-
Posts
28631 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tatankas
-
[quote name='tu_ania_tu']to pewnie jakieś nieścisłość. Trzymam kciuki za chłopaka i za dotychczasowych właścicieli, zeby wytrzymali do chwili znalezienia domu[/QUOTE] Właścicielka psiaka napisała do mnie na gg: [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]sledze watek i ktos napisal ze jest jakas niescislosc ze szczeppieniami juz wyjasniam jak gabor do nas trafil bylo krucho z kasa i zaszczepilismy go na parwowiroze i nosowke a ze nie mial stycznosci z innymi zwierzetami nie uciekal tak zeby wracal np na drugi dzien to szczepienie na wscieklizne odkladalismy to na "pozniej" jesli to przyszly wlasciciel nie bedzie chcial go zaadoptowac przed szczepieniem jak najbardziej zalatwie to wiec z tym nie bedzie problemu[/FONT][/COLOR][/QUOTE]
-
[B]Kolejne wiadomości na temat psa od jego właścicielki: [/B][QUOTE]Gabor mieszka w domku, ale mysle ze w mieszkaniu tez by mogl, czas spedza i w domu i na dworzu, jak w domu to z reguly spi;). Ksiazeczke mial, ale zjadl;) (zostawilam kiedys na wierzchu) mial szczepienia podstawowe i regularne odrobaczanie ostatnie miesiac temu, nie mial szczepienia przeciwko wsciekliznie. W domu sie nie zalatwia nawet jesli zostaje bardzo dlugo, ale nigdy nie zostawal dluzej niz 4 godziny. Z jedzeniem jest gorzej, otoz je tylko sucha karme. Po puszce czy gotowanej kaszy z warzywami i miesem ma rewolucje zoladkowe (biegunka na calego), po makaronie tez nie ciekawie mniej ale tez. Jak dostawal jedzenie "ludzkie" puszczal straszne smierdziele;P Lubi przysmaki dla psow , ale to tez zalezy czy ma dzien, ale najbardziej przepada za scieganmi wedzonymi czy jakos tak. Nie bawi sie zabawakami tzn. nie lezy i je gryzie. Lubi jak mu sie rzuca pilke ale jej nie przynosi tzn. przyniesie ale chce zeby mu ja odebrac i znowu rzucic, lubi tez jak sie kopie mu pilke do nogi wtedy tez sie wlacza do gry. Kradnie jedzenie ze stolu pod nasza nieobecnosc a jak sie wejdzie do pokoju to wie ze zle zrobil bo wieje rozradowany na dwor;P Umie sobie otworzyc drzwi (otwierane na zewnatrz i do wewnatrz) Jak jest goraco na dworzu to kopie dziury w ziemi i sie chlodzi. lubi latem zabawy z woda my go polewalismy woda ze szlaufa to mial ucieche na calego. Nie wiem jak do obcego bedzie sie zachowywal, ale np. jak mi bylo smutno albo plakalam to przychodzil i lizal mnie po buzi albo kladl glowe na kolanach. Jego slaboscia sa slodycze pod kazda postacia lody,czekolada galaretka no wszystko. Bardzo lubi owoce najbardziej banany, ale zje wszystkie. Lubi tez wazywa, czy na surowo to nie wiem ja mu dawalam zawsze ugotowane np. z zupy. Nie lubi kapieli, stoi w wannie spokojnie ale "modli" sie zeby szybko bylo po wszystkim:) Po dzisiejszej jezdzie chyba moge stwierdzic, ze ma chorobe lokomocyjna (wczoraj tez jechal nic sie nie stalo ale na wszelki wypadek dalam mu aviomarin). W samochodzie to roznieraz jest spokojny a raz szaleje zawlaszcza jak ktos idzie albo widzi psa. Co do stanu zdrowia to u weta byl tylko dwa razy, na szczepieniach i jak mu sie zlamal paznokiec. nigdy nie chorowal nie mial kaszlu czy kataru. Oczy nigdy nie ropialy. [/QUOTE]
-
Diana coś nie może wkleić odpowiedzi,więc poprosiła mnie : [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Arial]Wiem, ze macie sporo boxerków w potrzebie ale w tym wypadku chcemy uniknąć nieszczęścia a dokładniej pogryzienia kogoś np. gości albo babci, która zostaje z dziećmi w domu i już boi się psa. Najgorsze jeśli do starszego dziecka przyjdą koledzy a pies zacznie bronić pozostałych dzieci. Przy 3 dzieci nietrudno o jakieś niedopatrzenie a z takim psem należy po pierwsze pracować - na co nie ma czasu a po drugie mieć oczy naokoło głowy. Nie chciałam zostawiać właścicieli z tym problemem ani namawiać na szkolenie , ponieważ rozmawialiśmy o całej sytuacji i na prawdę to jest najlepsze wyjście - nowy dom. Państwo nie kupili sobie pieska pod wpływem nieprzemyślanej zachcianki ale przygarnęli przybłędę, którym po prostu zaopiekowali się dłuższy czas myśląc, że dostosowuje się sam do warunków jakie mają. Teraz na świat przyszło kolejne dziecko i w tym wypadku na prawdę trudno wybierać - bezpieczeństwo rodziny czy pies. Myślę, że Państwo podjęli właściwą decyzję i znajdzie się dom dla przystojniaka. Ktoś, kto adoptuje psiaka musi się liczyć z długimi spacerami w różnorodne miejsca do ludzi, psów i innych zwierząt. Widząc jak pies z radością skakał w ramiona swojej aktualnej właścicielki, wierzę, że tak samo przywiąże się do nowego właściciela, tylko potrzeba czasu. Nie wygląda mi on na psa skrzywionego psychicznie a jedynie na typowo nie zsocjalizowanego - niestety tak jak pisałam wcześniej trudno mi coś więcej napisać bo za krótko psiaka obserwowałam. Nie mam pojęcia jak wygląda faktycznie obrona dzieci czy posesji. Trzymam kciuki za udaną adopcję i oczywiście będę śledziła wątek;)[/FONT][/COLOR][/QUOTE]
-
Wymiana cewniczka u weta,jak on spokojniutko leży :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/785/a94a1c7aa2c26b55med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/818/fbe18a262095fa4amed.jpg[/IMG][/URL] Takich zdjęć bardziej szczegółowych z wymiany nie będę wstawiać,bo jeszcze się nam chłopak zarumieni ;):D
-
Zabawa w domku :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/838/1421411ce6d7fe1bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/830/5fc08a4d923c69d4med.jpg[/IMG][/URL] :loveu::loveu::loveu:Spanko:loveu::loveu::loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/830/528410e04923ebb3med.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze na spacerku: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/830/eb5069815c6fd9cdmed.jpg[/IMG][/URL]
-
A tu kilka nowych zdjęć KINGa: Ze spacerku nad wodą :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/830/c88662ad0a60e076.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/790/497e90ed925c07c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/639/aac5f2f318023864.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/790/7335077a9c877f4c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/837/96bf6e4661dca0ce.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='MusliStracciatella']Z dzisiejszego spotkania , rozmowy i obserwacji psa moge tylko powiedziec, że pies rokuje bardzo dobrze jesli chodzi o zachowanie . Nie próbował mnie gryżc nawet przy głaskaniu , jednak Panstwo zwrocili uwagę, że terenu pilnuje bardzo , jak równiez dzieci, wiec więcej na pewno widac by było na miejscu, w domu , ogrodzie. Pies prowadzany przy innych psach napinał się i szykował do ataku. Suka, która mu odburkneła byla na tyle skuteczna, że sie uspokoił w stosunku do niej a nawet, wyciszył ogólnie w stosunku do pozostalych psów. Oczywiscie spotkanie było na obcym dla niego terenie, na smyczy i w kagańcu bo w tym czasie mielismy normalnie szkolenie ale w momencie, kiedy tylko startował do psa wystarczyła krótka korekta smycza i krótkie "nie" a pies rezygnował z ataku . Interesował sie wszystkim, wiec myslę, że te liczne bodżce mogły powodowac, że te ataki nie były takie jak opisywali własciciele. Bardzo ciekawski i kontaktowy, widac, że dużo mozna mu zaoferowac, tylko trzeba miec czas. Szczególnie potrzebna mu socjalizacja miedzy ludzmi i psami a tego nie mogą zapewnic mu aktualni właściciele. Państwo mieszkaja w Gryfinie i nie stac ich na szkolenie ani na dojazdy nie mówiac o czasie, ponieważ maja 3 dzieci i to najmłodsze w wieku 4 mies.[/QUOTE] Dziękuję Diano za opis psiaka :)
-
Bokser dominator potrzebuje nowego domku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/207014-Bokser-quot-dominator-quot-Gryfino-szuka-domku[/url]!!!
-
Dostałam dziś o 9.00 rano telefon od Diany z "Psiej Farmy" ze Szczecina,że ma ciężki orzech do zgryzienia,nad którym trzeba popracować,niestety właściciele obecni nie dają sobie z nim rady i szukają mu nowego domku. Maila otrzymałam od właścicielki ze zdjęciami psiaka,poprosiłam też ją,żeby coś o nim napisała,mali był właśnie zatytułowany boxer "dominator":
-
[quote name='olly']Dziś lecę do Michała, to więcej filmików będzie, jak wrzuci je na YouTube. Tatakas, przesłałam Tobie foto Kinia ze spacerku nad rzeką :) A ten boksio do oddania to młodziak czy dziadzio? załatwiaj foto i opis, wrzucimy go na stronkę.[/QUOTE] Z rozmowy wywnioskowałam,że młody,około 2-3 lata,potrzebuje silniejszej ręki i szkolenia. Czekam na filmiki :):):)
-
[quote name='olly']no to proszę :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=NRAlw1MxFTo[/url][/QUOTE] To już wynalazłam i oglądałam też już,dalej mało :) No a druga sprawa,że dziś dostałam kolejny telefon o bokserku potrzebującym nowego domku,jak będę coś więcej wiedziała to założę temat,boksio jest w domku stałym w Gryfinie,państwo będą go trzymać do czasu znalezienia mu nowego domku,po prostu mają z nim problemy wychowawcze i muszą go oddać,został przez nich znaleziony rok temu i przygarnięty.Więcej napiszę,jak już będę wiedziała więcej :)
-
[quote name='toska_latte']Nie mam pomyslu na ONka :( mysle i mysle, ale nie mam chwilowo nikogo, kto jeszcze moglby byc dt, wszyscy zapsieni :( Martus, strasznie mi przykro z powodu Agatki :calus:... Za to ustalilysmy, ze boksiolek trafia na ten tydzien do mnie, wiec chociaz jeden problem zostanie rozwiazany :)[/QUOTE] Boziu toska_latte-jesteś kochana :):):)
-
[quote name='olly']Kochani, jest nadzieja, że Kinio będzie chodził, nawet może sobie pobiega :) King z dnia na dzień jest coraz silniejszy, nie wiem, jak to się dzieje, ale on młodnieje. Zachowanie szczeniaka, zabawy piłką, sznurem.. nie może usiedzieć w jednym miejscu :) Od ostatniej dawki sterydów przytył już 2 kg!!!!! Apetyt ogromniasty!!! [U]Wizyta w lecznicy:[/U] Na dzień dobry podeszła do mnie Pani i zapytała, czy ten bokser to Kiniu z Fundacji, Pani go wycałowała, wymiziała, i takie tam... Następnie wyszedł wet. Słodki z gabinetu i kazał Kiniusia włożyć do wózka, wyszedł przed lecznicę, a za nim wszyscy oczekujący, było około 20 osób, którzy oglądali naszego boksia, jak śmiga na wózku :)King oczywiście był mega szczęśliwy, że jest w centrum uwagi :) Potem standardowo wielkie przywitanie z pracownikami Kliniki (bez tego się nie obeszło), a potem już wizyta w gabinecie (.....) No i same pozytywne informacje: 1. Kinio ma odruch kopulacyjny, czyli ten, który jest odpowiedzialny za samodzielne oddawanie moczu, za kilka dni wyciągamy cewnik i sprawdzamy, czy Kinio zacznie siusiać sam 2. Organizm, który nie ma czucia wewnętrznego wykształca sobie czucie oboczne (u Kinia staje się to w zaskakująco ekspresowym tempie), sam lekarz był zdziwiony!! Jeśli tak będzie dalej, to jest możliwość, że Kiniuś będzie chodził!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale potrzebna jest rehabilitacja!! Tak jak pisała Tatankas to koszt 700 zł. Rehabilitację przeprowadzałby sam dr Słodki. Zabiegi, jakie zalecił: galwanizacja, elektrostymulacja mięśniowa. 3. Dziś Kiniuś miał wymieniany cewnik na nowy, tym razem cewniczek jest przyszyty do brzuszka, bo pęcherz w końcu wrócił do normalnych rozmiarów i cewnik nie zmieścił się cały do przewodu moczowego, a jakby go ucięli, to mógłby podrażniać tą końcówką ścianę pęcherza. A na koniec historia jamnika, pacjenta dr Słodkiego. Jamnik miał takie same objawy, pojechał do dr M. który zalecił eutanazję... Właścicielka psa nie zgodziła się, jamnik przeszedł leczenie takie jak Kinio, nie poskutkowało. Ale po kilku dniach u jamnika zaczęło wykształcać się czucie oboczne. Jamnik przeszedł rehabilitację, a teraz już chodzi...!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochani, jest szansa, że Kiniu stanie jeszcze na swoje łapuchy. On tak bardzo się stara, tak bardzo chce, tak bardzo walczy...[/QUOTE] Ja się tak starałam,żeby wszystko co mi powiedziałaś dokładnie opisać,a ty nie wytrzymałaś i musiałaś dziś jeszcze wejść.hihihi.Kochana jesteś :)
-
Dziewuchy zapraszam na ogólny wątek boksiów z SOS Bokserom: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205451-Fundacja-SOS-bokserom.-Boksery-i-mixy-bokser%C3%B3w-do-adopcji-"]http://www.dogomania.pl/threads/205451-Fundacja-SOS-bokserom.-Boksery-i-mixy-bokser%C3%B3w-do-adopcji-[/URL] Nutusiu mam już pieniążki z dwóch bazarków na twoje dziewuchy w sumie wyszło 329,80zł,teraz zastanawiam się,czy przesłać pieniążki tobie,czy na konto fundacji,nie wiem,czy masz teraz jakieś wydatki,czy nie???Decyduj :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/205482-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAMY-na-ONk%C4%99-Lucy-i-bokserki-Nutusi[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/204597-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZAMY-DLA-DZIEWUSZKI-ZABAWKI-boksia-LILI-i-inne-podopieczne-Nutusi[/url]
-
Fundacja SOS bokserom. Boksery i mixy bokserów do adopcji !
tatankas replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Super,że już stronka czynna,będzie gdzie się rozliczać z bazarków,jak będą na sos ogólnie robione.A fundacja ma mnogo wydatków przy takiej kupie psiaków :) Zapraszamy do nas,psiaki potrzebują waszej pomocy,fundacja bez was nie ma szansy przetrwać!!! -
Przed 22.00 zadzwoniła do mnie Ola informując,że dopiero wrócili z kliniki,Kiniu odzyskuje odruchy oboczne,ma odruchy kopulacyjne,co może oznaczać,że niedługo zacznie samodzielnie funkcjonować pęcherz,a także,że ciało w niewiadomy sposób się regeneruje,jest mała nadzieja jak na razie,że jednak zacznie chodzić,ale potrzebna rehabilitacja ,w klinice są zakochani wszyscy w Kiniu,chcą zacząć jak najszybciej,lekarz załatwił rehabilitację po kosztach,za 10 zabiegów zamiast 1500zł zapłacilibyśmy 700zł,ale potrzebne wspomożenie fundacji,bo ma tyle wydatków,że kwiczy.Kto może przesłać grosz,to prosimy bardzo,kto może wystawić bazarek to będziemy bardzo wdzięczne. Z opowiadania Oli wiem,że KInia na miejscu nie można utrzymać,jest teraz jak stare ADHD :):):) Dziś już Ola nie da rady napisać,bo ma jeszcze kupę pracy do wykonania i mnogo telefonów,ale jutro pewnie się odezwie i napisze więcej,albo sprostuje moje błędy.Boziu tak bardzo się cieszę,może nasz KING jeszcze pobiega :):):)
-
Ja również z wami.Ada-Malwinka miała wielkie szczęście,że trafiła do Ciebie,więc musi się skończyć dobrze.Co do obaw,to ja też strasznie się bałam przed sterylką,prawie sr.... w gacie,a mąż mi wcale nie ułatwiał gderając,że jak coś się psu stanie to będzie tylko i wyłącznie moja wina.Na szczęście przeszła zabieg bez zarzutu,szybko się zagoiło wszystko,a teraz po pół roku prawie blizny nie widać.Będze i u ciebie dobrze :)
-
Dziewczyny-nie wiem jak wam to powiedzieć,pół dnia łażę struta:placz::placz::placz:,ale muszę napisać-szczurek mi zwiał:placz::placz::placz:.Po wczorajszej rozmowie z alice midnight dziś około południa wzięłam dzieciaki i szczurka w klatce,chciałam do weta iść go zbadać,czy chorubska żadnego nie ma,najpierw zniosłam klatkę i postawiłam przed klatką w bloku,weszłam na półpiętro po wózek z dzieckiem i gdy schodziłam podbiegł do klatki jakiś wałęsający się mieszaniec wilczura i uderzył w klatkę:angryy::angryy::angryy:,spód się odczepił i szczurek zwiał przed psem prosto w las(ode mnie od klatki jakieś 30 metrów),szukałam go kilka godzin z dziećmi,potem doszły koleżanki z Tozu mojego,bezskutecznie,wieczorem idę jeszcze po okolicznych klatkach rozwiesić plakaty,może ktoś go znajdzie znowu.Tak bardzo chciałam go uratować,mówiłam mu wczoraj,że już jest u mnie,już jest bezpieczny i żeby się nie bał,a tu dziś takie coś:placz::placz::placz:Jestem załamana:placz::placz::placz: