-
Posts
28631 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tatankas
-
[B]Dziewczyny masakra,jako wolontariuszka TOZ-u w Policach dostałam takiego maila:[/B] [QUOTE]Witaj tatankas, Witam Dzwoniłam dziś do Pani, ale uważam że lepiej będzie to napisać. Mam sąsiadkę, która jakiś czas temu przygarnęła do domu psa ze schroniska. Suka to dorosły amstaff i na początku wszystko było ok, lecz teraz jest tragedia. Właścicielka nadużywa alkoholu i mieszka w jednym pokoju przy ulicy Bankowej 22. Nie wyprowadza psa na spacery i nie karmi. Pies w tym momencie jest w bardzo, ale to bardzo złym stanie. Suczka jest przywiązana do haka wbitego w ścianę i tak od kilku miesięcy. Jest bardzo bita, ponieważ załatwia swoje potrzeby pod siebie. Właścicielka jej nie daje jej ani jeść ani pić, bo stwierdziła że nie będzie się dzięki temu załatwiać. Kiedy już to zrobi jest przez to bardzo bita, kopana i zaczęła jeść swoje odchody ze strachu. Jest strasznie wychudzona i ma bardzo zaropiałe oczy oraz strasznie suchy nos (podejrzewam odwodnienie). Dodam, że kobieta wcześniej miała malutkiego kundelka który został przywiązany w lesie do drzewa (przez opłaconych przez nią małolatów). Obawiam się, że ta suka może skończyć tak samo. Bardzo Panią proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, ta suka jest bardzo łagodna i straszna pieszczocha i żal że ze schroniska trafiła w takie paskudne łapska!!! Piszę anonimowa ponieważ jak wcześniej pisałam jestem sąsiadką tejże kobiety. [/QUOTE] Już dzwoniłam do innych dziewczyn z TOZ-u naszego,prawdopodobnie dzisiaj idziemy ze Strażą Miejską na interwencję tam,bo to nieciekawa dzielnica jest.w razie W pies wyląduje pod naszą opieką w Sierakowie na Kwarantannie,innego wyjścia nie mamy.Krzywdy nie dam jej tam zrobić.Dobrze by było cosik jej wykombinować,jakiś DT jeżeli to prawda,odezwę się po powrocie.
-
[B]Dziewczyny masakra,jako wolontariuszka TOZ-u w Policach dostałam takiego maila:[/B] [QUOTE]Witaj tatankas, Witam Dzwoniłam dziś do Pani, ale uważam że lepiej będzie to napisać. Mam sąsiadkę, która jakiś czas temu przygarnęła do domu psa ze schroniska. Suka to dorosły amstaff i na początku wszystko było ok, lecz teraz jest tragedia. Właścicielka nadużywa alkoholu i mieszka w jednym pokoju przy ulicy Bankowej 22. Nie wyprowadza psa na spacery i nie karmi. Pies w tym momencie jest w bardzo, ale to bardzo złym stanie. Suczka jest przywiązana do haka wbitego w ścianę i tak od kilku miesięcy. Jest bardzo bita, ponieważ załatwia swoje potrzeby pod siebie. Właścicielka jej nie daje jej ani jeść ani pić, bo stwierdziła że nie będzie się dzięki temu załatwiać. Kiedy już to zrobi jest przez to bardzo bita, kopana i zaczęła jeść swoje odchody ze strachu. Jest strasznie wychudzona i ma bardzo zaropiałe oczy oraz strasznie suchy nos (podejrzewam odwodnienie). Dodam, że kobieta wcześniej miała malutkiego kundelka który został przywiązany w lesie do drzewa (przez opłaconych przez nią małolatów). Obawiam się, że ta suka może skończyć tak samo. Bardzo Panią proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, ta suka jest bardzo łagodna i straszna pieszczocha i żal że ze schroniska trafiła w takie paskudne łapska!!! Piszę anonimowa ponieważ jak wcześniej pisałam jestem sąsiadką tejże kobiety.[/QUOTE]Już dzwoniłam do innych dziewczyn z TOZ-u naszego,prawdopodobnie dzisiaj idziemy ze Strażą Miejską na interwencję tam,bo to nieciekawa dzielnica jest.w razie W pies wyląduje pod naszą opieką w Sierakowie na Kwarantannie,innego wyjścia nie mamy.Krzywdy nie dam jej tam zrobić.Dobrze by było cosik jej wykombinować,jakiś DT jeżeli to prawda,odezwę się po powrocie.
-
Widzisz,wstyd się przyznać,ale ja też tak myślałam jeszcze 8 lat temu i moja sunia miała szczeniaki dla zdrowotności,tylko raz w życiu.I nie ustrzegło jej to jakoś przed guzami sutków.Teraz wszystkich naokoło uświadamiam sama,czemu nie było takiej osoby koło mnie wtedy,która by mi wybiła to z głowy :(:(:(
-
[b]bros[/b] ale teraz już odchodzą wszyscy od tej teorii,żeby sunia mogła osiągnąć dojrzałość.Sterylizacja niczego nie hamuje,moja miała 13 miesięcy jak ją wysterylizowałam,nie widzę,by się zatrzymała w rozwoju,czy psychicznym,czy fizycznym.Wcześniej miałam sunię bokserkę niesterylizowaną 10 lat.Nie widzę między nimi różnicy.Cieszę się tylko z tego,że problem cieczek będę miała z głowy,także guzów,których mojej staruszce nie oszczędziło życie(na sutkach,łapach,karku,grzbiecie-były usuwane)a na koniec dorwała ją białaczka.
-
Następna boksiowa cioteczka przybywa.Będziemy doglądać.Sunie śliczne.Ogoniasta młoda jest super(strasznie podobna do mojej,tylko moja bez ogona :(:(:(),tylko trzeba jej jakieś 6-8kg dorzucić,starsza też cudo i też podtuczyć.Co do sterylki to ja swoją gówniarę sterylizowałam po pierwszej cieczce,ale tylko dlatego,że moja miała problemy zdrowotne wcześniej i trzeba ją było do ustanu urzyteczności publicznej doprowadzić.A po drugie to nie mam zaufanego weta i dosyć długo zajęło mi znalezienie odpowiedniego.Jestem za przed pierwszą cieczką,bo moja w cieczce szału dostawała,a zaraz po niej miała ciążę urojoną,co przesunęło sterylkę o kolejny miesiąć.
-
W sobotę, ok 21 Nora zerwała smycz i poleciała za psem (ul. Studzienna, Szczecin - okolice Hożej). Suczka ma czarna lakierowana obrożę, z ozdobnymi kosteczkami, kaganiec i kawałek czarnej smyczy. Jest łagodna do ludzi, nie lubi kotów i niektórych psów. Niedawno przechodziła operację i wciąż wymaga opieki weterynaryjnej. [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/TPgBK204ykI/AAAAAAAAFrg/KMqfgCEYqSc/P1100100.JPG[/img] Marta 517680264, Agnieszka G. 694812002
-
boksiowaty dziadzio Bodzio za TM :(
tatankas replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kapselku pieniążki z bazarku powinny być,potwierdzisz czy doszły na bazarku i tutaj,jak możesz :p -
[quote name='Maruda666']Posprawdzałam - nr konta właściwy. To chyba też zależy od tego między jakimi bankami przebiega operacja. Mam nadzieję, że w poniedziałek wpłynie na konto.[/QUOTE] Dokładnie tak,do mnie też przelewy idą tego samego dnia,albo jeden dzień,o ile jest to taki sam bank,lub bank z tych większych.Miałam jak na razie tylko parę sytuacji,gdy przelew szedł więcej niż 4 dni. Pabluś,tak jak inne bokserki,jest mądry,piękny i zdolny,tylko trzeba tak jak z każdy psem z nim ćwiczyć,wcześniej nikt tego nie robił,więc jest na etapie umiejętności 2-3 miesięcznego psiaka.
-
boksiowaty dziadzio Bodzio za TM :(
tatankas replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj dokonałam przelewu z bazarku.Są dwie wiadomości-zła i dobra.Zła to taka,że przelew zrealizowany zostanie dopiero 13.12.2010.Dobra to taka,że za zwłokę we wpłacie [b]agnieszka32[/b] dodała dziadziusiowi od siebie nawiązkę,więc będzie całe [b]230zł[/b] dla naszego staruszka.Chyba nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło. -
Likwidacja schroniska w Swarzedzu - ratujmy psiaki !!!
tatankas replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Ikarus to faktycznie piękny psiak.Kundelek maxi piękny psiak.Nie dziwię ci się,że się zakochałaś.W końcu na żywo te wszystkie psiaki wyglądają o wiele ładniej. -
[quote name='Kapsel']Takie informacje tez dostałam od Germaine, biedny Pabluś, dostał tez antybiotyk. Może coś zjadł na spacerze? Informacje dostałam od Germaine telefonicznie, bo ona jest w drodze z Dagusiem, [URL]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=616[/URL] jedzie prawie na sygnale bo dostał chyba skrętu żoładka :-(:-(:-( Mam tez informacje dotyczące operacji. Operacja odbędzie się w najbliższym czasie, bo za długo czekać z nią niestety nie można. Najgorsze jest to złamanie w łokciu. Jeśliby się nie dało zrobić, obleje mu się i powstanie taka gula, więc nie ma wyjścia operacja musi być. Moze go to tez bardzo boleć i dlatego tez u niego takie zachowania występują. Operacja będzie bardzo poważna i ciężka. Po operacji mogą wystąpić komplikacje, dlatego że specjalną płytkę, (będzie sprowadzona z zagranicy, tak jak i śruby) którą mu umieszczą może się i tak zdarzyć, że będzie mu się ona obsuwała, lub może się obluzować i to jest bardzo niebezpieczne. Przewidziane koszty wyglądają następująco: koszt śrub i płytek - 500 zł :shake: Koszt operacji+rehabilitacja+leki chirurdzy planują w granicy 1800-2500zł. :shake: Kochani, damy radę???? :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla:[/QUOTE] Jak to [b]Kapselku[/b] znowu w nas wątpisz,pewnie,że damy radę.Nie ma innej opcji!!!
-
boksiowaty dziadzio Bodzio za TM :(
tatankas replied to kora78's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i skończył się bazarek na dziadzia,jak tylko dostanę wszystkie przelewy to wysyłam na konto SOS Bokserom z bazarku [b]215zł[/b] na święta jak znalazł. -
Likwidacja schroniska w Swarzedzu - ratujmy psiaki !!!
tatankas replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
To samo pomyślałam [b]Agnezja[/b],ale tego pręgusa pod boksia jeszcze da się podpiąć,ale szarego już na pewno nie.Oba psiaki nieźle wyglądają,a fundacje bokserowe mają psiaki w o wiele cięższych stanach,więc na razie wątpię,żeby któraś się nimi zajęła,dajcie na strony ttb(pod asta,pitbulla)może tam się nimi zainteresują. -
Masz z wikipedii: " [LIST] [*]Rozdzielamy przecinkami zdania współrzędne połączone następującymi spójnikami: [/LIST] a) przeciwstawnymi: [B]a, ale, i, lecz, jednak, jednakże, zaś, wszakże, owszem, natomiast, tylko, tylko że, dlatego że, mimo że, chyba że, jedynie, przecież, raczej, tymczasem, za to[/B], " [SIZE=5]Wierzę,wierzę,tylko ogonki mnie zabiły-bo były!!![/SIZE]