To ja bylam na wizycie przed adopcyjnej.Dziewczyna mieszka w sporym wynajmowanym mieszkaniu z dwoma innymi osobami tez studentami,których w momecie wizyty nie bylo wiec nie wiem jakie jest ich nastawienie do nowgo lokatora.Domek jest juz po belgijskiej stronie granicy,to niszczenie rzeczy trochę komplikuje sprawę według mnie. tak młoda sunia potrzebuje bardzo duzo czasu ,pracy i cierpliwości.To ze żadna z pan mama ani córka nie wchodzą na dogo trochę mnie dziwi ale może kontaktują się z Cantadora..