani wysterylizowane, starsza pani nie ma siły ani pieniędzy by zajmować się kotami. Wczoraj na miejsce pojechały dziewczyny z Patrolu, nigdy wcześniej nie widziały takich warunków, próbowały dogadać się ze starszą Panią w sprawie sterylizacji jej kotek, zaproponowały zakup karmy i żwirku, powiedziały że znajdą domy dla kotów ale niech mieszkają dalej u tej pani do tego czasu. Kobieta jednak się nie zgodziła, powiedziała, że syn wypuści wszystkie koty na ulicę. Sprawa jest bardzo trudna ponieważ nie mamy 14 domów tymczasowych, do tej pory znalazłyśmy 3 Koty są w dobrej kondycji fizycznej, wszystkie są oswojone, 2 koty mają problemy z oczami, jeden nie ma nóżki. Chcemy wszystkie kotki wysterylizować i wykastrować kocury, nie wiemy jeszcze tylko za co i czy będziemy mogły wykorzystać darmowe sterylizacje w Gdańsku ale przede wszystkim musimy wszystkie koty stamtąd zabrać w przyszłym tygodniu, dlatego apeluje do wszystkich CZY ZNAJDZIE SIĘ U WAS MIEJSCE NA CHOCIAŻ JEDNEGO KOTA??? Sprawa jest naprawdę pilna!!! Pani jest świadoma tego, ze nie da rady i ze nie może mieć i wziąć w przyszłości więcej zwierząt. Brała je ponieważ sąsiedzi je truli i wybijali pod blokiem. Koty tej Pani są zadbane, ładne i bardzo przyjacielskie. Lgną do ludzi. Są karmione. Jeden z kotów nie ma tylnej łapki, niemniej daje sobie świetnie rade. Postanowiłyśmy kotki wysterylizować i szukać im pilnie domów. Bardzo prosimy o pomoc!!! Te koty nie mogą trafić na ulice. Pani mieszka przy Grunwaldzkiej - to ruchliwa ulica. Nie będą miały szansy. Koty z powodu syna tej Pani, nie są tam bezpieczne. Trudno żyć w takich warunkach!!! Sytuacja tej Pani zajmuje się także zaprzyjaźniona sąsiadka. My musimy zająć się zwierzętami. PROSIMY JEŻELI MOŻECIE ZAADOPTOWAĆ LUB PRZYGARNĄĆ NA TYMCZAS FAJNEGO, ZADBANEGO KOTA - POMÓŻCIE NAM!!! PROSIMY POMOZCIE!!! tel. kontaktowy 0600032120 - Monika Kwiatkowska; 0608457026 - Kasia Ślusarska. ZAKŁADAMY ODDZIELNE KONTO NA KOTY Z OLIWY PONIEWAŻ KONTO OGÓLNE PKDT ŚWIECI PUSTKAMI, PIENIĄDZE NA KOTY STOCZNIOWE MOŻEMY WYDAĆ TYLKO NA "STOCZNIOWCÓW". BŁAGAMY O POMOC INTERNAUTÓW DLA KOTÓW Z OLIWY. Dane do przelewu: Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kopernika 6/8, 00-367 Warszawa 81 1370 1109 0000 1706 4838 7309 z dopiskiem “PKDT – koty z Oliwy”
-
Pomocy ! Skórki z kota w Łodzi !!!!
Marlena P. replied to Borówka16's topic in Kotki już w nowych domach
Nie musisz nikogo zawiadamiać, idziesz na rynek znajdujesz skórki z kota, odchodzisz na bok dzwonisz na policję... w Polsce jak i w całej UE jest zakaz sprzedaży skór z kotów i psów a także innych wyrobów z tych zwierząt! -
Jaki to kolor? 2 mixiki od BUDRYSKA czekają na DS
Marlena P. replied to mercy's topic in Kotki już w nowych domach
Szylkretki i tricolorki to nie zawsze dziewczynki :) ale takiego umaszczenia jak ten maluch ma to jeszcze nie widziałam :) -
Slepaczek,mały szczeniaczek.Ma DOBRY DOM :)
Marlena P. replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[url]http://picasaweb.google.com/morlovkite/SlepaczkaCzyliMajaIJejNowaRodzinka#[/url] Tu znajdziecie zdjęcia Ślepaczki czyli Mai i jej nowej rodzinki, ten 2 szczeniak to adoptowany wcześniej ze Starogardu przez pania Anie. Maja ma się dobrze a nowi właścieciele od razu ją pokochali, mąż Pani Ani wziął urlop aby być z Mają w domu cały czas w pierwszych dniach pobytu u nich. Maja miała rozwolnienie i pozostałe psy też dostały, Pani Ania była już z nimi u weterynarza i sytuacja się unormowała. -
Slepaczek,mały szczeniaczek.Ma DOBRY DOM :)
Marlena P. replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Pani, która ją przygarnęła jest naprawdę świetną osobą, pod koniec września adoptowała szczeniaczka ze Starogardu (zobaczyła moje ogłoszenie na trojmiescie i wzruszyła ją opowieść szczeniaków z wiochy które zabrałam wraz z siostrą i kolezanka, kiedy do mnie zadzwonila zdarzyslysmy te szczeniaki wyadoptować (też mieszkały tymczasowo w Starogardzie) ale powiedzialam ze w schronisku jest jeszcze duzo potrzebujacych, zgodzila sie bez wahania a miała już wtedy jednego psa i 4 koty) Jak uslyszala opowieść o ślepaczce (ta Pani nazwała ją Maja) zadzwoniła do mnie abym koniecznie Jej Ją przywiozła, chociaż zarzekała się wcześniej, że ma już przepełnienie w domku. Maja świetnie się poczuła w nowym domku, z pieskami od razu się dogadała i chodzi za kotami, te oczywiście są obrażone na swoją panią :) ale tolerują nową współlokatorke! -
do Rumi :)
-
Psotka ma chyba poprostu szczescie. Przez to, że zachorowałam musiałam spotkać się ze swoją lekarką, jak zwykle w rozmowie z ludźmi pytam się czy nie chcą adoptować kota, okazalo się że Pani doktor chciałaby psa ale na wiosne, poleciałam szybko do komputera, porobiłam zdjęcia szczeniaków do adopcji, zrobiłam też zdjęcie Psotce i tak się Pani doktor zakochala, że chciała już wczoraj po Nią jechać, ale było za późno, więc dziś z samego rana wyruszyłyśmy do dąbrówki. Nie chcąc łamać sobie serca nie patrzyłyśmy na inne pieski, zabrałyśmy Psotke. Jej nowa Pani jest wspaniałą osobą, która kocha zwierzęta, pomaga wolno bytującym kotom pod blokiem, nie przejdzie obojętnie obok krzywdy ani zwierząt ani ludzi. Psotka w nowym domu czuje się świetnie, można powiedzieć, że już się zaklimatyzowała. Jej nowa Pani po drodze ze schroniska kupiła Jej cały osprzęt: piekny czerwony komplecik obróżkę i smycz, posłanie, miski, jedzonko, zabawki. Tylko jej kicia chowa sie za kanapą, ale na pewno przyzwyczai się do nowej współlokatorki Psotki bo to bardzo kochany piesek a kicia już mieszkała z psem (który niestety odszedł w sierpniu tego roku). Poprosiłam Panią Psotki aby zrobiła jej zdjęcia i przesłała na maila dąbrówki za jakiś czas. Pozdrawiam
-
tak, niestety, nie udalo sie jej na czas znalezc nowego domu, ale dalej szuka! pies moze byc w budzie, pilnowac domostwa, firmy, posesji a jednak trudno o chetnych. Gabi z rottki bedzie z nia wychodzic na spacery, odwiedzac ja w schronisku w ciapkowie, troche poznamy blizej jej charakter i mam nadzieje znajdziemy dla niej swietny domek! Ktoś chętny?
-
Może nie będzie takiej potrzeby, zobaczymy jak znajdzie się nowy właściciel, wtedy będziemy z nim rozmawiać o sterylizacji. na razie nie ma miejsca gdzie ją przetrzymać po operacji. Spisze na pewno umowe adopcyjną, a panowie z hurtowni powiedzieli, że będą ją odwiedzać.
-
[quote name='KONICZYNKA 47']Ile ona ma czasu? Tzn. kiedy hurtownia zostanie ostatecznie przeniesiona?[/QUOTE] Już jest przeniesiona. a pies ma zniknąć stamtąd do końca miesiąca :(
-
Suczka nazywa sie Tequila, jak miała 2 lata zabrano ją ze schroniska do tej hurtowni, hurtownia się nie likwiduje tylko zmieniła siedzibę a zarząd nowej siedziby nie pozwala mieć tam psa. Z tequilą był jeszcze jeden rottweiler 2letni Bolek, on już dom znalazł. Pracownik hurtowni nie jest w stanie mi powiedzieć jak suczka będzie sie zachowywać w stosunku do innych psów, do nowych właścicieli ... Akceptowała szybko nowych pracowników, siedziała w budzie z tym 2 psem. Moim zdaniem powinna być na dworzu tylko w kojcu na poczatku i powoli przyzwyczajac sie do nowego "pana". Pracownicy są strasznie załamani, że muszą jej się pozbyć, gwarantują już 3miesięczną porcje karmy dla niej. Nr tel do pana który się nią zajmuje:[FONT=Arial][SIZE=2] 58 623-52-86 Adres hurtowni: Gdynia, ul. Opata Hackiego 12 [/SIZE][/FONT]
-
Dziękuje. Wiem tyle, że pracownicy hurtowni zwracali sie o pomoc dla suczki ale nie widze jej ogłoszenia tam. Jutro dowiem sie szczegółów. Ja dowiedziałam się o suczce w piątek ponieważ chciałam kupić kafelki w tej hurtowni.
-
Suczka nie jest wysterylizowana ale za to zaszczepiona i posiada nawet paszport. Jeśli to stanowi problem to można ja wysterylizować, zorganizuje zbiorke pieniedzy, mam tez zaprzyjaznionych weterynarzy, ktorzy moga zrobic to po kosztach. Właściciele maja gdzieś tego psa, niestety nie wszyscy sa normalni na tym swiecie! Bardzo pilnie szukam dla niej domu, a w sumie podwórka,do końca miesiąca ma zniknąć z hurtowni bo hurtownia tez ma zniknąć. może byc w jakiejś firmie przecież i dalej pilnować, świetnie sie trzyma na swoje 8 lat! Ja niestety nie moge jej wziac mam 7 psow i 14 kotów...
-
Suczka ma około 8 lat, przez całe swoje życie pracowała jako pies stróżujący w jednej z gdyńskich hurtowni. Hurtownia jest w trakcie likwidacji a z psem nie ma co zrobić, pracownicy hurtowni nie mogą jej zabrać do siebie, na własną rękę szukają dla niej nowego domu, do schroniska nie chcą jej przyjąć (bo przecież zajmują się tam tylko porzuconymi psami), fundacja zajmująca się rottweilerami nie ma co z nią zrobić, jedyna nadzieja w tym, że ktoś będzie chciał ją przygarnąć. Suczka może spać na dworze, w budzie, może też być w domu, ważne jest to aby znalazła nowego właściciela, który będzie o nią dbał, karmił i zapewni jej dobre życie. Jest miłym, nieagresywnym psem w dobrej kondycji fizycznej, osobie chętnej adopcją oferujemy miesięczną porcję karmy, budę i transport suczki w wyznaczone miejsce. [B]Monika[/B] E-mail: [EMAIL="marloneczek@wp.pl?subject=Dotyczy%20ogloszenia%20z%20Portalu%20Trojmiasto.pl"]marloneczek@wp.pl[/EMAIL] Miasto: Rumia/Gdynia Tel./fax: 607086022 zdjecia : [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/przygarnij-rottweilerke-ogl2050548.html[/url]
-
Tycia- jest dwu miesięcznym szczeniakiem, bardzo żywiołowa. Została wyrzucona na ulicy w Starogardzie, z bezmyślności ludzi mogła zginąć pod kołami samochodu, umrzeć z zimna i głodu. Obecnie przebywa w schronisku, okazała się bardzo miłym psiakiem, uwielbiającym się bawić. Nie pozwólmy jej zostać w schroniskowej klatce. Jest odrobaczona i odpchlona - gotowa do adopcji! Proszę kontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt ul. Hermanowska 24 83-200 Starogard Gdański tel. (058) 560 99 31 - czynny całą dobę; lub ze mną, chętnie pomogę osobom zainteresowanym adopcją w postaci transportu, mój nr tel: 509-180-009 Zdjęcia tyci: [url]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/przemila-2-miesieczna-suczka-czeka-na-kochajacyh-opiekunow-ogl2050579.html[/url]